Księgi wtóre

O prawach, to jest: o ustawach statutowych

I. Prawa lub statuty dla złych ustawione

Jako wiele na dobrych obyczajach należy, a jako i pospolite, i każdego z osobna rzeczy nimi się zawierają, a bez nich ani lud pospolity posłuszny być może, ani przełożeni dobrze rozkazować mogą: w pierwszych księgach dosyć dostatecznie, ile się nam zda, ukazaliśmy. Teraz zaś o ustawach, wedle których by sądy odprawowano912, napisać umyśliliśmy. Lecz ono913 żrzetelna914 rzecz jest, iż gdyby stateczne wychowanie, wstyd, dobroć, cnotliwe a święte obyczaje w której rzeczypospolitej moc miały: wtedy by tam statutów lub praw nie trzeba; bo ustaw nie piszą ludziom dobrym, którzy z skromności a z obyczaju, nie z bojaźni posłuszni są poczciwości. Lecz taka jest w ludziach przewrotność, niewstydliwość i źle czynienia swowolność, iż trzeba bardzo twardych praw, którymi by rosnącemu złemu zabiegano, wylewającej z brzegów swej woli zapory zakładano, a na wynurzające się zuchwalstwa wędzidła kładziono. A ponieważ tak jest, wtedyć i to za tym iść musi, że mnóstwo i srogość praw w każdej rzeczypospolitej jest wielkim znakiem złego wychowania ludzkiego, nieszczęśliwego przyrodzenia i złości ustawicznie rosnącej; którym gdy urząd zabieżeć915 chce, musi z większą pilnością prawa stanowić i kaźni916 nie po chwili, czym dalej większe zaostrzać. Mówmy przeto, jakie mają być prawa i co z nich za pożytek?

II. Prawa a obyczajów różność. Prawa bardzo są ważne dla przyczyny, przez które postanowione, a wszakoż i dla zwierzchności urzędu

Praw i obyczajów zda się być tenże sposób, bo prawa rozkazują mieć dobre obyczaje, a złych zabraniają. Ale do praw przydane917 bywają zapłaty i karania, aby nimi ludzie bywali zatrzymowani w powinności ich, którzy z dobrej woli swej mało baczenia mają na dobre a słuszne rzeczy. Są tedy obyczaje jakoby źródła a początki, z których prawa ciec i płynąć mają. Lecz te prawa mają się na jakiej przyczynie sadzić, bo o niej tak wszyscy rozumieją, że jest duszą praw albo ustaw. Przez tę obyczajni ludzie od grzeszenia bywają odstraszeni i w powinności zatrzymani więcej, niż karaniem abo jakimi zapłatami. A to jest najprzedniejsza powinność praw, aby nie tylko kaźni918 okazowały grzeszącemu, ale by też to w ludzi wmawiały, że się nie godzi grzeszyć. Co jeśli że których praw żadna się przyczyna pokazać nie może (bo wiele919 rzeczy przyczyny zakryte są, a niektóre zgoła przyczyn nie mają), wszakże tak trzeba czynić, żeby rozumowi nie były przeciwne, a takowe tylko dla zwierzchności urzędu mają być ważne. Lecz, ile być może, trzeba się o to starać, aby nie tylko zwierzchność urzędu, ale też przyczyna, jeśli nie potrzebna, wtedy wżdy920 taka, która by się pochwalić mogła, zacności praw broniła i onę zdobiła. Bo dlatego rozum z łaski Bożej jest ludziom dan, aby był wodzem i mistrzem życia ludzkiego i wszystkich spraw; a którzy go na stronę zarzucają, ci niegodni, aby je ludźmi zwano, bo to zarzucają, czym człowiek drugie zwierzęta przechodzi921. A jako promieniami słonecznymi wszystko bywa oświecone, a szpetne rzeczy od pięknych bywają rozeznane: tak rozumem rady ludzkie, powieść i wszystkie sprawy, jeśli są uczciwe albo sprośne, bywają doznane.

III.

1. Praw ten ma być warunek, aby wszystko ku uczciwości a pospolitemu pożytkowi stanowiono tak, aby jednakie zapłaty cnotom a zasię922 też jednakie karania złościom ustanowione były. 2. A żadne wolności nie mają być tak wielce ważone, aby kto broniąc się nimi miał karania uchodzić, abo923 niejednakość karania odnosić. Bo prawdziwa wolność należy w powściąganiu złych myśli i występków, nie w swowolności brojenia, co się komu podoba, ani w lekcejszym924 karaniu występnych. 3. Jeśli że dla jednakiego występku różność karania ma być zachowana, wtedy ma być obracana nie na rozpuszczenie wodzy złościom, ale na hamowanie. A przetoż mocarze, szlachta i osoby na urzędziech925 będące mają być ciężej karani, niźli ubóstwo, chłopstwo i ludzie od urzędów wolni; a jeszcze ciężej ci, którzy przeciwko urzędowi grzeszą, niźli ci, którzy przeciwko prostym osobom.

Niech przeto pierwsze staranie zakonodawcy926 to będzie, aby w postanowieniu praw nic nie odstępował od rozumu albo od baczności, a iżby wszystkie prawa (co i sam rozum rozkazuje) tak do uczciwości, jako też do pospolitego pożytku obracał. Bo jako to lekarstwo bywa chwalone, które albo wszystkiemu927 ciału pomaga, albo jeśli tylko jednej części, wtedy ją tak uzdrawia, że drugiej nic nie zaszkodzi: tak też i to prawo ma być pochwalone, które jednakie cnoty jednakimi zapłatami nagradza a niemocom i występkom jednakim jednakie lekarstwa i jednakie karania stanowi. Bo a kto rad takiego lekarstwa używa, co by od wątroby gorącość odganiało, a do żołądka zimno przywodziło? — mam za to, że żaden; bo gdzie żołądek jest zimny, tam żadne trawienie pokarmów nie może być, a stąd i wątroba, i insze członki naruszone będą. Jakoż wtedy to prawo może być chwalone, które nie jednako wszystkiej rzeczypospolitej jest pożyteczne, które jednakie cnoty niejednakimi zapłatami nagradza; ani tejże złości, której się różni jednako dopuszczają, nie jednakim karaniem karze, ale jednym nazbyt folgując rozpuszcza wodze do występków, a na drugie srogie karanie stanowiąc odejmuje im moc bronić się od krzywdy? Bo mówię (dając na przykład) o prawie, którym na jedne bardzo srogie, a na drugie bardzo lekkie karanie za mężobójstwo jest postanowione. Ale co o jednym prawie rzeczono, to się i o drugich im podobnych niechaj rozumie. Trafiło się w niektórym powiecie, iż dwa człowieki, jeden prostego stanu a drugi szlacheckiego, oba bogaci i roli mieli dosyć, ci srodze zranili jednego człowieka, acz nie tak bogatego, jako sami, ale przedsię928 szlachcica. Onego ranionego wzięto do balwierza929, ale iż niektóre rany były w nim śmiertelne, przeto w miesiąc abo we dwa umarł. Ci, którzy go z strony powinności przyjacielskiej nawiedzali, albo też i ci, którzy na oglądanie ran od urzędu przysłani byli, pytali, któremu by z onych dwu, co go bili, większą w tym winę dawał? Odpowiedział, że szlachcic swaru bitwy początkiem był, ale bijąc oba mu zarówno byli ciężcy, iż zgoła nie wiedział, od którego z nich szkodliwsze rany podjął. Wtedy oni pytając dokuczali mówiąc, iż o rany oba oni, co bili, mają być karani, ale jeśli z tych ran śmierć przyszła, wtedy jeden z nich tylko o głowę ma być obwinion, bo dwa o jedno zamordowanie wedle naszych praw nie mogą być na gardle karani. Na to on raniony odpowiedział, że o swym zdrowiu zwątpił, ale na sumieniu swym, które w rychle ma sądu Bożego doznać, nie może tego u siebie pewnie postanowić, na którego by wina o morderstwo kładziona być miała, gdyż od tych ran, które oba jednako zadali, schodzi z tego świata. Skoro tedy on ranny umarł, wnet poczęto szukać onego prostego stanu człowieka, a gdy postawion przed sędzią, winę mu dano, a potem go ścięto. Bo statut jest, iż człowiek prostego stanu jeśliby szlachcica (który by przyczyny z siebie najścia nie dał) zabił, albo ochromił930, albo srodze ranił, da gardło. To tedy jest karanie, które prostego stanu mężobójca za występek już podjął — lecz on szlachcic jeszcze żyw i mieszka między ludźmi; powiadają, że z osiadłości931 ma być do sędziego pozwan, a wedle postępku prawa polskiego albo za rany albo za głowę, pieniężną winą ma być karan Izali932 dla Boga! Ta sprawa nie jest takowa, która dwu rzeczypospolitych potrzebuje dla twych dwojga rodzajów ludzi, a tak daleko od siebie oddalonych, iż z jednej do drugiej przystęp żądny nie może być, że też jedna od drugiej pomocy nie potrzebuje tak, że się ich obywatele między sobą ani pojmują, ani się znają; na ostatek że też ani wody, ani powietrza, ani słońca nie mają wspólnego? Bo to, co jest u nas w obyczaju, iż oboje ludzie, mieszkający w jednej rzeczypospolitej, dla jednej przyczyny jedne ścinają a drugim folgują, aza933 nie poszło na dziw? Nie trzeba się w tej rzeczypospolitej, w której takie prawa panują, spodziewać onego końca, ku któremu ludzkie zgromadzenia bywają: aby wszyscy obywatele spokojnie a szczęśliwie żyć mogli; w której tenże jest żywota twego i śmierci twej pan, a ty bojąc się śmierci musisz szkody i sromoty934 albo łajanie od niego cierpieć; w tejże rzeczypospolitej jemu jest żart a jakoby igrzysko935, zabić ciebie, a tobie to za główny występek poczytają, jeśli go zabijasz albo ranisz. Aleśmy o tym indziej mówili i jeszcze będziemy.

To tylko tu powiem, że to jest własny936 warunek praw i opatrzenie, aby obywatele cnotliwie żyli, a iżby w karaniu złości żadnego baczenia na osoby nie było. Bo (iż się pierwszego przykładu trzymać bedę) prawa są jakoby lekarstwa, w którego dawaniu żaden biegły lekarz na osoby nie ma baczenia; dosyć jemu jest poznać niemoc, która chorego trapi, ale na to baczenia nie ma, jeśli pan, czyli chłop, jeśli szlachcic, czyli nie szlachcic jest ten, który leczenia potrzebuje. Tymże sposobem prawa niech się w sobie mają, aby występki winnych jednako o pożytku, o pokoju i o zdrowiu wszystkich radziły. Lecz do sprawienia tej rzeczy nie może być żadna snadniejsza937 droga, jedno938 jeśli prawa ku temu końcowi się będą ściągały, który rozkazuje939, to drugim czynić, cobyśmy radzi widzieli, aby nam czyniono; bo to jest nauka, która jakoby z nieba zstąpiwszy przylgnęła do naszego przyrodzenia, i od Chrystusa Zbawiciela naszego tymi słowy wyłożona ku polepszeniu żywota naszego i spraw naszych; bo iż niektórzy chcą, aby w stanowieniu spraw miano baczenie na ich zasługi albo nie wiem jaką wolność: Boże daj to! aby dobrze rozumieli, co mówią. Bo przez zasługi one rzeczy mają być rozumiane, którymi czyja cnota albo męstwo bywa objaśnione w czynieniu dobrze albo samej rzeczypospolitej, albo rzeczom pewnych osób. Takowe zasługi nie tylko aby nie miały być na baczeniu u tego, który prawa stanowi, alebyś to rad widział, aby je co największymi zapłatami nagrodzono i ozdobiono. Ale jeśli kto zasługami być rozumie mężobójstwo niesłusznie uczynione, a iżby go dlatego lżej karać miano, że jest szlachcic i zacnego rodu: ci nazbyt źle używają bardzo dobrego artykułu, ciągnąc go od cnoty do niecnot, a od zacnych spraw do swej katowni. A co o wolności mówię, zaprawdę prawdziwa wolność nie należy w swowolności czynienia, co się podoba, ani w zbytniej foldze praw przeciwko tym, którzy się głównych występków dopuścili, ale należy w pohamowaniu ślepych a upornych i skwapliwych940 popędliwości serdecznych941 a w rządzeniu rozumu, wedle którego nauki najlepsze a najświętobliwsze jest życie na świecie; ktemu też należy w prawdziwej karności, w równym prawa opisaniu, w jednakim postępku jednakich spraw okrom942 wszelakiego na osoby baczenia, a w równości sądzenia, skazowania i prawa wykonania. A którzy są srożsi panowie nad popędliwości serdeczne, które w ludziach, nad którymi się wzmocniły a moc swą wzięły, i myśl, i rozsądek wątłą, zwyciężają i przewracają? Żaden nie jest większym niewolnikiem, jako ten, kto nieporządnym panom służy, chociaż bogactwem i zacnością jest zacny. A zasię która większa wolność może być pomyślana nad tę, nie być pod ich panowaniem? Znieś mi kto z tą wolnością owe pany, co się z swej wolności chlubią, której wiele ich nie inaczej używają, jedno jako konie bez wędzidł i munsztuków943 bijąc na się zębami i kopytami, wspólne sobie rany zadawając, iż potem ku żadnemu rzeczypospolitej pożytkowi być nie mogą. Ale cóż by tym koniom pożyteczniejszego było, jedno pohamować je wędzidłami, aby tak sobie, jak i drugim źle nie czynili? A jeźdźcowi zasię co pożyteczniejszego, jedno twardy munsztuk w gębę temu dzikiemu zwierzowi wprawiwszy, powracać go wedle swojej woli? Nie rozumie tego bydło, a przetoż też sobie tego nie życzy — ale ludziom mającym rozum nic milszego i rozkoszniejszego nie miałoby być, jako munsztukiem praw hamować pożądliwości, a jako karety dobrym koniem sprawy swe toczyć; możeć się to zdać pętem albo związkami jakimi, ale zaprawdę takowe są, że nas od uporu, swowolności i okrucieństwa i od inszych wad hamują, a wiodą nas do mądrości, skromności, skłonności i do wszelakich inszych cnót. Niech żaden nie mniema, aby Bóg nie miał sobie wolności przeto, iż nie może grzeszyć; tak też żaden się niechaj nie mniema dlatego być niewolnym, iż prawa i karania srogość odejmuje mu swowoleństwo grzeszenia. Boć ona jest bardzo sprośna a narodowi ludzkiemu szkodliwa wolność, gdy kto popuści wodze niesłusznym pożądliwościom, na cudze rzeczy czyha, zdradza, odprzysięga, gwałtem bierze, wiele rzeczy swowolnie nad zdrowiem i majętnością ubogich ludków broi, a tego i tym podobnych rzeczy wiele nabroiwszy chlubi się rodem i majętnością swą, za których rzeczy zasłoną albo bardzo lekko bywa karan, albo wszelakiego karania uchodzi wedle onego wiersza:

Iura neget sibi nata, nihil non arroget armis.

To jest:

Powie, że się nie jemu prawa urodziły,

Wszystko zbroją przywłaszczy sobie ten pan miły.

