modlitwa w pańskiej służbie
wpłynął pan dnia siódmego do mojego snu.
i wezwał przed swoje oblicze.
i rzekł:
obudź się, albowiem pora najwyższa odrobić pańszczyznę.
albowiem zbawieni najprędzej będą ci, którzy nawet w dzień pański
pracują na moją chwałę.
i dyżur pełnią przy czarnych owieczkach.
i nie sprzedadzą się za trzydzieści złotówek,
lecz dzień wolności
od zła wszelkiego za to mieć będą.
tak oto przez sen przykazał pan.
a ja otwarłem oczy na nowy już czas.