Dodatek
Pedantycznego zbieracza wierszy moich napisanych w okresie getta warszawskiego, czytelnika dwóch wydanych zbiorków (wydanych w znaczeniu konspiracyjnym, w maszynopisach) Wołanie w nocy i Donos poetycki oraz panów z Gestapo 1 , Kripo 2 i konfidentów amatorów uprzejmie informuję, że dodając do tychże dwóch zbiorków (z których wywodzą się tytuły poszczególnych rozdziałów) wiersze nowe, usunąłem następujące:
Popularny i obiegający getto w wielu odpisach (ale zły) wiersz Pożegnanie z czapką , wiersze O wąsach i bródce , Piotr Płaksin u Toebbensa , Sylwester 1942 , Kołysanki , Łódź .
Wiersze te więc nie istnieją w żadnych innych kopiach niniejszego i szukać ich nie należy.
Gdy w nocy, leżąc w ciemności, głośno myślę,
Gdy cisza krzyczy, a oczy pełne łez —
Wnet o Warszawie marzę i o Wiśle,
I tak mi ciężko, i tak mi smutno jest.
I właśnie wczoraj, przy filiżance kawy,
Czarnej jak moja zasępiona myśl,
Podszedł ktoś do mnie: „Liścik do Warszawy...
Dwadzieścia złotych... Wyjeżdżam dziś... ”
Warszawo, cóż Ci napiszę,