Co jeśli się kto inszy czego przeciwko niemu dopuścił, tego się domaga, aby to było bardzo srodze karano. Któż tedy nie baczy, że ta wolność z wielką ludu prostego, a nie mężnego niewolą jest złączona? Lecz i niewola, i wolność zbytnia przemierzła944 jest; jako zaś oboja rzecz mierna945 do długości trwała jest i do mniemania u ludzi bardzo dobra: tę sprawę dawają historycy, iż jako perskie panowanie dla946 niewoli, tak ateńskie dla zbytnej wolności zaginęło. U nas pospolity człowiek niewolstwem947 nad miarę jest uciężon, a szlachta zasię nazbyt z wielkiej wolności buja. Czegóż się wtedy dobrego mamy spodziewać z tego rzeczy sobie bardzo przeciwnych używania albo przywłaszczania? Niech u siebie rozważy każdy, kto chce, obyczaje tych ludzi, u których w sercu przywileje i tytuły świebody948 moc wzięły. Wiele ich, którzy z nienawiści ludzi, a drudzy z przyrodzonej okrutności, niektórzy acz z przyrodzenia dobrzy i skromni, ale towarzystwem złych ludzi zarażeni wiele złego wyrządzają ludziom podlejszego stanu, cnocie ich jawnie zajźrąc949, a sprawy ich dobrze uczynione nie pobożnie sromocąc950 i szpecąc. A o onych co mam mówić, którzy swowolnie mężobójstwa broją — atoli od tego artykułu są pobudzeni, który i krzywdy, i mężobójstwa lekuczko951 karząc przekłada bogate nad ubogie, szlachtę nad miejski i chłopski stan, to jest: ludzi nad psy, jako więc pospolicie tej wolności obronicielowie952 i rozumieją, i mawiają? Ile wtedy jest szlachciców, tyle jest nad podlejszym stanem królów, i owszem, ile możniejszych, tyle nad chudzinami królów. Bo żaden król i owszem żaden tyran nie może mieć większej mocy, jedno nad żywotem i śmiercią czyją; która moc iż przez nasze prawa jest zawikłane dana możniejszym, wtedy to na inszym miejscu szerzej okażemy. Nie wtedy nie jest rzeczypospolitej szkodliwszego, jako praw i karania różność wedle różności występujących. Bo jednym a jednakim głosem prawo ma do wszystkich mówić, jednym a jednakim panowaniem ma wszystkim panować tak w rozkazowaniu jako w zabranianiu, jednym a jednakim sposobem o pożytkach i o trudnościach i krzywdach wszystkich w obec stanowić i radzić trzeba. A którzy takim prawom służą, ci za prawdziwie wolne mają być rozumiani, jako on, który, aby długo mógł być wolnym, pragnął tego, aby był niewolnikiem praw. Lecz owa wolność, w której się zamyka zapalczywa chęć wszystko czynić, cokolwiek się podoba, ledwie w którym najgrubszym953 narodzie miejsce ma — nie tylko aby miała być godna rzeczypospolitej dobrze postanowionej. Niektóre prawa są tak postanowione, iż pożytkom wielkich panów służą, a chudzinę niewolstwem trapią, która w nich jako w sieci więźnie, a mocarze przerywają je jako pajęczynę. Bo iż już puszczam na stronę prawo o mężobójcach, a co po owych odwłokach954, które bez przyczyny słusznej bywają po pozwach czynione? Na co owo prawo, które nie każe imać955 ludzi, chociaż złoczyńców, iże wiele światłości mają — jakoby z takimi była sprawa o majętności ich, nie o złoczyństwo, którego się dopuścili? Te rzeczy i drugim podobne, o których na inszych miejscach mówić będziemy, jeśli godne są nazwiska praw, niech sądzą mądrzy.

Co jeśli że jednymiż prawy rzeczpospolita ma być rządzona, wtedy też jednakim karaniem występni mają być karani. Bo nie wiem, co by więcej nie przystało prawom, jako owa różność karania za tenże występek, którego się różnych stanów ludzi956 dopuszczają; gdyż jeśliby się do żywego dosiądz miało, ciężej by mieli być karani ci, co na zacnych urzędziech będąc grzeszą, niźli ludzie podlejszego stanu. Plato rozkazuje obywatela rzeczypospolitej srożej karać o złodziejstwo, niż niewolnika albo przychodnia, iż on będąc w porządnej rzeczypospolitej wyćwiczony tak się wielkiego występku dopuścił, a ci podobno, nie tak dobrze będąc do cnoty wyćwiczeni, skłonniejsi są ku wystąpieniu957. Jako daleko ciężej mają być karani ci, którzy chcą być widziani, że się tak urodzili, wychowali, takimi się na sercu i na ciele stali, aby we wszem nad insze mieli — niż owi, którym na wszystkim schodzi958 tak ze strony duszy, jako ciała i majętności. Ale inaczej u naszych, którzy mniemają, żeby dlatego mieli być mniej karani za każdy występek, że są szlacheckiego stanu. Jakoby to ich szlachectwo urosło z swowoleństwa grzeszenia a z niekarania występków. Lecz by to nie było okazywanie prawdziwego szlachectwa, ale niejakiej zmazy a zarazy wszystkiej ziemi, która aby od naszych granic daleko była odegnana, każdy prawdziwy szlachcic, ile by możności jego stawało, miałby się starać. A przeto jeśli żeby jaką różność karania stanowić miano, wtedy by więcej ci mieli być karani, którzy są na wysokich urzędziech, niż podlejszego stanu ludzie; srożej bogaci, niż ubodzy, srożej szlachcice, niźli miejskiego albo chłopskiego stanu, srożej ci, co są na urzędziech, niźli ci, co bez urzędu — bo oni będąc i rozumem, i bogactwem od Boga lepiej obdarzeni, więcej przyczyn mają, które je od występków odwodzą, a przeto ich występek cięższy jest. A aczkolwiek to jest dosyć niemała przyczyna do ustawienia sroższego karania, wszakże też i ta do tego przystępuje, iż im jest większy albo zacniejszy ten, kto grzeszy, tym i występek jego jest jawniejszy i więcej naśladowców pospolicie miewa. A ludzi podłych, iż nieznaczny żywot bywa, przeto też występki ich nieznaczne a do naśladowania drugim nie tak na wsparze959. Tak tedy mym zdaniem to miejsce ma być zamknione, aby na wszystkie w jednej rzeczypospolitej mieszkające, gdy się jednakiego występku dopuszczą, jednakie karanie było stanowione. Co jeśliby jaka różność karania o jednaki występek ustawiona być miała, wtedy ma być obracana nie na rozmnażanie swowolności możniejszych, ale na odegnanie krzywd od ubogich ludzi. Bo ponieważ ta powinność praw: zabiegać960 krzywdom, tedyć nie inaczej temu dosyć uczynią, jedno gdy ciężej będą karać onych, co ubogim krzywdę czynią, niźli tych, co bogatym. Bo możniejszym nie tak snadnie961 kto może krzywdę uczynić, jako chudzinie; a przetoż te krzywdy, które im bywają czynione, ciężej mają być karane, niźli te, co możniejszym. Lecz onę różność: że za prostego stanu człowieka dać dziesięć grzywien, a za szlachcica sto grzywien abo gardło, okrucieństwo jakieś wymyśliło, nie mądry zakonodawca962, a przetoż z porządnej rzeczypospolitej ma być wyrzucona i z pamięci ludzkiej wykorzeniona. Widzę, że i onę różność wiele ich chwali, gdy na drugie, których swowolność trudno pohamować, sroższe karanie ustawiają, a na drugie lżejsze, którzy łacno963 w powinności mogą być zatrzymani. Takowa różność i obyczajem za prawo wziętym, i prawem pisanym bywa pochwalona. Sama też to rzecz świadczy, że ludzie wysokiego stanu a na jakim wielkim urzędzie posadzeni, więcej się obruszają, gdyby obaczyli, ano ich dobremu mniemaniu kto co uwłacza, niźli podły lud i motłoch; którzy, kiedy by nad nimi śmierć albo taras albo jakie srogie karanie nie wisiało, lecieliby na oślep na wszelakie złości. Lecz owej różności — za którą wielka swowolność idzie, z której wiele ich porwani bywają do grzechu — jaka się w artykule o mężobójcach okazuje, a kto mądry nie będzie ganił? Zaś a kto by z rozumnych tego nie chwalił, gdyby ono, co fortuna ludziom ujęła, prawa lub statuta im nagradzały, a krzywdy by się ubogiemu człowiekowi uczynionej ciężej mściły, niż gdyby ją bogatemu uczyniono; jeśli by osoby na urzędzie będące ciężej karano, niźli te, które urzędów nie mają; ciężej szlachcica, niźli chłopa? I to mi się podoba, aby też ten był srożej karan, który przeciwko urzędowej osobie wystąpi, niźli kto przeciwko prostej.

IV. Insze przestrogi albo warunki praw

Te przyczyny różności karania wyjąwszy, nie wiem, jeśli która insza ma być przyjęta. Lecz prawa mają każdego w powinności jego zatrzymywać, drogę do szkodzenia ludziom zagradzać, śmiałość złych hamować, niewinność każdego bezpieczną ze wszech stron czynić, radzić o tym, jakoby dobrzy ludzie w pokoju a w zacności swej zachowani byli, swary, niezgody i różnice, ile mogą, wygładzać, a spokojne rzeczypospolitej postanowienie umacniać i bronić go.

V. Różność a rozdział praw

Do tego przyszło, że już o różności praw mówić mamy. A może żaden ode mnie nie czekać, jakoby od ustawce964 praw, dostatecznego opisania praw. Nie jest rzecz mojej możności, a potrzebuje czasu i pilności więcej. Zda mi się, że dosyć uczynię powinności mej, jeśli drogę do niektórych praw ukażę, albo też niektórych praw dotknę. Żądałbym tego, aby ci, którzy rozumem, nauką i doświadczeniem rzeczy wiele mogą, do tak wielkiej rzeczy chęci przyłożyli, gdyż w tym porządne rzeczypospolitej postanowienie najwięcej należy. A tak wszystkie prawa: jedne z przyrodzenia965 urosły, drugie obyczajami i ustawami ludzkimi są uchwalone, niektóre też są boskie. O boskich teraz mówić nie będziemy. Te prawa, które z przyrodzenia urosły, filozofowie pilnie wyłożyli, którzy o cnotach i powinnościach pisali. A do tych oboich praw: i przyrodzenia, i Bożych, ustawy różnych narodów jeśli mają być uchwalone, trzeba, aby do nich co najbliżej przystępowały; bo im dalej od nich będą różne, jako od swoich źródeł, tym je mniej za godne imienia praw będą rozumieć.

VI. Ustawy albo prawa o urzędzie

Naprzód tedy prawa niech będą stanowione o zlecaniu urzędów: komu, a dla których przyczyn mają być zlecane? Na cnotę a naukę najpierwej trzeba baczenie mieć, a do czego się kto zgodzi. Ci, którzy w rzeczach rycerskich są biegli, niech województwami bywają uczczeni; bo oni wedle naszych obyczajów są wodzami na wojnie, każdy swego powiatu. Którzy w prawie są ćwiczeni, niechaj będą sędziami. Na starostwa powiatów i zamków niechaj bywają obierani tacy ludzie, którzy by pokój domowy mnożyć, a sprawiedliwość między ludźmi zachować mogli. Którzy na wotowanie966 ostrą rozrywkę mają, ci do senatu, to jest: między pany radne mają być przyjmowani. Aleć zaprawdę trzeba się przypatrować obyczajom tego, kto ma być obieran; jeśli jeszcze nie będąc na urzędzie umiał posłusznym być, jeśli sądowi dosyć czynił, jeśli urząd w uczciwości miał? Kto tych cnót w sobie nie ma, słaba nadzieja o nim, aby mógł dobrze rozkazować; bo kto chce dobrze rozkazować, trzeba, aby sam wprzód dobrze posłuszny był.

Którzy albo sami przez się, albo przez kogo inszego proszą, ci na urzędy niechaj nie będą przyjmowani, bo się zda, jakoby ci nie dla rzeczypospolitej, ale sami dla siebie urzędu się domagali. Dobrze zaprawdę Hadrian cesarz niektóremu967 człowiekowi, co przedtem bywał hetmanem, gdy prosił, aby mu się wedle prawa odpowiadać godziło, odpisał: iż nie jest obyczaj, aby o to proszono, ale pozwalają tego — dawając znać, iż wiele rzeczy jest, które uczciwie mogą być pozwolone, a przedsię968 nie jest rzecz uczciwa o nie prosić. Bo co się o jednym rzekło, toż się o drugich ma rozumieć.

