SCENA DRUGA

Papkin, Wacław

PAPKIN

Diabeł pali w tym Cześniku.

WACŁAW

Chcieć ich zbliżyć czasu szkoda.

PAPKIN

Mało zysku, dużo krzyku.

WACŁAW

Tych dwóch ludzi — ogień, woda.

PAPKIN

Cóż, paniczu, będzie z nami?

WACŁAW

Ha, zostanę tu w niewoli.

PAPKIN

Brałem jeńców tysiącami,

Co zawiśli od mej woli;

Bom lat dziesięć toczył boje,

Gdzie się lały krwawe zdroje,

Tak, że wkoło na mil cztery

Jak czerwone było morze. —

Tam zyskałem i ordery,

I tytuły, i honory;

Ale tego być nie może.

Zbyt to szczytne dla nas wzory;

Dziś utarczka jest igraszką,

A twa wolność będzie fraszką.

WACŁAW

Ja w niewoli tu zostanę.

PAPKIN

Prawo wstrzymać jest mi dane,

Alem zawsze był wspaniały,

Przyjmę zatem okup mały.

WACŁAW

Ja w niewoli zostać muszę.

PAPKIN

Znaj więc wielką moją duszę:

Jesteś wolny — idź do diaska.

A za wolność dasz, co łaska.

WACŁAW

Ja zostanę tu w niewoli.

PAPKIN

Ale Cześnik nie pozwoli.

WACŁAW

Kto mnie ujął, niech mnie trzyma.

PAPKIN

Ale, bratku, sensu nié ma72;

Nie daj grosza, a idź sobie.

WACŁAW

I pół kroku stąd nie zrobię.

PAPKIN

Idź, bom gotów użyć broni.

WACŁAW

zawsze z flegmą73

A ja tylko własnej dłoni.

PAPKIN

na stronie

Cóż za człowiek, u kaduka!

Samochcący guza szuka

I mnie jeszcze go nagoni.

do Wacława

Bój się Boga — idź do czarta.

WACŁAW

Nie, nie pójdę — tu zostanę.

PAPKIN

A to jakaś ćma uparta!

WACŁAW

pokazując na sakiewkę

Ale patrz no, bratku, co to?

PAPKIN

Brzęknij tylko.

WACŁAW

Złoto?

PAPKIN

Złoto.

WACŁAW

Będzie twoim.

PAPKIN

Niech pan siada.

WACŁAW

Ale darmo nikt nie daje.

PAPKIN

Wielka prawda! — Cóż wypada,

Abym zrobił? Gdyż zostaję

W położeniu arcyciasnym:

Za procentem74 moim własnym

Trzeba jeździć jak w konkury,

A w kieszeni, panie bracie,

Albo pustki, albo dziury.

WACŁAW

Kocham Klarę.

PAPKIN

na stronie

Otóż macie!

WACŁAW

I chcę zostać tu przy Klarze.

PAPKIN

To źle.

WACŁAW

chowając sakiewkę

Czy źle?

PAPKIN

zatrzymując mu rękę

Niekoniecznie,

Ale Cześnik w tym zamiarze

Będzie pewnie działać sprzecznie.

WACŁAW

Niechaj nie wie.

PAPKIN

Jak się dowie?

WACŁAW

Niech mnie przyjmie.

PAPKIN

Trudno będzie.

WACŁAW

brzęcząc złotem

Tu początek, koniec w głowie.

PAPKIN

A jak Cześnik na mnie wsiędzie75?

WACŁAW

Nic nie znaczy.

PAPKIN

Ba! jak komu.

wzruszając głową

I dla Klary — komisarza.

WACŁAW

Jestem Wacław.

PAPKIN

Syn Rejenta!

O dla Boga! I w tym domu!

Waszmość obu nas naraża,

Oba idziem na praszczęta76.

Wacław brzęknął sakiewką.

Brzęczy pięknie...

WACŁAW

Miej za dane,

Jeśli w służbie tu zostanę.

PAPKIN

Ha! spróbuję...

chce wziąć sakiewkę

WACŁAW

odsuwając

Później nieco —

Lecz pamiętaj, że z mej wieży

Szybko kulki na dół lecą —

Fiut z wiatrówki — Papkin leży...

Gdyby zdradzić chęć go jęła.

PAPKIN

W skrytym toku tego dzieła

Tak postąpię, jak należy,

Nie zważając na przymówkę.

Ale, Waciu, jak mnie kochasz,

Dzisiaj jeszcze spal wiatrówkę.

WACŁAW

Nie trać czasu.

PAPKIN

Idę, idę.

na stronie

Diabeł nadał tryumf taki!

Coraz głębiej włażę w biédę.

W moim jeńcu mam rywala —

Przykro z bliska — gorzej z dala —

Tamten zamknie, ten zastrzeli —

A bodaj cię diabli wzięli!

wracając ode drzwi

A sakiewka?

WACŁAW

Zostać może.

PAPKIN

W samej rzeczy?

WACŁAW

Nie inaczéj.

Papkin wychodzi środkowymi drzwiami.