Trzy listy o wąsach i bródce
Mistrzu! Wesołku najsmutniejszy,
Ty, co posiadłeś wielką sztukę,
w dniach najstraszliwszych właśnie od Ciebie
że chociaż źle... choćby najgorzej,
i choćby ze śmiercią się kumać pląsem,
filozof głodny i kopany
jeszcze uśmiecha się pod wąsem...
Daremnie męczysz się i pocisz
(pocić się nie jest w dobrym tonie...),
ażeby więcej ludzi zepchnąć
i więcej zmieścić ich w wagonie.
Daremnie z ludzi robisz masło,