A jeśli że urzędy nie mają być tym dawane, którzy się ich upornie domagają, jako daleko więcej tym, którzy je kupują? Bo bez tego być nie może, aby ci, którzy czego handlem abo obyczajem kupieckim czego dostali, nie mieli sobie z tego pożytku czynić. Są też ci, którzy zwierzchnemu panu abo królowi nic nie dawają, ale przedsię dawają tym, którzy za nimi proszą, aby tym snadniej969 dostali. Ale i ci w takowym że wyskoku mają być policzeni, bo pospolicie to bywa, iż w czym kto szkodę podjął, w tymże zasię szuka nagrody. Lecz zgoła wszelakie urzędów dopieranie970 ma być prawy hamowane i zabronione, bo widzimy, iż jako srogi tyran trapi tego, w kim moc wzięło, jako go pędzi ku czynieniu i podejmowaniu wiela rzeczy nikczemnych, sprośnych i nieprzystojnych, aby wżdy971 kiedy doszedł tego, czego żąda. Piękne by spieranie między obywatelmi było o cnotę a o dowcip972, aby ci, którzy zacnego rodu są, wszelaką pilnością do tego się garnęli, żeby od podlejszego stanu ludzi jasnością cnoty i uczciwych spraw nie byli zatarci; a którzy się przodków swych zacnością nie mogą ozdobić, ci się niech starają, aby się własną swoją cnotą zdobili i zacnymi czynili, a każdemu się dobrze zachowywali tak każdemu z osobna, jako i wszystkim w obec973 jawnie. Domaganie wtedy urzędów ma być prawem zakazane, a cnocie doświadczonej, dowcipowi i zacnym uczynkom urzędy mają być dawane. O czym w pierwszych księgach więcej jam pisał. To też jest rzecz potrzebna, aby nikomu w żadnym powiecie nie dawano, jedno974 temu, który by tam miał osiadłość; aby nie był niedbałym w swoim urzędzie, jeśliby gdzie indzie miał mieszkać, a urzędowi swemu gdzie indzie dosyć czynić. A to się ma rozumieć nie tylko o tych urzędnikach, którzy sądy sprawują, ale też i o tych, którzy mają moc rozkazowania. U nas wiele ich jest, którzy z łaski królewskiej wielkich urzędów dostąpili w tych powieciech, w których nie mają osiadłości. Ci aczkolwiek muszą być cierpiani w ich urzędzie, ale przedsię namiestniki swe niechby mieli takie, którzy by w onym powiecie osiadłość mieli — bo które na to z inszych powiatów biorą, ci radzi bardzo łupią, jako ci, którzy nie między swymi rozkazują, ale i o tym myślą, jakoby się stamtąd wynieśli, i o to nie dbają, jakie mniemanie po sobie zostawią u tych, których żadnym powinowactwem obowiązanych nie mają. Czego acz insze krainy doznały, ale najwięcej ta pruska ziemia, która teraz jest pod książęciem, przed dawnymi czasy doznała, gdy tam przedtem Krzyżacy panowali; bo z pośrodku Germanii posyłano do Prus grofy975 rzeskie976, którzy między ludźmi nie swymi okrutnie a srodze panowali. To też jest zdradzanie praw, jeśliby kto tylko stajanie977 roli albo jaką niewielką majętnostkę kupił w którym powiecie, aby tam urzędu dostał. A tak trzeba to mieć na baczeniu, aby żaden nie trzymał urzędu w powiecie, jedno kto by tam niemałą część osiadłości miał i tam najczęściej mieszkał, a od powiatu onego na długi czas odjeżdżać nie musiał — wyjąwszy który by powiat potrzebował godnego urzędnika, a w swoim by go powiecie mieć nie mógł, ażby go z inszego powiatu dostawać musiał. A wszakże nie ma być ganion obyczaj hiszpański, który iż się w wielu powieciech hiszpańskiej ziemie zachowuje, powiedział Petrus Roysius Maureus mąż sławny, który dla978 osobliwej nauki i biegłości w prawie od króla był referendarzem979 uczynion. Ten (mówi) tam jest obyczaj, aby żaden w tym powiecie nie sądził, w którym się urodził; bo ponieważ krewność980, powinowactwo, przyjaźń i nieprzyjaźń albo między żywymi zaczęta, abo od starszych jakoby przez ręce wzięta, wiele ludzi od prawdziwej drogi odwodzi: rychlej sędzia będzie między tymi sprawiedliwie sądził, między którymi ani przyjaźni, ani nieprzyjaźni żadnej nie będzie miał. A przetoż nie bez przyczyny zacnego mazowieckiego księstwa posłowie na jednym sejmie żądali, aby ich spory cudzoziemcom, a nie onej ziemie obywatelom ku rozsądzeniu były zlecone. Jeśliby ten obyczaj był przyjęty, wtedy by też trzeba zamierzyć czas, póki by który sędzia na urzędzie miał być, aby skończywszy wedle czasu urząd swój, do domu się wrócić mógł. Ono też prawy rzymskimi opatrzono, aby takowi sędziowie, złożywszy urząd z siebie, na onym miejscu pięćdziesiąt dni mieszkali; aby przez ten czas był słuszny opyt981, jeśli kogo niesłusznie skazali, żeby wedle sposobu występku byli karani, a jeśli co niesprawiedliwie wzięli, aby we czwórnasób wrócili; aby on, co z niego co niesprawiedliwie złupiono, dwie części wziął, a drugie dwie części do pospolitego982 skarbu obrócono.

Dosyć jednemu na jednym urzędzie; a jeśliby ich więcej miał, wtedy by wżdy983 niechaj nie były sobie przeciwne. Bo a jakoż kto jeden może mieć urząd w różnych powieciech984, gdyż razem985 na dwu miejscach być nie może? — lecz to jest powinna rzecz, aby każdy powiat miał zawżdy swego urzędnika przytomnego.

Ale naprzód, niż co, trzeba opisać sposób obierania króla: kto ma być obran, od kogo986, a jakim sposobem? W zakonie987 Bożym tak napisano988: Jeśli umyślicie sobie obrać króla obyczajem inszych narodów pogranicznych, tegoż obierzcie, którego wam Bóg obierze, to jest z waszej krwi; bo się wam nie godzi przekładać nad sobą człowieka postronnego a cudzoziemca. Z tych słów możemy obaczyć, że Bóg, który inszych urzędników obieranie ludowi poruczył, obieranie króla sobie tylko samemu zachował; bo królewska możność łacno się obraca w tyraństwo, nie będzieli poruczona989 człowiekowi doskonałej cnoty. A przetoż chciał pan Bóg, aby on lud pierwej książęta i sędziowie sądzili — a potem, gdy się króla upornie domagali, dał go im z gniewem990 mówiąc do Samuela ich rzecz forytującego991: Usłuchaj ludu proszącego; boć nie ciebie, ale mnie odrzucają, aby nie byli pod moim królestwem. Bo aczkolwiek możność królewska nie leda992 podobieństwem jest tu na ziemi możności Bożej, ale iż ona jest zupełna a najwyższa, przeto dla niekarności łacno się w rozpustność udawa. A tak zda się, jakoby tu Bóg dawał znać, że ta władność królewska więcej za upornym domaganiem była otrzymana, niźli słusznym sposobem uproszona. Rozkazał też, aby jej nikomu, nie dołożywszy jego, nie dawano; ktemu993 i to przydał, aby je cudzoziemcowi nie dawano, iż takowi ludzie nie tak bywają skłonni do drugich narodów, jako do swych. A tak mądrze sobie zaiste w tej mierze Francuzi postąpili i niektórzy drudzy narodowie, iż kilka domów994 starożytniejszych obrano, z których, gdy królewskiego potomka nie stanie, obierają króla. Bo tym sposobem i postronnym różnych narodów zagradza się droga dopierać się panowania, i swoi obywatele mają niejakie granice, z których nie wykraczają około obierania króla. Ktemu, chcąc Bóg przyczyny tyraństwa odciąć, kazał, aby bogactwa królewskie były mierne, mówiąc: Król niechaj nie ma wiele koni, ani wielu żon, albo srebra i złota. Ponieważ też okrom995 osobliwej pomocy Bożej żaden tej możności dobrze używać nie może, przeto rozkazuje Bóg996, aby zakon jego zawżdy przed oczyma miał o nim w nocy i we dnie rozmyślając, aby się przeciwko ludziom swoim hardzie nie bestwił, a iżby z karności ani na prawo ani na lewo nie ustąpił. Przetoż około obierania króla niechaj będzie prawne postanowienie, a ktemu: i która jest jego powinność? Także o żenie997 jego i o wienie998, na których dzierżawach ma być oznaczone, i o synów jego wychowaniu niechaj pilne postanowienie będzie, którzy by potem k dziedzictwu ojcowskiemu przyjść chcieli. Biada ziemi, jako prorok Boży powiada999, której król dziecię. A na tym ci nic: jeśli laty1000 jest dziecię, czyli obyczajami?1001 Przeto niech prawa będą postanowione o wychowaniu synów królewskich, a mamki1002 i mistrzowie i w nauce towarzysze, także i w igraniu1003 za radą senatorską niechaj im będą przydani — a ludzie wszeteczni1004, kuropłochowie, pijanice i pochlebcy niech przy nich nie bywają, żeby, jako jeden uczony powiedział, onego młodego panięcia jakoby pospolitego źródła, z którego wszyscy pić muszą, nie zarazili jadem swoim, skąd by się potem niezliczone mnóstwo ludzi zarażało.

Niech też będą prawem zagraniczone powinności wszystkich urzędników: w co by się mieli wdawać, póki a jako? Aby na każdy rok jawnie z urzędu trzymanego liczbę czynili; ktemu też karanie srogie, jeśliby w czym na onym urzędzie wystąpili, ma być postanowione. W czym też zawieram prawo o wracaniu pieniędzy albo podatków niesprawiedliwie wziętych. To o tych niechaj będzie dosyć, którzy władność w ręku mają.

VII. Prawa o różności osób urzędów nie mających

Potem o bezurzędowych osobach pisać potrzeba i o ich rozmaitości, z których jedni są sobie wolni, a pod drugiego prawem, i, co to za prawo takie, a jako bywa albo nabyte, albo wzruszone? Tu też będzie o władzy ojcowskiej i pańskiej, którą mają ojciec nad synem, a pan nad niewolnikiem i nad kmieciem i nad każdym człowiekiem pod jego mocą będącym; potem też i o tej władności, którą mąż ma nad żoną. A tak mają być prawa postanowione o weselach małżeńskich, o rozwodziech1005, o na wolność puszczeniu i o wyzwoleniu z mocy ojcowskiej; potem o sierotach i opiekuniech. Ktemu1006 o różności prostego a szlachetnego stanu tak tego, którzy mają wrodzone szlachectwo, jako też tego, którzy darowane. Którzy zacni są cnotą a wielkimi przeciwko1007 rzeczypospolitej zasługami sławni, ci chociażby nieszlachetnego rodu byli, za szlachcice mają być poczytani; bo sama rzecz, chociażby ludzie nie chcieli, szlachcicami je czyni. A przeciwko przyrodzonemu w rzeczach postępkowi walczyć, jest rzecz ludzi szalonych i złych, o czym na inszym miejscu szerzej mówić będę. Ona mieszanina szlachciców z rycerzami, nie wiem, jeśli ma być ganiona; bo zaprawdę rycerze nie rodzą się, aczkolwiek się szlachcicy rodzą — jako insza rzecz jest być ludźmi uczonymi, a insza być synami ludzi uczonych: tak insza rzecz jest być rycerzem a być synem rycerzowym. Rycerska dostojność bywa nabywana częścią zasługami przeciw rzeczypospolitej, częścią też pewnymi ceremoniami, o których onę przypowieść pospolicie wspominają: Lepszy rycerz, niż panosza1008; którymi słowy pokazuje się, że zacniejszy jest stan rycerza, niż prostego szlachcica. Takową dostojność dawają królowie też i tym, którzy się szlachcicami urodzili; nie jest to tedy jedna rzecz urodzić się szlachcicem, a być rycerskiego stanu. Prawa wiele pozwalają rycerzowi, czego nie pozwalają inszym ludziom. A tak ma być ustawiona różność między rycerzem a między szlachcicem, a nie ma być tytuł rycerstwa przywłaszczan tym, którzy go nigdy nie zasłużyli.

VIII. Prawa o panowaniu albo dzierżawie i różności rzeczy

Już następuje ona rozprawa o panowaniu i o różności rzeczy. Rozmaite przeto wyliczają sposoby, którymi dostawają panowania częścią obcych narodów, częścią też swoimi ziemskimi prawami w obyczaj wniesione i przyjęte; a ktemu1009 jedne są, którymi wszystkiego wobec dostawają, a drugie, którymi każdej rzeczy z osobna. Między pierwszymi sposoby wyliczają dochodzenie dziedzictwa albo testamentem, albo też bez testamentu nam odumartego1010; między poślednimi są: prawo mnóstwem dzierżawiec1011 po sobie następujących ugruntowane, dawność, odpisanie testamentem, poruczeniem na testamencie do wiernych rąk, aby to komu inszemu dano. Tamże też bywa rzecz o ich gruntownym prawie i o trzymaniu pożytków; ono pierwsze prawo miewają panowie, których jest własny grunt, albo którzy lennym prawem co oddawają; a to mają ci, co się pod obronę czyją uciekają a na ich ziemi do czasu albo za posługami, albo za jakimi inszymi obmowami siedzą. Te prawa i insze ku temu należące bardzo szeroce ludzie w prawie uczeni rozprawują.

IX. O kontrakciech1012 i obligacyjach albo obowiązkach

Potem niechaj idą prawa o kontrakciech albo umowach, z których obowiązki rostą; który postępek prawa bardzo się daleko ściąga, bo ledwie by się która między ludźmi sprawa naleźć mogła, która by się nie zamykała kupnem, przedażą, odmianą, darowizną, najmem, ujednaniem siebie na co, obiecaniem czego, rękojemstwem1013, pożyczką, daniem do wiernych rąk, zastawą1014 i inszymi tym podobnymi.

X.

Prawa o krzywdach, które bywają uczynione słowy albo rzeczą. 1. Starać się o to trzeba, aby drobnego stanu ludzie, im najwięcej może być, bezpieczni byli od krzywd, a iżby każdemu wolno było skarżyć na tych, którzy komu krzywdę uczynili. 2. Prawa mają być opisane przeciwko tym, co łają, sromocą1015 i biją. 3. Przeciwko gwałtownikom, cudzołożnikom i złodziejom. 4. Także przeciwko mężobójcom. 5. Przeciwko onym, co przeciwko majestatowi występują. 6. Na lichwiarze1016 i urzędy łapające.

O krzywdach też ma być uczyniono postanowienie o tych, które i słowy, i rzeczą bywają czynione; bo wszystkie wedle sposobu występku, albo występujących, szkodami, sromotami, więzieniem, wywołaniem z ziemie, niewolstwem albo śmiercią mają być karane.

A o tym ma być pilne staranie, aby podłego stanu ludzie od krzywd co najwięcej byli bezpieczni. Wiele szlachty i bogatych osób lecą do czynienia krzywd ludziom podłym i ubogim. Ci, jeśliby je winą pieniężną karano, nic się nie polepszają; przeto niechby abo na długi czas więzieniem, albo jaką zelżywością1017 karani byli. Niech żaden nie ma za to, aby który człowiek, by najuboższy, miał być taki, żeby krzywdę nie zemszczoną a nie skaraną miał skromnie znosić — co acz na czas taić musi, wszakże się trzeba obawiać, aby się ona waśń zastarzała kiedykolwiek ku szkodzie rzeczypospolitej nie wywarła, zwłaszcza iż wszystek ten ubogich ludzi naród dla1018 wzgardy swej a niekarności baczy to, że jest na krzywdy wystawiony. A przeto trzeba o tym radzić, jakoby dla niekarnych krzywd waśń a gniew ubogich ludzi nie rósł a nie zastarzywał się, a ktemu1019, aby czym kto bogatszy albo zacniejszy jest, tym sroższymi, albo wżdy1020 sprawiedliwszymi, a powinnymi1021 kaźniami1022 od czynienia krzywd był odstraszon. Solon salamiński, gdy go spytano, którym by sposobem to być mogło, aby co najmniej1023 krzywd między ludźmi było, powiedział: jeśli ci, którzy żadnej krzywdy nie ucierpieli, tak będą żałośni, jako ci, którzy ucierpieli. Zdrowa to zaprawdę odpowiedź, a mądrego ustawce praw1024 godna. Bo iż tak przyrodzenie1025 sprawiło, że żaden człowiek sam jeden mieszkać nie może, by też i największy dostatek wszystkich rzeczy miał: przeto też tak bywa, iż na tem wspólnego mieszkania towarzystwie a na użyczaniu rozmów, rad i ratunków, jako członki w jednym rzeczypospolitej ciele wszyscy radzi1026 przestawamy. Któż wtedy za to nie ma, iż gdy który członek tego ciała bywa obrażon, że i on sam obrażon będzie? Któż tego nie baczy, iż za uczynieniem gwałtu jednemu obywatelowi, dzieje się gwałt prawom wszystkiej rzeczypospolitej służącym? Tak wtedy Solon salamiński rozumiał, żeby tym sposobem ludzie byli odstraszeni i zatrzymani od czynienia krzywd, gdyby każdemu było wolno skarżyć na swego winowajcę, a prawem z nim o swą krzywdę czynić; bo on wszystkie ludzie w jednej rzeczypospolitej mieszkające przyzwyczajał do tego, aby się wszyscy z dobrego powodzenia sąsiada swego weselili, a ze złego smęcili i frasowali. A teraz, gdy komu krzywdę uczynią, a wszyscy o to nic nie dbają ani się im to serca tknie1027, niektórzy się też z onej nędzy weselą: wtedy zbytnia niekarność wiele ich czyni gorszymi a do czynienia krzywd śmielszymi. Ale między wszystkimi rzeczami najwięcej godzi się, aby my, którzy jesteśmy niebieską nauką napojeni, rozmyślaliśmy w sercu przykazanie mistrza naszego, które nam rozkazuje, abyśmy drugim tego nie czynili, czego nie chcemy, aby nam czyniono1028. Tak się wtedy drugim zachowajmy, jako chcemy, żeby się też i oni nam zachowali. Jeślić się zda ciężka rzecz cierpieć od drugiego krzywdę, a ten, który ją uczynił, zda się być złośliwym: toż też i o sobie rozumiej, że i ty, jeślibyś komu kiedy krzywdę uczynił, jesteś i złośliwy i godzien, abyś karanie za to odniósł. To przykazanie jeśli się głęboko wkorzeni w serca nasze, może nas odstraszać od czynienia krzywd.

