Przemiany - Wioletta Grzegorzewska

Przemiany

We mnie wyjałowione pola słoneczników,
plewione w czynie społecznym przez kobiety,
które w niedziele przywoził stary osinobus,
pestycydowe raje ptaków i umorusanych dzieci
bezczeszczone regularnie przez pijanego sąsiada,
który jak pokurczony hobbit z rozpiętym rozporkiem
spuszczał się na liście oblepione wiankami mszyc.
Co z tego wyrosło: mszycozaury? homomszyce?
Osiedla koślawych domów na łodygach asfaltu.

Wioletta Grzegorzewska
О книге

Язык

Польский

Год издания

2017-07-12

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