Kontratak (wersja II)
Spokojnie szli do wagonów,
jakby im wszystko zbrzydło,
piesko patrzyli szaulisom 2 w oczy...
...bydło!
Cieszyli się śliczni oficerkowie,
że nic nie działa im na nerwy,
że idą tępym marszem hordy,
i tylko dla werwy
trzaskały pejcze:
w mordy —
Tłum milcząc padał na placu 3 ,
nim się w wagonie rozełkał,