Orinoko
Kapłanka domowych śmieci przywołuje synów,
którzy na sankach szlifują betonowe podwórko.
Wieczorem bawił się w terrorystów na śmietniku.
Ich zakładnik szuka niedopałków starego świata.
W bramie różowe dziewczyny Made in China ,
na przemarzniętych stopach ostatni krzyk mody.
Jej syn na parapecie zaklina śnieg: „padaj, padaj!”
Schodzi po węgiel do piwnicy, musi ratować ogień
w żelaznym gnomie, który jest tak złośliwy,
że potrafi zgasnąć podczas największych mrozów.
We mnie wyjałowione pola słoneczników,
plewione w czynie społecznym przez kobiety,
Wioletta Grzegorzewska
---
Okno
Przemiany
Ryba u Franciszkanów
Lokatorki
Za górami
Postój
Obraz nadchodzi
Pilnujemy dymu z komina
W hotelu przy Żyznej
Amazonki
Ciuciubabka
Blue Velvet
Przedwiośnie
Wszystkie wieczory świata
Bigbitowo
Bezsenność w Ryde
Morfinowe
Oko waserwagi
Kołyszże sie, kołysz
Wszystko o mojej babce
Okonie
Malowanie z Wasylem Surikowem
Kurze oko
Wszystko o moim ojcu
Języki cząstek
Z chirurgii ogólnej
Oko kotary
Stancja w Siemianowicach
Duszne rondo
Bigos w klubach emigrantów
Lekcje tańca dla zaawansowanych
Z duchami
O śmierci
Forget-me-not