SCENA DZIESIĄTA

Ciż sami, Bettina.

BETTINA

Sto tysięcy franków, jedyny? Trzeba ci stu tysięcy?

STEINBERG

Któż to powiada, droga Bettino?

całując ją w rękę

Jakże się miewasz dziś rano? Świeża jesteś jak różyczka.

BETTINA

Nie chodzi o mnie, ale o ciebie. Mów szczerze. Grałeś?

STEINBERG

Przesłyszałaś się, moja droga.

BETTINA

Przesłyszałam się, czy to prawda, Calabro?

CALABRO

Ja, pani! nie wiem...

STEINBERG

Idź do swego zajęcia, Calabro. Dość paplania na dzisiaj.

CALABRO

na stronie, wychodząc

Tak! oberwałem jeszcze jednego nosa. Aj! coraz gorzej, coraz gorzej!