Hipopotam

O ile się nie mylę,

to mieszka gdzieś nad Nilem.

Jest wielki, prze-o-grom-ny,

a przy tym bardzo skromny —

choć pływa wręcz wspaniale,

nie chwali się tym wcale.

Jest silny jak sto słoni,

lecz od wysiłku stroni,

bo ruch mu niezbyt służy,

a praca — strasznie nuży.

Uwielbia, kiedy pada —

w kałuży wtedy siada,

rozpiera się wygodnie

i moknie trzy tygodnie.

Deszcz kapie mu po nosie...

wygląda niczym prosię!

Gdy wszystko ma już brudne,

to wzdycha: — Och, jak cudnie!

A kiedy lać przestanie,

to wstanie niespodzianie

i skoczy chlup! do błota.

Po prostu — hipopotam.