Sromocenia, którymi wszystek stan którykolwiek sromocon bywa, cięższe bywają, niż które się dzieją prywatom1029; które jeśli będą napisane, wtedy mają być za sromotne książki poczytane, jako onych, którzy niedawne pióro nie w inkauście1030, ale w jadowitej truciźnie maczając jawnie napisali, że chłopska krew nigdy nie jest życzliwą szlachcie. Niech przeto tego statutem1031 zabronią i przeciw wszelakiemu sromoceniu, łajaniu, zbiciu, osieczeniu i wszelakiemu oszpeceniu, cobykolwiek gwałt czyjemu żywotowi przynosiło, niech na to będą artykuły spisane.

Każdy gwałt niesłuszny tak rzeczom, jako osobom którym wyrządzony, nie wiem, jeśliby inszym karaniem sprawiedliwszym, niż gardłem1032 mógł być skarany. Cudzołóstwa, złodziejstwa, krzywoprzysięstwa takie są występki, o których każdy rozumieć musi, że srogiego karania godne; wszakże zwykłe karanie za złodziejstwa zda się być niejako umiarkowania godne, aby ci, co małą rzecz ukradną, nie byli na gardle karani. Wedle starodawnych rzymskich praw1033 jawne złodzieje karano nagrodzeniem we czwórnasób, a niejawne w dwójnasób; zaś boskie prawa wedle różności rzeczy ukradzionych jedne złodzieje wracaniem w pięciornasób, drugie we czwórnasób, a insze we dwa karały. Którzy nie mieli czym płacić, te albo w niewolę dawano onym, u których co wzięli; albo onym bywali zaprzedani, którzy z takich handlów umieją czynić pożytek. Ale by kto rzekł, że to była rzecz okrucieństwa pełna, ludźmi handlować. Prawda jest, ale też to nie mniejsza, o rzeczy doczesne gardło człowiekowi wziąć. Lecz prawo Boże jasny wyrok czyni: Jeśli złodziej nie ma czym oddać, niechaj będzie przedan1034. Bo tym sposobem szkoda bywała nagradzana albo oddaniem we dwójnasób, albo daniem w niewolę, albo zaprzedaniem złodzieja. A dziś i temu się nic nie wróci, komu co wezmą, i złodziejów przedsię nie mniej niż przedtem bywało. A przedsię i rzeczpospolita pożytków zbywa, które by tu z tych na śmierć skazanych być mogły abo na wojnach, abo na domowych robotach; i złodzieje przedsię nic się nie polepszywszy wnet bywają wieszani — a podobno by się polepszyli, kiedy by im żywota przedłużono. Teraz po wszystkim chrześcianstwie złodzieje szubienicą karzą, które karanie iż Fryderyk III rzymski cesarz naprzód wymyślił, pewną sprawę mamy, a potem je przodkowie nasi w tej rzeczypospolitej wzięli w obyczaj. Ale to zaprawdę dziwna, iż oni — którzy zaniedbawszy pożytku, który albo z zapłaty, albo z przysądzenia złodzieja im przychodził, na główne karanie 1035pozwolili — ciż zasię odrzuciwszy na stronę1036 artykuł przeciw mężobójcom, aby gardłem karani byli, mogli się do tego nakłonić, aby z zabijania przyjaciół swoich czynili sobie pożytek, jakoby tego mniemania byli, że więcej mają być ważone rzeczy doczesne, niż zdrowie ludzkie, a więcej im ginęło kradzeniem rzeczy, niźli zabijaniem przyjaciół.

A iż gardłem karać1037 mężobójstwo jest najprzystojniejsza i zgadza się z boskim, ludzkim i przyrodzonym prawem: okazałem to ja cztermi1038 oracyjami wydanymi; tamże zarazem okazałem różność karania wedle różności przyczyn meżobójstwa. Kto człowieka zabił, wtedy to albo umyślnie uczynił, jako ten, który tym umysłem z domu wyszedł i dlategoż temu, kogo umyślił zabić, albo na drodze zastąpił albo szukał wszelakich dróg, jakoby go zabić mógł; albo też to uczynił nie umyślnie, ale z jakiej nagłej przyczyny, jako się przydawa w zwadkach1039 i rozmowach wspólnych między tymi wszczętych, z których żaden drugiego w nienawiści pierwej nie miał. Trzeci obyczaj zabijania jest, gdy kto chcąc się obronić zabije; jako gdy kto kogo goni a do takiego go miejsca zapędzi, z którego by inaczej ujść nie mógł, chyba by zabił goniącego; takie zabicie zda się być poniewolne. Czwarty sposób meżobójstwa jest przygodny1040, który się z jakiej nagłej przygody i skwapliwie przytrafia imo1041 wolą i myśl tego, kto się tego dopuszcza. Pierwsze mężobójstwo nazywamy rozmyślne i umyślne, drugie nagłe, trzecie potrzebne, czwarte niebaczne a przygodne. Dwoje pierwsze gardło zasługuje, ale dwoje poślednie1042 nie; lecz żadne z tych nigdy nie było pieniędzmi karane. O czym iżem bardzo wiele świadectw w oracjach położył, przeto teraz niech będzie dosyć trochę dotknąć z Pisma świętego, które się tak od słowa do słowa w sobie mają w księgach czwartych u Mojżesza w rozdz. 35.: Od tego, który jest winien krwi, nie bierzcie zapłaty, ale wnet śmiercią niech umrze. W pierwszych też u tegoż w rozdziale 9.: Kto by krew ludzką przelał, i jego też krew niech będzie przelana. Co Chrystus tak powiedział: Wszyscy, którzy mieczem biją, od miecza zginą; u Mat. 26. Zaś w 2. u Mojżesza 21.: Kto człowieka tak uderzy, iżby umarł, niech będzie zamordowan. Lecz temu, kto by nań nie czyhał, ale go dał Bóg w ręce jego, postanowię miejsce, do którego ma uciec. To mężobójstwo z przygody, a nie umyślnie zrobione, szerzej wypisane jest w piątych Mojżeszowych księgach tymi słowy1043: Kto by niebacznie bliźniego zabił, którego przedtem w nienawiści nie miał — jako gdyby w drzewo, podrębując je, a siekiera spadłszy z toporzyska padłaby na bliźniego i zabiła go — ten do któregokolwiek miasteczka na to obranego niech uciecze, a gardło swe opatrzy; by zasię ten, kto się chce krwi mścić, póki go jeszcze zapalczywość nie minęła, goniąc mężobójcę, jeśliby daleka droga była, nie pojmał go a gardła nie zbawił; który jednak śmierci nie zasłużył, przeto, iż nie miał w nienawiści człowieka, który jest zabit1044; dlategoż niechaj będą obrane i odłączone pewne miasta ucieczki. Lecz o tym, kto by kogo zabił broniąc się, ile wiem, nie masz nic dokładnie w Piśmie świętym; ale prawo przyrodne uczy, i ja o tym w oracji mojej, którą nazwałem Łaskim, dostatecznie wypisałem, że gwałt gwałtem odeprzeć godzi się. A kto by (mówi Bóg dalej 2. Mojż 21.) umyślnie bliźniego swego zabił, tego i od ołtarza mego oderwiesz, aby umarł. A przeto chociażby kto bronią drewnianą, chociaż żelazną, albo kamieniem ręcznym, albo ręką bliźniego nieprzyjacielsko bił tak, iżby umarł: wtedy ten, co bije, za mężobójcę ma być policzon i na gardle skaran; niech nie ma taki żadnego portu ani żadnej ucieczki do tych miast, które są na to tylko tym pozwolone, którzy by bliźniego nieobacznie zabili. Bo to w czwartych księgach Mojżesza dostatecznie wypisano w rozdziale 35.1045, który rozdział Bóg zamknął tymi słowy: Nie bierzcie zapłaty ani za gardło od mężobójce, który by się tego dopuścił, ani za to, aby się mężobójca do domu wrócił, pierwej, niźliby najwyższy ofiarnik umarł z miejsca ucieczki, do którego się schronił. Nie plugawcie ziemi, w której mieszkacie. Bo przelaniem krwi ziemia się plugawi, a nie może być ode krwie na niej rozlanej oczyszczona, jedno przez krew tego, który ją przelał. Nie plugawcie przeto ziemi, w której mieszkacie, w której pośrodku i ja mieszkam. Bo ja jestem Pan, który pośrodku was mieszkam o synowie Izraelowi! — A tak to za mocną a twardą rzecz chciał mieć Bóg, co rozkazał o oczyszczeniu krwi krwią, iż chociażby też nie wiedziano, kto zabił, przedsię rozkazał, aby miasto, które by najbliżej było onego miejsca, gdzie trupa naleziono, zabiło cielicę dla ubłagania Boga. Wiele jest inszych świadectw w piśmie świętym o karaniu morderców. Ale każdego karania przyczyna ma być ona, aby złych ludzi śmiałość a szkodzenia możność powściągała a od grzeszenia odstraszała. Gdyż wtedy za mały grzech on występek wszyscy mają i nieprawie za godny wiarowania1046 sądzą, który może pieniądzmi odkupić: tedyć prawo, które rozkazuje mężobójstwo pieniądzmi odkupić, nie ma być poczytane za prawo, ale za rzeczypospolitej zmazę a przyrodzenia ludzkiego skazę. Bo a kto może dostatecznie powiedzieć, jako wiele złego z tej skazy urosło, która żałosne odszczepieństwo i szkodliwy brak wniosła do rzeczypospolitej, a która popędliwościom złych ludzi zawżdy dodawa śmiałości, która spokojne i niewinne na niebezpieczność jakoby na rzeź wydawa1047; która pospolitej szlachty śmiałość zmocniła, która srogie niewolstwo na ludzi prostego stanu włożyła; która zawżdy miała w sobie zdrady, niezgody, zwady i wojny wnętrzne? L. Meracius (jako powieda Marius Salamonius zacny prawnik) gdy tego nie mógł ścierpieć, że wedle dwunaści tablic ustawy każdą krzywdę piącią a dwudziestą grzywien miedzi oprawowano: wziąwszy worek pieniędzy, kazał słudze nieść za sobą, a sam kogo potkał, każdego bił; a każdemu, kogo ubił, pięć i dwadzieścia grzywien miedzianych pieniędzy zaraz dać kazał. Z tego przestrzeżeni sędziowie ono prawo o szacowaniu krzywd odmienili. Jest u nas wiele bogaczów, którzy naśladują Meracjusza, osławiając prawo polskie; którzy ile set grzywien mogą mieć, tyle szlachciców — ile dziesiątników, tyle chłopów zabić śmieją, a niektórym nic nie jest pospolitego, jako myślić o zabiciu tego, kogo nienawidzą. A wżdy jeszcze aż do tego czasu żądny sędzia, żadny hetman, żadni senatorowie nie zjawili się u nas, którzy by się do tego statecznie przyczynili, jakoby winę słuszną na mężobójce ustawili. Zaprawdę pieniężny człowiek nie boi się żadnej winy, którą pieniądzmi odkupić może. Lecz waśni swojej dosyć uczynić, aza nie milsza złemu człowiekowi, niźli wielką sumę pieniędzy stracić? Ale to niektórzy farbują1048, wywodząc srogość kaźni polskiej, że na rok do tarasu1049 mężobójcę sadzają. Lecz czyli mniemasz, żeby Bóg słuszniejsze karanie, za które insze występki ustawić chciał, niż za mężobójstwo? Nie tylko niewinnego człowieka zabicie kazał gardłem karać, ale też i najwinniejszego, a tak dalece, iż o Kaimie, który brata zabił, gdy się wielce strwożył, a dlatego też od każdego się zamordowania bał, Bóg taki wyrok uczynił1050: Jeśliby kto Kaima zabił, siedmkroć ciężej niech będzie skaran. A któreż to jest karanie w siedmkroć? czyli które insze, niźli na gardle? Lecz na to ona ustawa wieczna narodowi ludzkiemu jest z nieba dana, aby płacono głowę głową. Któraż to wżdy jest kaźń, jeśli nie na gardle, siedmioraka, aby Kaimów morderz1051, gdyby mógł być siedmkroć zabit, był siedmkroć zabit? Co jeśliby mogło być wymyślone jakie cięższe karanie, niźli na gardło, jako są polskie główszczyzny1052 z dorocznym siedzeniem złączone, koniecznie by je był Bóg ustanowił. Ale to pewna, że o śmierci tuż stojącej pomyślenie serca, by najbystrzejsze, od złych uczynków odwodzi, a bezpieczność od śmierci z nadzieją uchodzenia inszego karania, a to tarasowego abo pieniężnego, złe serce pobudza do złoczyństwa. O! Jako wiele jest ludzi pobitych za naszej pamięci w domu i na ulicach, w mieście i na polu, na świętych i nieświętych miejscach! A któryż był z tych morderzów, który by się nie wymknął z tego siedzenia dorocznego? Lecz niech tak będzie, żeby był jeden między tak wieluset ich, który wysiedział rok na dnie w plugastwach w wieży — jakąż potem śmiercią on umarł? Aza1053 dla tej polskiej kaźni dostatecznego podjęcia był wolen od karania mężobójcom od Boga postanowionego? Tak ci się zda, jeśliby to więzienie sroższe było, niż na gardle karanie. A nuż i sam zabit, aza się nie dawa znać by jakim z nieba znakiem państwu sarmackiemu, że nie stoją te więzienia za występek mężobójcy? Azaż nie sprawiedliwsza rzecz była, aby urząd tego (którego między tak wieluset powiedziałem być jednego) skarał karaniem prawu Bożemu przystojnym, niźli aby miał przyjść w ręce zabójcy, którego też samego że toż nieszczęście czeka, Bóg sam powiedział? Nie bądźmy przeto mędrsi, niźli on Bóg, który oną mądrością, którą stworzył wszystkie rzeczy, tąż je w całości zachować chce. Ale nuż teraz; niech to doroczne siedzenie będzie sroższe, niż karanie na gardle, ale to za głowę szlachecką — a za głowę chłopską co? Bo ta tylko pieniądzmi bywa pomszczona, a daleko mniejszymi, niż głowa szlachecka, tak, iż chociażby się w nagrodzie szlacheckiej głowy zdało być co słusznego, ale w nagrodzie głowy chłopskiej jest wielka nieprawość. A przeto i nierównością, i zaniechaniem więzienia dzieje się wielka różność około szacowania głów ludzkich. Lecz Bóg sam, ustawując mężobójcom na gardle karanie, zarazem i przyczynę przydał mówiąc1054: Bo na wyobrażenie Boże jest człowiek uczynion, a przeto kto krew ludzką przeleje, tego też krew musi być przelaną. Cóż przeto, aza1055 ludzie pospolici nie na wyobrażenie Boże stworzeni są, których gardło mniejszą sumą pieniędzy płacą? Niechby dosyć było prostym na tym, że chociażby cnotliwi i dobrymi naukami ozdobieni byli, aby nie mogli trzymać przedniejszych urzędów; niechby na tym dosyć, że tę lekkość cierpią; niechaj im nie będzie przydana ta wielka a ze wszech najsroższa nędza, aby ich gardła tą trochą pieniędzy były płacone. Zaprawdęć rzeczpospolita samą tylko szlachtą kwitnąć nie może, bo a któż będzie dodawał żywności i nam, i bydłu, jeśli żadnego oracza nie będzie? Któż nam dodawać będzie odzienia i ubioru, jeśli nie będzie rzemieślników? Któż rzeczy potrzebne będzie przywoził, jeśli żadnego kupca nie będzie? Któż na ostatek będzie szlachcicem, jeśli żadnego chłopa nie będzie? Cóż to wtedy złego za okrutność jest, iż, bez których się posługi obejść nie możemy, tych gardło tak lekceważymy! Ale i wyżej zganiłem różność karania za tenże występek od różnych uczyniony. Niemniej też i to ma być ganione, że mężobójca ułapiony1056, póki cztery a dwadzieścia godzin od uczynienia mężobójstwa nie minie, gardłem ma być karan. Co bowiem, aza więcej wtenczas trzeba karać złoczyńcę, póki jest serce świeżą krzywdą obrażone, niźli kiedy jest uspokojone? Ale Plato i z nim wiele przedniejszych filozofów powiada, że to nie może być sprawiedliwie, i tak się im zda, że i pan, póki się gniewa na sługę występnego, nie ma go karać. A na ono co rzeczemy, że Teodosius rzymski cesarz za namową Ambrożego biskupa mediolańskiego uczynił tę ustawę, aby karanie złoczyńców aż przez trzydzieści dni odwłóczono? Bo gdy Teodosius rozgniewawszy się na Tessalonikiany kazał ich pobić więcej, niż przystało, nie mógł wytrwać Ambroży mąż św., musiał to mieć za złe i umyślił Teodosiusowi rzeczy świętych i wejścia do kościoła zabronić, a nie pierwej go do kościoła i ceremonii świętych przypuścił, aż znaki pokajania jawnie ukazała wszystko, co na mężobójce ustanowiono, wypełnił i aż taki artykuł do ustaw wpisał, aby na potem żaden rozkazania jego o karaniu złoczyńców nie słuchał, ażby minęło trzydzieści dni.1057 Niech się mi każdy przypatrzy twarzy i postawie gniewających się: gęba się im odmie1058, twarz skrzywi, oczy się błyszczą, język się zająka, słowa mówią zawikłane a szalonej popędliwości pełne, cokolwiek w rękę wezmą, to w oręże odmieniają. Te znaki łacno ukazują, jakie jest serce ludzi zagniewanych. Żadnego u nich miejsca nie ma roztropność, ani rada, ani rozum. Uczynił to wtedy Ambroży, człowiek uczony i biegły, rozumiejąc, iż nie trzeba gniewowi przytomnemu wodze popuszczać, ale trzeba inszego czasu do karania czekać, gdy się owe zaburzenia serdeczne uspokoją, rozpalenie krwi ugaśnie a miejsce będzie rozumowi, rostropności i dobrej radzie; jako Arystoteles osobnie na to powiedział, że myśl spokojna, a żadnego wzruszenia na się nie mająca, stawa się baczną. Zaś one cztery i dwadzieścia godzin a co inszego sprawują, jedno zapalczywość do chęci pomsty wzruszają, a nadętość umysłu, dosyć wyniosłą przez się, prędkością rozmnażają. Powiada Cicero, iż tego trzeba żądać, aby, którzy w rzeczypospolitej są przełożeni, podobni prawom byli, które do karania nie gniewem, ale sprawiedliwością bywają przywiedzione. Lecz te godziny nie chcą nas mieć sługami sprawiedliwości, ale zapalczywości; nie rozumu ani roztropności, ale żalu, nie władania sobą i szaleństwa. A przedsię są, którzy takie szaleństwo zdobią przezwiskiem męstwa, zowiąc onych mężnymi i wielkiego serca ludźmi, którzy się swej albo nieprzyjaciół swoich krzywdy natychmiast mszczą. Co iż jest rzecz pełna marności i próżności, okazałem to w pierwszych księgach. A ono co jest, co o czasie, który po dwudziestu czterech godzinach następuje, przydawają? Już, pry1059, bez karania być nie ma, jeśliby kto mężobójcę pojmawszy zabił; atoli się to wszystko dobrze klei, już ci będzie dobrze. Czas on przyszedł, którego toż mężobójstwo, co pierwej dla czasu uroczystych godzin główne było, to już wtenczas nie główne. Czemu tak rzeczesz? iż ona szalona zapalczywość a gniew niejako się uspokoił. Już jest niejakie miejsce rozumowi, są napominacze, co nas do łaskawszych chęci wiodą. Niechże wtedy będzie z onego głównego występku nie główny, gdyby nam był tylko pożyteczny. O, opaczny rozsądku! jako wielką masz swawolą w ludziach, którzy wzgardziwszy Boże i wielu narodów prawa, tak wiele sobie przypisują, że zbytnim o się staraniem nie wstydają1060 się upadać w takie sprośne i nieprzystojne rzeczy, które i niegodne są dłuższego ganienia, i od każdego bywają jaśnie1061 obaczone. Prawdziwie ono powiedziano, że prawda ma być prosta. A ponieważ w tym prawie, o którym mówimy, tak się wiele różności zamyka i osób, za jeden występek jednakim obyczajem od różnych uczyniony, niejednako płacących i godzin a czasów ku pojmaniu postanowionych: cóż inszego mamy myślić o tych, którzy to prawo stanowili — jedno to, że i za prawdą nie szli, a ktemu1062 od czasów, od kostek rzucenia, to jest: jako się trafiło, a nie od pewnych przyczyn, do tak wielu sprośności wymyślenia byli rządzeni? Bo opuściwszy rozum, wzgardziwszy prawo Boże i przyrodzone, co innego się zostawa — jedno że się przygodom a lada czemu musimy dać rządzić? Przydawają i to, że kto by człowieka nieodpowiednio bez przyczyny zabił, stawa się bezecnym; a jeśliby mu pierwej odpowiedział, wtedy już bezecność uchodzi. Cóż tedy? Albo ona odpowiedź występek czyni mniejszym? Aza mało słów okazujących czyją wielkę niecnotę, które jednako bywają karane, jako i sam występek, kiedy by się go dopuścić? Kto czyjemu domowi ogniem odpowiada, skoro będzie pojman a prawem pokonan, wnet bywa na gardło karan, chociażby też onego domu nigdy nie spalił. Czemuż tymże obyczajem ten nie bywa karan, który komu odpowiada na gardło, chociażby go też nie zabił? W tym prawie na mężobójce uczynionym nie masz nic tak ostrożnego, co by się nie przeciwiło rozumowi, prawu Bożemu i ludzkiemu. Lecz to wszystko się mówi, jakoby groch na ścianę miotał; nic nie dbamy na tak częste uskarżania, żywiemy w wielkim bezpieczeństwie, nic nas nie rusza utrapienie pospolitego człowieka, na którego to prawo najwięcej ustanowione jest, nic nas nie rusza krew łudzi niesłusznie pobitych, która zawżdy woła do nieba a płaczem niewypowiedzianym prosi pomsty i na mężobójce i na te, którzy tego prawa bronią, które podawa miecz mężobójcom za pieniądze w ręce! Dlaczego więcej trzeba się obawiać nagłego jakiego gwałtu z nieba, aby jaka gwałtowna burza nie spadła z nieba, a naszych wszystkich i domów i narodów, a na ostatek i samego imienia polskiego z gruntu nie wywróciła i nie potarła. Jać to mówię jakoby wątpiąc o polepszeniu, wszakże przedsię1063 nie już dlatego ustanę w powinności mojej. A tak pójdźmy do drugich rzeczy.

