O ziemio nędzy...

O ziemio nędzy i zamarzłych kęp!
W łonie twym ognie gorzeją głęboko,
A pierś twa zimną i twardą opoką,
Którą lemieszem targa człowiek-sęp...
Nad tobą co dzień białe słońce wschodzi —
Już by i skały stopił ciągły żar!
A tyś niezmienna, z praodwiecznych kar
Twe ciało ścięte w lód i wiecznie chłodzi...
Nad tobą tarcza księżyca srebrzysta
Co noc zawisa, blada i promienna —
A tyś jak prawda jakaś przedwieczysta,
Zlodowaciała, zimna i kamienna...

Władysław Orkan
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2014-11-12

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