Romans współczesny
Ona była placówkarka 1 ,
on był werkszuc 2 — fajny chłop,
i do spółki dostawiali
masła, jaja, ser dla szop 3 ...
Ona rano szła za murek,
on przez murek za nią w trop...
co przyniosła — sprzedawali —
masło, jaja, ser dla szop...
Czasem bili ją po mordzie,
kiedy żandarm krzyknął: STOP...
wtedy próżno czekał werkszuc
na to masło, ser dla szop...