Błogosławiony Sadoch
Polską słońce poranne płynie —
Nie nad żyznémi pola rozłogi 1 ,
Bo same pustki, trupy, pożogi,
W błogosławionéj Piastów krainie, —
Bo plenne 2 niwy, zamożne wioski,
Bogate miasta kwitnącej Polski,
Nawiedził srogi miecz kary boskiéj
Wróg chrześcijaństwa, zbójca mongolski.
Kędy przeleci Tatarzyn dziki,
Szlak swój naznacza krwi polskiéj falą,
Co noc to szérzej łuny się palą,
Co dzień straszliwsze rozpaczy krzyki;