SCENA PIĄTA

MAŁGORZATA sama — później PRUDENCJA.

MAŁGORZATA

Na stronie.

Mój Boże, dodaj mi siły.

Pisze list.

PRUDENCJA

Kazałaś mnie zawołać, droga Małgorzato?

MAŁGORZATA

Tak, chciałam ci dać pewne zlecenie.

PRUDENCJA

Co takiego?

MAŁGORZATA

Ten list.

PRUDENCJA

Do kogo?

MAŁGORZATA

Spójrz. Zdumienie Prudencji kiedy czyta adres. Jedź zaraz.