Wiele ich jest, którzy częścią1064 słowy, częścią też inszym sposobem obrażają pana i rzeczpospolitę — co zowią obrażeniem majestatu; o tym przeto muszę nieco powiedzieć. A wiele się za naszego czasu o tym i u prawa i w senacie mieszało, o czym przodkowie nasi (jako powiadają) nie słychali; przeto trzeba o tym co pewnego postanowić: jakoby to miało być ograniczone i jakim karaniem ma być karane?1065. Teodosius cesarz1066 tych, co o nim źle mówili, nie tylko nie poczytał za obrażające majestat jego, aby za to co przykrego albo złego cierpieć mieli; i owszem, jeśli go kto z płochości1067 łajał, tego on sobie nie miał nizacz1068, a jeśli z jakiej krzywdy, wtedy to odpuszczał. Cesarskie zaprawdę i majestatu pełne zdanie, którym się dawa znać, że ludzie w wielkich dostojnościach będący wiele krzywd mają przebaczać a wiela ludzi wiele złorzeczenia skromnie znosić — jako o Aleksandrze Macedońskim powiedają, że mówił: Królewska to rzecz, gdy co dobrze uczynisz, łajanie odnieść. Bo to nie przynosi zwierzchnemu panu ani rzeczypospolitej pożytku, gdyby lud pospolity i przedniejsi panowie zwyczaili się nie mówić ani rozumieć, jedno co by się ich panu podobało. Zwierzętami by niemymi taki niech rządził, nie ludźmi rozumnymi, kto by chciał, aby się poddani jego do tego zwyczaili. Jeśliś pan, albo to uczynisz, co tobie nie przystoi, abo tego, co na twój urząd należy, zaniedbywasz: winujże się1069 sam, jeśli wedle tego, jakoś zasłużył, ludzie o tobie mówią. Jeśli się w urzędzie swym nie potykasz i z strony żywota twego nie występujesz, a przedsię nie inaczej o tobie mówią, jedno jako gdybyś wiele wystąpił; a wszakże wspaniałego męża rzecz jest a prawie królewskiego serca, jako on mówi, źle słynąć, gdy dobrze uczynisz; a za nic nie mając mów pospólstwa, o wszelakiej wielmożności i godności, że w męstwie a zacnych sprawach zależą, rozumieć. A tak jeśli na wyrok1070 Teodozjuszów1071 zezwolić chcemy, zaiste nie każdy występek, którego się przeciwko panu dopuszczają, nie każde słowo, nie każdy uczynek będzie występkiem przeciw majestatowi. Aleksander też cesarz widząc, że mało co wyższych czasów przed nim wiele ludzi dla leda podejrzenia, jakoby przeciw majestatowi występne karano: wolniejsze prawo na ten występek uczynił, a nie chciał, żeby się tak szeroko, jak przedtem, ściągało, i wiele rzeczy, które takowym występkiem zwano, rozwiązał chcąc, aby za jego wieku więcej nie były. A tak i my nie mamy się tego dopuszczać, abyśmy mieli przyczyny tego występku rozszerzać; gdyż oni sami, od których żeśmy tego występku kształt wzięli, skrócili go i lżejszym uczynili. Wiele o tym Herennius i Modestinus1072 uczą. Bo i na osobę trzeba mieć wzgląd: czy to mogła uczynić i, jeśli co przedtem takiego uczyniła, czy była zupełnego rozumu? A nic już, jeśli się język w czym skiełznie1073, karać; o których rzeczach i o wielu inszych tym podobnych w prawach rzymskich jest napisano. Lecz my wypiszmy pierwej, co to jest majestat, żebyśmy dobrze rozsądzili, komu obrażenie majestatu zadane być może. Majestat wtedy jest wielmożność a dostojność rzeczypospolitej i królewska i tych, którzy słusznie a przystojnie rzecząpospolitą rządzą, pochodząca z mniemania zacności, a zależąca w sądziech i władzy rozkazowania. Bo wszelka urzędu dostojność do tego się ciągnie, aby prawem a rozkazowaniem rzecząpopspolitą rządził. Kto tedy oną zwierzchność miesza albo sądy gwałci, a kto albo przeszkadza, albo odejmuje urzędowi możność czynienia, co na jego powinności należy: ten, iż to przeciwko rzeczypospolitej czyni, niech będzie za występnego przeciw majestatowi osądzon. Krótko mówiąc, ten mi się zda być winien obrażenia majestatu1074, kto przeciwko panu, albo przeciwko urzędowi, albo rzeczypospolitej, albo przeciwko temu, któremu część jaka rzeczypospolitej poruczona jest, uczynił co złą zdradą, zamieszaniem, zaburzeniem jawnym i jakokolwiek nieprzyjacielsko, abo co takiego dumał, skąd by teraźniejszego rzeczypospolitej postanowienia albo zwątlenie, albo nachylenie, albo ku gorszemu odmiana urość mogła. Ale to z praw rzymskich łacniej poznać może, które skazują, że karanie takiego występku od tego, który by nieprzyjacielskie serce przeciwko rzeczypospolitej albo przeciwko królowi wziął, też do dzieci i potomków, chociażby nic takiego nie zasłużyli, ma się ściągać tak, że i dziedzictwa na nie spadać nie mają. To niech będzie dosyć o majestacie.

Lecz i owo znamienite są krzywdy, którymi lichwiarze1075, łakomi, a urzędów łapacze rzeczpospolitą trapią. Starodawni Rzymianie srodzej karali lichwiarza, niźli złodzieja, a ustawili byli to prawo, aby złodzieja wróceniem we dwójnasób, a lichwiarza we czwór karano. Prawa też papieskie rozkazują, aby jego testament nic nie ważył, jeśli pierwej nie wróci lichwy niesłusznie wziętej. Tym tedy rzeczom prawem ma być zabiegano, a zbytnie i przymnażania bogactw, i łapania urzędów pożądliwości mają być hamowane. Co się łacno sprawi, jeśli by łapacze urzędów przyganą jaką karano, i bogactwa gdyby w mniejszej wadze były. Bo widzimy, jako w wielkiej uczciwości są bogacze: tym większą mądrość przypisują i męstwo, tym pierwsze miejsca wszyscy dawają i nic nie mówią, nic nie czynią, czego by wnetże pospolicie nie wysławiano. I tak ci oni stopniami swymi złotymi i srebrnymi czelniejszych1076 urzędów dostępować chcą, do których jeśli im dopuszczą przystąpić, to się wnet kosztownym obiciem, drogą szatą, srebrem, złotem i mnóstwem domowników, to jest: skutkami bogactw, ponieważ sprawami dowcipu i nauki nie mogą, popisują. Zaprawdę, gdzie taka chęć albo nabywania, albo okazowania bogactw: mężnych i leniwych, dowcipnych1077 i nikczemnych różność zginąć musi. Pożądanie też urzędów i dostojności zganione jest wyżej. A przetoż i to prawem ma być zabronione, i wszyscy do skromnego a miernego1078 życia karności mają być przyciągnieni.

