SCENA DZIEWIĄTA
ARMAND — potem PAN DUVAL.
ARMAND
List od Małgorzaty... Czemu jestem tak wzruszony?... Z pewnością czeka mnie gdzieś i pisze, abym tam przybył... Otwiera list. Drżę cały! Ech, jakież dziecko ze mnie! Przez ten czas pan Duval wchodzi i staje za synem. „W chwili, gdy otrzymasz ten list, Armandzie...” Wydaje okrzyk gniewu, odwraca się i widzi ojca. Rzuca się, szlochając, w jego ramiona. Och! Ojcze! Ojcze!