Disce puer
Siadł król Batory 2 na swej stolicy
W sławy i blasku potędze;
Miecz mu połyskał w dzielnej prawicy,
Dłoń drugą oparł na księdze.
Przed królem stało małe pacholę 3 ,
Uśmiech miał w oczach swawolny,
Ale myśl jakąś jasną na czole,
A był to biedny żak 4 szkolny.
Choć ubiór jego nie lśnił szkarłatem,
Bo nosił świtkę 5 siermiężną 6 ;
Nie drżał on trwożnie przed majestatem,
Choć stał z pokorą należną.