XI. Prawa przeciwko wszelakim zbytkom

Przeto i około czynienia kosztów prawa niech będą ustanowione, a wszelaki zbytek w jedzeniu piciu i w szatach niech będzie zabronion, malowania nieuczciwe, pieśni wszeteczne wespołek1079 i z tymi, którzy je czynią, niech będą z miast wyrzucone — o czym się w pierwszych księgach mówiło. Przeciwko pijaństwu też cokolwiek niech będzie postanowione, które gdzie panuje, tam męstwo ginie, zbytne spanie i rozmaite niemoce się mnożą. Dlategoż Mahomet, jako był człowiek do wybaczenia niebezpieczności bardzo dowcipny i ostry, widząc swoje Turki z przyrodzenia być miękkie a do picia chętne, zgoła im zakazał pić wina, rozumiejąc to, iż używanie jego wielką im szkodę przynieść może. Wspomina Arystoteles starą ustawę Pittakową1080, aby pijani, jeśli kogo nabijali, albo kogo ubili, albo się jednak nieprzystojnie zachowywali, aby ciężej byli karani, niż gdyby to trzeźwi uczynili. Bo ponieważ więcej ich jest, którzy pijani będąc ludziom złość czynią, niż tych, co trzeźwo: przeto rozumiał to być z pożytkiem rzeczypospolitej, gdy ciężej pijane karano jako ku występkowi skłonniejsze, niźli trzeźwe. A my zaś dla wymówki pijaństwa lżej karzemy swowoleństwo pijanych, chociaż pijaństwo samo przez się godne jest karania i matka jest niezliczonych złości. A stąd się to zamyka, że to rzeczypospolitej jest rzecz bardzo pożyteczna, aby zakazano wnoszenia wszystkich rzeczy, które do zbytku przynależą, jako są: waby1081 do nierządnej pożądliwości i wszelakie one przysmaki, które obżarstwo wzniecają.

XII. Prawa na próżnujące

Nie wiem, jeśli prawo ma być jakie ustanowione przeciwko ludziom próżnującym i leniwym, którzy się najmniej nie starają o to, żeby się albo rzeczypospolitej albo ludziom przysłużyli. Zaiste głos Boży postanowił1082, aby każdy w pracy a pocie chleba pożywał, a kto by nie robił, aby też taki nie jadł1083. A tak wszyscy leniwce i trądowie albo z miast niech będą wygnani, albo jaką inną kaźnią karani; ci do urzędów albo do pospolitych jakich spraw aby żadnym sposobem nie byli przypuszczani, bo dowcipowi1084 dobrych zajźrą1085, cudzego pożądają, a o nowe rzeczy zawżdy się starają. I to by nie z drogi było, kiedy by każdy obywatel na każdy rok stawił się przed urzędem, dawając o sobie sprawę: którą by się kto nauką bawił, z czego by czynił nakład i na potrzeby, i na hojność? Zaprawdę tym obyczajem wielu by się ludzi zbytkom zabieżało1086, a wszyscy od sprośnego próżnowania byliby oderwani do uczciwych spraw. Wiele jest szlachciców, acz się najdują i niektórzy insi takowi, którzy i nakłady większe czynić, i sług więcej chować zwykli, niźli ich majętność znosi, z którymi zasię sługami albo na czyje dobra na zdradzie czyhają, albo się mężobójstwa jakiego dopuszczają. Tych obyczajów wiele by ustało, kiedy by każdy liczbę musiał czynić i z czasu strawionego, i z rzeczy od siebie uczynionych — a na kogo by się dowiedziano, że się w tym obłudnie obchodzi, albo niepobożnym rzemiosłem się bawi, albo nieprzystojne żywie, aby słusznymi kaźniami był karan, a przedsię by do rzeczy uczciwych był przymuszon albo z rzeczypospolitej wygnan. Co aby się snadniej sprawić mogło, zda mi się, żeby było nie pomału pożyteczne rozdanie urzędów, jakie był Mojżesz1087 za radą Jetronową1088 uczynił. Ten bowiem lud izraelski niezmiernie rozmnożony tak rozdzielił, iż dziesiąci gospodarzom dał jednego dziesiątnika, piąci dziesiątnikom dał pięćdziesiątnika, dwiema pięćdziesiątnikom dał setnika, dziesiąci setnikom dał tysiącznika, aby nad nimi starszym był; a tysięcznicy hetmanowi, hetmanowi lepak1089 i z inszymi urzędniki najwyższemu rzeczypospolitej sprawcy posłuszni byli. A to rozdanie urzędów ten pożytek przynosiło, iż i przedniejszy rzeczypospolitej sprawca1090 niewiele się spracował za takim urzędów między wiele osób podzieleniem, i rządzenie wszystkiego ludu daleko snadniej przychodziło, gdy każdej osoby życie przełożony jego rychlej i lepiej wiedzieć mógł, i występki łacno obaczyć i karać możono, a próżnujący daleko za granice łacniej byli wyganiani; a jeśli drobniejsi urzędnicy w czym niedbale sobie poczynali, wtedy starsi niedbałość ich strofowali i naprawiali. Takie urzędów rozdawanie, albo wżdy temu jakokolwiek podobne, mogłoby z wielkim pożytkiem i w naszej rzeczypospolitej być zachowane.

XIII. O uwarowaniu pożogi i o gaszeniu

A iż tu o wielu rzeczach rozprawujemy nie tak podobno trudnych a tajemnych, jako potrzebnych: przeto niechaj nie będzie zdrożno, o warowaniu1091 i gaszeniu pożogi pospolite nauki tu położyć a uczynić z nich takowe ustawy: Aby budowanie nie podejmowało szkody od ognia, każdy mieszczanin niech się stara o to, aby piece, kominy, ogniska i wszystkie miejsca, do palenia ognia uczynione, były gliną i inszymi rzeczami dobrze obwarowane.

Kominy niech będą nad wierzch domów wyżej wywiedzione, aby iskry z nich wylatujące dachom nie szkodziły.

Ognie od pierwszego dnia maja aż do pierwszego dnia września skoro po zachodzie słońca aby w żadnym domu nie były czynione.

Siano, słoma i takie paździerze1092 aby w mieście blisko tych miejsc, gdzie ognie czynią, a zwłaszcza na piętrach wysokich nie były chowane.

Skoro się gdzie dom żazże1093, gospodarz albo który domownik niech wnet z domu wybieże a ogień obwoływa1094 Jeśli tego nie uczyni, gardłem1095 niech będzie karan.

Skoro zadzwonią, wszyscy mieszczanie niech się zbieżą do gaszenia ognia.

Każdy gospodarz u domu swego niech ma drabinę i osękę 1096 albo hak na długim drągu do rozrywania domu.

Niech ma prześcieradło albo chustkę na długiej tyce, którą by rozmoczywszy ogień gaszono; ktemu1097 niech ma siekierę, wiadro i fasy1098 lub stawnice przed domem pełne wody.

Ale iż i naczynie, i mnóstwo ludu bez rządu nic nie bywa pożyteczne, przeto domy miejskie porządkiem niech będą spisane a wszyscy mieszczanie niech będą na cztery, albo więcej albo też mniej, części rozdzieleni.

Każda zaś część niech z pośrodku siebie obiera starszego na rok, a to tegoż dnia, którego insze urzędniki doroczne obierają.

Starsi obrani niech naprzód przysięgę uczynią, że w mieście w bronieniu od ognia i od każdej inszej nieszczęśliwej przygody będą wierni i pilni.

Ciż starsi niech znają każdego z tych, którzy pod ich zwierzchnością są; do domów ich przynajmniej czterykroć przez rok niech naglądają, aby obaczyli, jeśli przeciwko ogniowi są dobrze obwarowane, a jeśli naczynia1099 do gaszenia potrzebne mają? Póki ten urząd dzierżą1100, niech nigdy nie odjeżdżąją, chyba zostawiwszy na swe miejsce kogo, co by za nie onemu urzędowi dosyć uczynił. Gdyby się gdzie zapaliło, albo jaka insza przygoda przypadła, i starsi z ludźmi swymi niech przybędą, a co trzeba, czynią. A kto by przy swym starszym nie był, albo w powinności swej leniwy był, niech taki urzędowi opowie.

Ona część miasta, w której się zapaliło, niech drabiny przystawiają, hakami rozrywają i chustami mokrymi gaszą. A z domów inszych części miasta niech dwa przychodzą, jeden z siekierą a drugi z wiadrem.

Którzy będą pogotowiu z końmi wozić naczynie pełne wody, ci od wiader, siekiery i inszego naczynia niech będą wolni, jako są piwowarowie, furmani i drudzy mający konie. Jeśliby kto czego z tych rzeczy powinnych1101 nie uczynił, wtedy gdy go jego starszy opowie urzędowi, niech będzie skaran za winę grzywną groszy; a kto by przyjść omieszkał1102 albo zaniedbał, niech trzy grzywny zapłaci.

Starszy jeśliby urzędowi swemu dosyć nie czynił, niech będzie za krzywoprzysięzcę mian i z miasta wygnan, a majętność jego do skarbu miejskiego niech będzie obrócona. Te niechaj będą prawa o pożodze1103, którem ja miłosierdziem ruszony napisał; bo widzę k wierze niepodobne1104 lenistwo i niedbalstwo nie tylko pospolitego ludu, ale też i zacnych ludzi, około przestrzegania i gaszenia pożogi. A dlatego też rzadko się u nas ogień okaże, którym by cała ulica, a czasem i całe miasto nie ogorzało.

XIV. Prawa o postępkach i dowodziech prawnych i dylacjach1105 i dniach prawu należących

Mają też być prawa spisane o odwłokach prawnych, o postępkach i dowodziech 1106sądowych, o wszelakim sposobie prawowania i dniach prawu należących. Odwłoki, których w naszych sądziech używają, bardzo są przykre tym ludziom, którzy krzywdę cierpią; ale tym, co ją czynią, bardzo miłe. Niech przeto ustawce praw1107 mają to na baczeniu1108, co mają o tym stanowić. Różne prawa albo sprawy nie mają być mieszane, aby sprawy, która się ściąga na osobę, nie mieszano z tą, która się ściąga na rzecz, ani też główne1109 z niegłównymi. Kto się złoczyństwa dopuszcza, nań się ściąga sprawa jako na personę. Jeśli jest taki człowiek słabej wiary, ma być od urzędu pojman i w więzieniu tak długo ma być, aż albo da rękojemstwo1110 po sobie, że dostoi prawa a rzeczypospolitej i obrażonej stronie dosyć1111 uczyni, albo aż się jego sprawa sądowym postępkiem skończy; bo też to może być, że w tej mierze ledwie na rękojemstwo może być dano, ale na majętość nic — jako się trafia o cudzołóstwa, gwałty panieńskie i insze tym podobne występki. Bo a na coż w takowych sprawach potrzeba się chlubić majętnością swą, chociaż wielką, aby się dla1112 niej urzędowi nie miało godzić ciebie pojmać? Naszedł kto na twój dom, zgwałcił twoje córkę pannę, zabił ojca twego, brata albo syna; a ten złoczyńca jest szlacheckiego stanu, bogaty, u ludzi ma łaskę; pozwiesz go, naznaczy mu sędzia rok1113 — a odkładają go dla wielu przyczyn, i za długi czas nie sądzą. A on przez ten czas zbroiwszy zły uczynek chodzi gdzie chce, sługi i życzliwe towarzysze sobie jedna, a przeciwko tobie tak się sprawuje, iż krzywo na cię patrzy łając i grożąc tobie, chcąc cię chodem i wszystką postawą ustraszyć a serce twe zwątlić. Zawżdy1114 miecz przy boku, łotrowców na to najętych mając około siebie dosyć, chodzi z siekierkami, z mieczami i strzałami; z nimi do sądu chodzi i na biesiady i do kościoła. Jeśli z tobą na jednym miejscu jest, wyższego się miejsca przed tobą domaga. Jeśli jedną drogą z tobą idzie, chce cię mnóstwem służebników swoich przechodzić1115. Jeśli się z tobą na drodze spotka, wtedy albo z drogi zstąpić albo z nim o żywot ręką czynić1116 musisz. Cóż tedy wolisz, czy aby ten złoczyńca tak się wolno wałęsał a zawżdy nad głową twą wisiał, czyli radniej1117 aby z więzienia wyszedłszy sprawował się? Ale rzeczesz, że tę wolność ma szlachecki stan, a ty też dlatego to cierpisz, żebyś też i sam, jeślibyś się czego takiego dopuścił, z takiej wolności weselić się mógł. A wierę — a stąd że ta cierpliwość i ta przyczyna tej znamienitej wolności, której i złoczyńca teraz używa, i ty na potem używać się jej spodziewasz? Lecz z wami, którzy jednej chęci jesteście, nielza1118 o tym i dowodnie mówić, którzy nienawistnie a niebezpieczności pełne rzeczy cierpliwie znosicie przeto, że się też sami w tym być spodziewacie. Ale znosicie częstokroć z wielkim waszym złem — bo widzi, widzi on Bóg złościwej tej cierpliwości waszej złościwe przyczyny; a przetoż w te doły pierwej was wtrącą, niźlibyście wy drugie w nie wtrącić mogli. O nędzny stanie rzeczypospolitej naszej! W której i ci, co uczynili krzywdę, i ci, co ją odnieśli, i ci co od niej są daleko, tęż jednaką niekarność odnoszą albo w nadzieję sprośnego pożytku, albo dla tej bardzo nieprzystojnej wolności; i to swowoleństwo cierpią, za którym niebezpieczności, nędze i zabijania sprośne idą. Lecz wy, którzy i zdrowie ojczyzny najwięcej miłujecie, i prawdziwej wolności sposób wiecie1119, obaczcie to ze mną, co to ma do tego, zbroiwszy mężobójstwo chlubić się szlachectwem i wielką majętnością? Niech mają miejsce majętności twoje, gdy idzie o granice albo o dochodzenie której rzeczy — ale co one mają do bicia, do ran, do ochromienia1120, do zamordowania, któregoś się ty dopuścił? A chociażbyś też i najmniej winien nie był, wszakże nieprawie niesłuszna rzecz będzie, niewinnego do czasu, póki by się o tym dowiedziano, poimawszy potrzymać, niźli winnego z rąk upuścić albo nieskaranemu dać, gdzie chce, chodzić; a to by rzeczypospolitej niech było odpuszczono, w której się wszystkie rzeczy ludzi urzędów nie mających zamykają. Bo co niektórzy powiadają, iż cnocie szlacheckiej ma być tak wiele pozwolone, aby im wierzono, że oni okrom1121 pojmania stawią się do sądu i wszystkiemu, co prawo najdzie, dostoją: ale iż się to inaczej znajduje, zwykłymi obyczajami może się pokazać. Bo ta od tarasu1122 wolność nie szlachetności rodzaju, ale majętnościom bywa wyrządzana; gdyż chociażby się kto szlachcicem urodził, a nie ma osiadłości1123, imają1124 go, gdy mu o złoczyństwo winę dadzą; a który ma osiadłość jaką, nie bywa pojman, chociaż ona majętność za to, aby z niej rzecz, o którą gra idzie, mogła być nagrodzona. A dziwna rzecz jest, że oni, którzy to prawem obwarowali, aby żaden szlachcic osiadły nie był iman, że też tego nie obwarowali, aby było baczenie na majętność, jeśli się z niej może nagrodzić szkoda, o którą winę dawają. A tak należy to rzeczypospolitej, aby wszyscy złoczyńcy od urzędu tego miejsca, gdzie się zbrodnia stała, wnet pojmani byli; a iżby w tym nie miano żadnego baczenia ani na szlachcica, ani na chłopa, jedno tym sposobem, jakom powiedział wyżej, gdym o różności karania wspomniał. A iż to jest rzecz niesłuszna, aby niewinny i jedną godzinę trapiony być miał, przeto trzeba o to staranie mieć, aby sprawa tych, którzy siedzą w tarasie, rychło się toczyła i iżby albo przekonany wnet był karan, albo jeśli ma być wolen, aby długim więzieniem nie był suszon. Bo tak o tym ustawili cesarze rzymscy. Kto niewinnie będąc pojman musi o sobie sprawę dawać, niech to odpuści rzeczypospolitej, że ona dowiadując się o występku toż nad nim czyni, co i nad winnym, z którym by nie mogła być tak snadnie1125 sprawiedliwość uczyniona, gdyby nie był pojman. A niech się cieszy przykładem Chrystusa Pana naszego, który będąc najniewinniejszy, pojman był od roty żołnierzy i sprawował się w rzeczy, która szła o głowę, a nadzieję pokładał w niewinności swojej, iż do tego przyjść miało, że jego niewinność się miała okazać. To też każdy wie, iż nie taras czyni sromotę1126, ale występek. A żeby nie każdy mógł swowolnie a niesprawiedliwie donaszać kogo do sędziego, albo komu w czym winę dawać: ma być ustawione karanie na takowe; bo niesłuszna rzecz, aby się ten w niczym nie miał bać o się, kto kogo złościwie w niebezpieczność daje. A zasię nie masz nic słuszniejszego, jako aby ten — który się waży przywieść kogo w niebezpieczność o majętność, o żywot i o dobrą sławę — rozumiał, że też i jego majętność, zdrowie i dobre mniemanie jest w niebezpieczeństwie. Zaiste i prawo Boże na takich postanowiło, aby tak byli karani, jako mieli ci być karani, którym winę dali.

