Pogrzeb młodego rolnika
Wczora, młody łazarzu 1 , śledząc wzrok twój pilno,
I słysząc w zeschłych piersiach muzykę mogilną,
Tętno co słabo kołata...
Kłamałem twéj rodzinie i tobie, i sobie:
Że cię ręka lekarza podźwignie w chorobie,
Że jeszcze wrócisz do świata.
Dzisiaj — w jodłowéj trumnie leży trup młodzieńczy,
Matka upadłszy na twarz, żałościwie jęczy,
Głową o trumnę uderza;
Na ławie cudzy ludzie wzdychają przy czarce,
Wzdycha ojciec, że stracił pomoc w gospodarce,
A dzwonnik śpiéwa z psałterza.