XV. O przysiędze, o przesłuchaniu świadków a o tych, którzy się upornie prawują1127

A ponieważ między inszymi sposoby dowodów liczą też i przysięgę, bez której wiele ważnych spraw nie może być odprawiane, przeto o jej świątobliwości trzeba pilną ustawę uczynić. Ów też obyczaj, że świadkowie przysięgają, o czym nie wiedzą, jako bywa na granicach, także u sądów ma być odrzucon. Bo pospolicie puszczają do przysięgi onych, którzy żadnej wiadomości nie mają o tym, o co tam idzie, którzy mają się za niewinne, gdy widzą, ano ten, którego się sprawa toczy, pierwej przysięga. Czemu by raczej nie przestawano na przysiędze tego samego, którego sprawa idzie; albo czemu by nie obrano ludzi szlachetnych albo krewnych, albo sąsiadów jego, którzy by przy nim, gdy przysięga, byli; a jeśliby się zdało, aby też przysięgli, iż wierzą, że on prawdziwie przysiągł? Świętobliwy zaprawdę jest on obyczaj sądu duchownego około przesłuchania świadków. Każdego, który się do przysięgi bierze, osobno pisarz przysięgły przesłuchawa, przekłada1128 mu moc i zacność przysięgi, pyta, którego by był nabożeństwa. Takim pytaniem dochodzi sumienia i obyczajów onego świadka: godzienli tego, aby jego świadectwu wiarę dano, czy nie? Potem go pytają, jeśli że tę rzecz, o której świadczyć ma, widział, czyli jedno słyszał? Jeśli go kto nauczył, jako ma świadczyć, a jeśli się z drugimi świadkami o onym świadectwie radził? Każdą z osobna okoliczność pilnie roztrząsają: miejsce, czas, osobę i insze tym podobne rzeczy. Dozwalają sprzecznikowi1129 mówić, co mu się zda i o samych personach świadków, i o sprawie. Sądy polskie, ile wiem, nie mają takich prób; bo ci, które przywodzą na świadectwo, mniemają, że im nic do tego wiedzie, jeśli ta rzecz, o którą idzie, tak się w sobie ma, czyli inaczej. Mają za to, że onę rzecz nieźle odprawują, gdy widzą, że on, przy kim przysięgają, pierwej przysięga. Zaprawdę do przysięgi a dawania świadectwa ludzie stateczni, świadomych obyczajów i mądrzy mają być wzywani, którzy by widzieli, że powinna cześć Bogu wyrządzą, gdy go na świadectwo przyzywają a prawdzie świadectwo wydawają. Co się jednak dziś opacznym obyczajem częstokroć u nas dzieje; bo którzy wedle zwyczaju na to bywają przyzywani, czasem bywają nieznajomi, najęci, w wielu rzeczach szpetnie podejrzeni a tylko niebezecni, w których nic więcej nie patrzą, jedno aby były szlacheckiego rodu; a przetoż ustawca praw1130 ma tego dojźreć. Na kaznodzieje też to należy, którzy jawnie ludzi uczą w kościelech, ważność i świątobliwość przysięgi przekładać a ludzi napominać, aby się uczyli, ile mogą prawdę podpierać, a dla prawdy i Boga świadkiem przyzywać i wszystkich ludzi nieprzyjaźń nosić. Pomnię, gdy dwa zmówiwszy się na trzeciego, prawowali się ze sobą; a gdy obżałowanemu skazano1131 przysięgać, strona powodowa uczyniła mu łaskę, przestawając na chęci a na woli jego, którą on twarzą, mową, klęknieniem i wszystką postawą dawał znać, jakoby do przysięgi gotów, a tak sędzia uczynił go wolnym. Ale się ta rzecz obłudnie a na zmowie między stronami toczyła; bo ona wszystka napaść z uczynienia wolnym obżałowanego obaliła się na trzeciego, na którego to było ukowano1132. Było w tym sądzie wiele rzeczy niesprawiedliwych; sędziego oszukano, który acz podobno o onej zdradzie mógł nieco wiedzieć, wszakże inaczej przedsię1133 nie mógł sądzić, jedno jako było rzecz przyprawiono; obżałowany najmniej się nie miał za krzywoprzysięzcę, iż poklęknąwszy, słowy nie przysiągł — jakoby to tylko słowy krzywoprzysięstwa się dopuszczano, a nie ona wszystka postawa, którą ludzie nie inaczej u siebie poczytają, jedno jakoby też słowy wedle roty wydanymi przysiągł. A powodowa strona w jaką złości przepaść wpadła! Trudno to wszystko wypowiedzieć. — ale krótko powiadając tak to ma być rozumiano: że, cokolwiek się dzieje bądź słowy, bądź postawą, bądź mrugnieniem, bądź jakim inszym sposobem dla oszukania kogo, że to wszystko między wady ma być poczytano. Wszystkie owe okazowania nie dla nas, ale dlatego, o kogo idzie, czynimy, bo żaden sam dla siebie nie przysięga, ale dla drugiegow którego aby mówił, że to prawda, co powiada, wzywa Boga na świadectwo, którego też, jeśli kłama, mścicielem na się przyzywa. Przeto nie wedle myśli twej słowa twoje i postawa ma być wykładana, ale wedle myśli tego, komu kwoli1134 przysięgasz; nawet każde oświadczenie bądź słowy, bądź postawą bywa, które zwierzchnością Bożą zasłaniają, ma być za przysięgę rozumiano. Które oświadczenie jeśli bywa dla oszukania kogo, a nie zgadza się z umysłem, jest kłamstwo a krzywoprzysięstwo. Którzy się krzywoprzysięstwa nie lękają, ci o Bogu nie prawie dobrze rozumieją, a nie wierzą, aby Bóg o rzeczy ludzkie dbał i aby się niezbożności mścić miał. Tę dumę uczycielowie słowa Bożego mieliby z ludzkich serc wykorzeniać. Różności też przysięgi mają być z pilnością opisane. Bo acz każde takie twierdzenie z sumieniem bywa, przykładając do tego Boga i świadkiem i mścicielem, a wszakże nie każde ku jednemu końcowi naznaczone jest. Kto niesprawiedliwie przysięga, a cóż innego świadczy, jedno iż nie przez zdradę albo fortel jaki wygrania albo oszukania wdawa się w prawo z drugim, ale pod świadectwem sumnienia swego za to ma, że to jest rzecz sprawiedliwa, co czyni i mówi? Iżaliż1135 już ten, co tak przysięga, wszystkę sprawę wyprawił? Zaprawdę nie to się zamyka w rocie onej przysięgi. Bo kto mówi, że na żadnego umyślnie, fałszywie winy nie kładzie, nie już wnet zarazem dowiódł tego, że ma być panem tej rzeczy, o którą idzie; bo inszymi drogami trzeba iść do odjęcia swej własności, niźli oczyścić się, że fortelem nie idziesz. Mówmyż przeto dalej o przyczynach fałszywej przysięgi. Jest to rzecz wielce niesłuszna i złościwa, pociągnąć do prawa onego, kogo wiesz być niewinnym onej rzeczy, w której byś mu winę dawał. A wiele ludzi ma to w obyczaju, iż gdy je kto pozowie, wtedy i oni wiele pozwów dają na przeciwnika tylko dla tego, aby mnóstwem praw swoich zatłumili go i od prawa odstraszyli. A przetoż, którzy się upornie prawują, mają być ci ciężko karani. Kto jest podejrzany w takim uporze albo raczej przewrotności, ten za żądaniem strony przeciwnej niech przysięże na to, jako szczerze a dobrym sumieniem wstępuje w prawo; jeśli się będzie obraniał, niech w rzeczy swej upada. Lecz karać winą tego, kto by się domagał takiej albo jakiej inakszej1136 przysięgi, alboby ją dla tej przyczyny uczynił, nie godzi się; chybaby się to potem jaśnie okazało, że fałszywie a przeciwko sumieniu swemu przysiągł. Bo kto prawdziwą a świętobliwą przysięgę czyni, cześć Bogu wyrządza, który sam tylko jest świadkiem myśli naszych, a rzeczy tajemnych i krzywoprzysięstwa srogim jest mścicielem. On też obyczaj, którego pospolicie żołnierze używają, przysięgać przez słońce albo gwiazdy, zganion jest głosem Bożym, gdy tak mówi: Pana Boga twego będziesz się bać i jemu samemu będziesz służyć, a przez imię jego będziesz przysięgał1137. A to niech będzie i o przysiędze i o innych rzeczach — acz krótko, ale podobno, ile baczę, potrzebnie częścią dla poprawy, częścią też dla ustawienia praw.

XVI. O sędziach i o sądach1138

A ponieważ próżno by prawa były stanowione, kiedy by nie byli ci, co by wedle nich sądzili: przeto w rzeczachpospolitych są postanowieni sędziowie, słudzy praw, którzy trzeba, aby byli mądrzy i dobrzy ludzie, którzy by się nie chylali ani na tę, ani na owę stronę, ale na prawa i na słuszność oczy obracali. Co jeśli że nic nie jest nikczemniejszego nad człowieka nieumiejętnego, a nad dokuczliwego nic gorszego: tedyć to daleko więcej ma być ganiono w sędziech, którzy wątpliwe rzeczy wykładać, a zaś z krzywych proste czynić powinni. Niech przeto sędziowie tacy będą, żeby w tych prawach, którymi sądzić mają, wielką biegłość mieli; bo by to śmiechowisko, żeby kto w prawie duchownym, albo świeckim, albo też jakim inszym miał być sędzią, a prawa by tego nie umiał; gdyż ani ślepy o farbach, ani głuchy o różności dźwięków rozsądku dawać może. Niech ktemu będą tacy, żeby je nie mierziączka 1139, nie gniew, nie miłość, nie miłosierdzie, ani żadna przewrotna chęć, ale tylko sama prawda do słuchania i rozsądzania spraw ciągnęła; aby żadnych darów nie brali; na zalecenie za kim uczynione nie dbali, tylko na samę sprawiedliwość, a na onego najsprawiedliwszego sędziego, Boga, baczenie mieli. A najprzedniejsza sędziego powinność jest, sprawę obojej strony, powodowej i obżałowanej, dostatecznie wyrozumieć; bo to być nie może i przyrodzenie tego nie niesie, żeby kto mógł one rzeczy dobrze skazać, z których albo obojej nie świadomy, albo tylko jednej świadom. Jednej stronie być przychylniejszym, niźli drugiej, żadnym sposobem na sędziego nie należy, to jest na tego, który by się za pośrednika między którymi miał — ale to raczej należy na pochlebcę i na wykrętacza sprawiedliwości. I dlategoż o Aleksandrze macedońskim powiadają1140, że miał w obyczaju, gdy jacy1141 jedna strona przyszła do niego na żałobę, wtedy tylko jednym uchem słuchał powiadając, że drugie ucho ku słuchaniu drugiej stronie chce całe zostawić. Co też i w areopagitach1142 wielce chwalą, którzy w ciemności, nie na świetle sądy sprawowali, aby dali znać, że nie na mówiące osoby, ale na same mowy baczenie mają. Powodowej stronie nie ma sędzia z przymuszeniem postępku prawnego przepisować; ale jako to w mocy jego jest, pozwać kogo i prosić nań prawa, tak mu też niech wolno będzie takim postępkiem przeciwko stronie iść, jakim chce. A który by sędzia inaczej czynił, nie ujdzie podejźrenia, że jednemu dobrze a drugiemu żle życzy — nad co nie masz nic nieprzystojniejszego a mierzeńszego1143 w sędzim. Niech będzie ustawione karanie na powodową stronę, która niesprawiedliwie i nieprawie wstydliwie postępuje, jeśli że w rzeczy swej upadnie; co lepiej będzie, niźli nad wolą ich albo sprawę odmienić, albo jej inakszy postępek zamierzyć, albo ją zgoła zarzucić. Na sędziego też to należy, spory, ile może, tłumić, a strony, chociaż już wybaczywszy1144 ich sprawę, do jednania ciągnąć nie oznajmując przed wyrokiem, co o tym rozumie albo co na myśli ma. Jeśli że nie masz nadziei o ich zgodzie, toż dopiero sędzia, siedząc na swej stolicy sądowej z powagą, jako największa być może, z świętobliwością i statecznością niech uczyni taki wyrok, żeby się się onemu najwyższemu a ze wszech najmożniejszemu Bogu podobać mógł; ani jednej stronie niech nie będzie przychylniejszy, a dla jednejże rzeczy niech jednego kijem a drugiego słówkiem nie karze, na samę tylko prawdę niech baczenie ma, a tę sobie niech rozumie bezpieczną a snadną1145 drogę być do onego świętych mieszkania. Lecz jeśli co inaczej, niźli prawda i sprawiedliwość niesie, rzecze albo uczyni, niech tego będzie pewien, że rozkosz, ale snać1146 nie długą, odniesie; lecz uczynek źle uczyniony długo i wiecznie, tak w tym jako i w przyszłym żywocie przy sobie mieć będzie. Lecz niech przyda sędzia wyroku swego uczynionego przyczynę, której by się trzymał; bo nic nie masz głupszego, nic przewrotniejszego, jako wyrok uczynić, którego przyczyny albo nie wiesz, albo nie rozumiesz. Co jeśli ją wiesz1147, a widzisz, że jest słuszna i sprawiedliwa, nie masz jej zamilczeć — abyś nie tylko sam sobie dosyć uczynił, ale żeby też wszystkim było jawno, żeś i sposób onego sporu dobrze wyrozumiał, i myśl twą do pewnego celu naprostował. Ten też, który straci prawo, skromniej poniesie twój wyrok, gdy wyrozumie słuszną przyczynę skazania swego — której gdy nie wie, łacno się rzuci do apelacji zwykłych, to jest do sędziego wyższego. Sędziowie duchownego prawa nigdy (ile wiem) nie czynią wyroku, jedno z karty, na której będzie pierwej napisany, których, nie wiem, czemu by sędziowie świeckiego prawa nie mieli naśladować; bo się te rzeczy zdadzą być lepiej rozmyślone i rozważone, które z pisma czytają, i nie może być o tym wątpienie, co jest zapisano. Wiem o tym, iż po wyroku niektórego sędziego w sprawie, która jakmiarz1148 szła o gardło, był wielki spór między stronami, gdy sobie chytrością swą na swój młyn wodę wiodąc chcieli pisarzowi dym w oczy puścić, wywracając mu on dekret. Pisarz ledwie onym sprzecznikom, okrom obrażenia obu albo wżdy jednego, dosyć uczynił, i owszem ani ledwie; bo obiema czegokolwiek nie dostawało, a sędzia był już odszedł. Nie byłoby tej trudności, gdyby sędzia z karty wyrok czytał, a pisarzowi napisany podał. Widziałem też i to, gdy sędzia siedząc na swym sądowym miejscu czynił wyrok, a kilkakroć upomniony nieco przydawał, nieco odmieniał. Dobrzeć przedsię; ale nuż by to onemu, co przypomniał, na pamięć było nie przyszło, azaby sędzia na swej powinności bardzo nie chramał1149? Śliskie są myśli ludzkie, pamięć nietrwała, a w mnóstwie spraw ledwie się sama czuje. Przeto wszystkie myśli i postanowienia, nie będąli pismu jako jakiemu stróżowi poruczone, łacno zginą a z pamięci wynidą. Nie wspominam tego, iż samym pisaniem i liter jakoby malowaniem nie tylko pamięć się umacnia, ale też i ci, co piszą, bywają jakoby napomnieni ku dościganiu wiela rzeczy, których by samym tylko myśli roztrząsaniem ledwie snadź zawietrzyć mogli. Niech się strzegą darów sędziowie jako jednej trucizny; i ma to być statutem obwarowane1150, aby żadnych darów nie brali; bo ci, którzy przedarowani są, mało nie zawżdy psują a wywracają sądy, jako jeden powiedział1151:

Munera, crede mihi, placant hominesque, deosque.

To jest:

Wierz mi, wszelakie dary, gdy je hojnie dają,

Nie rzkąc1152 ludzi, ale też i bogów błagają.

Lepiej daleko słuszne im dochody postanowić, żeby się z sądów nic nie spodziewali, czym by mogli być pobudzeni albo na skazanie kogo niesprawiedliwie, albo na wolnym uczynienie. Na zalecania, które za którąkolwiek stroną bywają, sędzia niech nic nie dba. Nie wadziłoby i o to ustawę jaką uczynić, aby żaden nie śmiał sędziemu zalecać rzeczy którejkolwiek strony, i sam król na ostatek — i owszem ten najmniej, bo jego jest tak wielka zwierzchność, iż łacno się wszyscy nakłonią do tego, co wiedzą, że się królowi podoba. A jest o tym pospolita powieść1153: Przymusza niższego wyższy, gdy go prosi. A ponieważ nie masz żadnego mocniejszego obowiązku, który by ludzi ciągnął ku dosyć czynieniu powinności, jako jest przysięga, dlatego sędziowie mają być nią obowiązani, niż na ten urząd wstąpią. który by wiedząc i rozumiejąc niesprawiedliwie co osądził, który by też jakie dary wziął, ten do króla i wszystkiego sejmu oskarżony, a prawem przekonany, i z urzędu ma być złożon i słusznymi kaźniami aż do ucięcia głowy ma być skaran. A każdemu niech będzie wolno na takiego sędziego skarżyć. A iżby też i on nie był bez karania, kto by abo zalecaniem albo przez dary umysł sędziego zepsować się kusił, niech także każdemu będzie wolno takiego pozwać i do onego sądu, gdzie na gardle karzą. Osobliwa ona kaźń, którą Kambises perski król Sysamnego pierwszej części Azyi starostę skarał; bo gdy się dowiedział, że przedarowany niesprawiedliwie skazał, kazał skórę z jego ciała złupić, a na miejsce onego zabitego jego syna sędzią uczynił tym sposobem, aby patrząc na onę ojcowską skórę strzegł się, żeby kiedy takiegoż sądu odnieść nie musiał1154. Tak ci on grubego narodu król okrutnym i nowym sędziego skaraniem zabieżał temu, aby się na potem żaden sędzia nie dopuścił przedarować. To też trzeba postanowić, aby żaden rzeczy swej sędzią być nie śmiał. Bo na każdym sądzie trzy osoby mają być: powodowa strona, obżałowany i sędzia. Bardzo wtedy niesprawiedliwie czynią, którzy o swą rzecz ludzi swemu panowaniu poddane sądzą. Nie jest to ona wolność, która jest w uściech u każdego, ani umiarkowanie prawa, przez które stoją dobrze postanowione rzeczypospolite — ale jest okrutne niewolstwo1155, że pan przywłaszcza sobie moc nad żywotem i śmiercią sługi swego, skazać go na śmierć albo wolnym uczynić. Ta niewola w rzeczachpospolitych chrześcijańskich rozmaitymi cesarskimi prawy wyrzucona jest; a tak jeśliśmy chrześcijanie, tedy ją też od nas i od naszych granic zapędźmy. Boć jednak wszyscy ludzie mają się z jakiejkolwiek wolności weselić, ponieważ wszyscy na wyobrażenie Boże stworzeni są, wszyscy od niemych zwierząt rozumem i wolą są różni. Jako daleko więcej ludzie chrześcijańscy od chrześcijańskich panów z liczby niewolników mają być wyjęci! Bo jedną zapłatą wszyscy wespołek1156 i z pany kupieni są, jednakich Bożych tajemnic uczestnikami są. Aczkolwiek jako inszych rzeczy, tak też i wolności są niektóre stopnie, a jako Paweł powiada1157: Gwiazda od gwiazdy różna jest jasnością. Którąż tedy wolność kmieciowi twemu zostawujesz? nie jest wolen od dawania dziesięcin, ani od płacenia czynszów i poborów, ani od roboty tobie powinnej; nie ma żadnej wolności starać się o urzędy, którą ty wszystkę masz zupełną. Któraż się przeto wolność zostawa? Aza1158 nie ta, która w równym opisaniu praw i sądów zależy? I kmiecie, i insze [nie]szlacheckiego stanu ludzi pospolicie szlachta ma za psy; stądże one nieczystych ludzi mowy: Kto by wieśniaka albo chłopa zabił (bo tak każdego nieszlachcica zową, choćby daleko ode wsi był), jakoby też psa zabił. To głos wyrzezania1159 języka godny, który z niesłusznego szacowania meżobójstwa i nierówności praw urósł. jeśli że wtedy odejmujemy kmieciom wolność pozywania panów do sędziego, odejmujemy im wszystkę wolność. Jeśli panom dawamy moc sądzić je o rzecz swą, niszczymy wszystek sposób sprawiedliwego sądu, który iż trzech osób potrzebuje, nie będzie sprawiedliwy, gdzie tenże będzie sędzią, który powodową stroną. A przeto i kmiecie, i wszyscy poddani od takiego tyraństwa mieliby być wyswobodzeni. Sprawiedliwszy by to był postępek sądu, kiedy by i panu poddanego, i poddanemu pana do sędziego pozwać się godziło; bo ledwie takiego najdziesz, kto by swą rzecz sądząc nie był sobie życzliwszy, niźli gdy z kim się prawuje. A jeśli kto taki jest, wszakże przedsię1160 na każdego należy, nie tylko się krzywdy wystrzegać, ale też podejźrenia krzywdy; a którzy na to nie dbają, ci tego dochodzą, co przedtem o niewolnikach napisano, że jako wiele mają poddanych, tak wiele nieprzyjaciół. Ale by kto rzekł, że tego teraz nie znać; i owszem, daj Boże! aby nigdy do tego nie przyszło, żeby się to okazało — aleć to na mądre należy, radzić o przyszłych rzeczach a na wątpliwe rzeczypospolitej czasy przyjacioły sobie jednać. Jeszcze też i temu się trzeba pilnie przypatrzyć a o tym postanowienie uczynić: jeśliże1161 jedni sędziowie wszystkie sprawy sądzić mają, czyli ma być więcej rodzajów sędziów wedle różności tak spraw, jako i osób? Jako się w niektórych powieciech zachowuje, iż jedni są sędziowie, którzy sądzą sprawy ludzi urzędów nie mających, insi pospolite sprawy sądzą; zaś drudzy są, co główne występki 1162sądzą a kaźni na złe ludzi stanowią, drudzy zasię miejskie sprawy a potoczne sądy odprawują; drudzy też są, którzy zacnego a przedniejszego stanu ludzi, drudzy pospolitego człowieka sądzą. Jeszcze też i około tego ma być uczynione postanowienie, jeśli że więcej sędziów ma być, niźli jeden, w sprawach albo wszelakich, albo też tylko większych, jako: gdzie idzie o gardło albo o majętność czyję; czyliby na jednym było dosyć, który by zwierzchność dostateczną miał, do którego by byli przydani ludzie w prawie uczeni miasto1163 asesorów1164, wedle których by zdania sądził? Nadto jeszcze, jeśli że ich będzie więcej, mająli być wszyscy wieczni, czyli tylko jeden, jakoby obecny, a drudzy losem albo do pewnego czasu, albo do pewnych spraw obrani? Ktemu1165 też, jeśli że jedni mają być, czyli różni, którzy by sprawy tak swoich obywateli, jako też przychodniów i cudzoziemców sądzili? Jeszcze ktemu, postanowiąli wiele sędziów, potrzebali tego, aby każdy osobno o każdej rzeczy głosem zdanie swoje powiadał, czyli w niektórych rzeczach tajemnie zdania swoje znosić1166, a potem czynić wyrok przystoi? Na ostatek i to trzeba postanowić, od których sędziów ma być apelowane, a od których nie? Ktemu też, jeśliże sędzia, od którego apelowano, wyroku swego, który uczynił przed sędzią, do którego apelowano, bronić ma albo nie? Te rzeczy i insze tym podobne mają być pilnie obaczone, a stateczne postanowienie o nich ma być uczynione. W to też trzeba statecznie wejźreć, jeśliże się sędziemu, mimo 1167obżałowanie1168 i odpory1169, godzi skądinąd prawdy dochodzić? Bo częstokroć sprawiedliwość rzeczy albo się zatai, albo bywa zatłumiona ubłądzeniem którejkolwiek strony, albo wykrętami, które więc sędzia dobrze wie i zna, które gdyby się godziło sędziemu wykładać, łacno1170 by się ukazała droga przychodzenia do prawdziwego wyroku. jeśli że się tylko na powieści obu stron sądzić ma, tedyć też częstokroć niesprawiedliwy wyrok, chociaż inaczej wie i na dobrem to baczeniu ma, czynić musi. Godny pamięci jest on sąd Salomona króla izraelskiego wielce mądrego, który był o żywym dziecięciu między dwiema niewiastami uczynił1171. Bo gdy je obie swoim zwały, ani jedna nie miała czym przedsięwzięcia swego podeprzeć: powiedział, jakoby je miał na dwoje rozciąć a między nie podzielić; a gdy jedna niewiasta na to przyzwoliła mówiąc, że z chęcią części swej postąpi drugiej, gdyby tylko dziecięcia nie rozcinano: poznał Salomon prawie macierzyński głos na rozcięcie niezezwalający i przysądził jej żywe dziecię. Wiele więc przy prawach wykrętów bywa chytrością a złością stron wymyślonych, gdy się jedna przeciw drugiej, jakoby ku szkodzie przyprawić, nasadza1172; którym jeśliby nie zabieżano1173, sprawiedliwość musi być obrażona. A tak na mądrego sędziego, jako mniemam, należy odkrywać wszystko, co by sprawiedliwość albo forytować albo przekazać mogło; bo z tej przyczyny nie będzie się zdał którejkolwiek stronie być przychylnym, ale obrońcą sprawiedliwości, jeśli o obu jednako radząc, wszystko będzie wykładał, co by pomagało do otrzymania sprawiedliwości, nie mając względu na żadną osobę. Zaiste sąd Salamonów1174 chociaż nie z dowodów stron, a wszakże nie bez rozumu uczynion, bo nie z lada domysłu i ugadnienia poszedł, i owszem tak wiele pewnego dowodu i rozumu w sobie ma, iż każdy, kto dobry rozsądek ma, pochwalić go musi. Jest wzmianka o nim w Piśmie świętym i w dekretalnych liściech1175 de praesumptionibus1176 c. Afferte. Lecz gdzie nie masz żadnego dogadywania i przyczyny nie wiedzieć, a wszakże sędzia zapewne wie, że ta rzecz inaczej się w sobie ma, niźli jak która strona dowodzi: powiadają, że ten sędzia, który największą na ziemi moc ma, a od którego do nikogo nie może iść apelacja, może wyrok uczynić wedle tej pewnej swej wiadomości, z którego liczbę tylko samemu Bogu winien dać; ale się to inszym sędziom nie godzi. Lecz by się i o tym trzeba pilno dowiadować. nie wiem, jeśli on obyczaj trzeba ganić, że bardzo rzadko sądy bywają. Bo za tym prawa długo się przewłóczą, nakłady zbytnie bywają czynione; sprawy, albo kauzy1177, rozmaitymi a jakmiarz1178 niezliczonymi limitacjami1179 dni sądowi służących więcej, niż samymi rzeczami, bywają uwikłane, zatrudnione i ku wywikłaniu niepodobne uczynione, za czym niejeden zwątpiwszy o postępku one porucza. Ano w każdym powiecie na pewnych miejscach mieliby sędziowie zawżdy1180 na sądziech1181 siedzieć, a kiedy by jedno i ilekroć trzeba, każdemu sprawiedliwość czynić, każdemu dać wolny do siebie przystęp i każdego przesłuchać. Wielkiej nienawiści godni są oto ci, którzy dla leda przyczyn trudny do siebie czynią przystęp, nie starają się, aby każdą sprawę dostatecznie wybaczyli, a sprawiedliwość na dalsze dni odkładają. Nie należy to wtedy na prawego sędziego, ale na tego, który o sobie i o swoich rzeczach radzi, a wszystko na swój pożytek ciągnie. Wszelkie mnóstwo, jako dawno mówią, czyni zamieszanie; a przetoż, jeśli jest wiele tych, co się pozywają, wtedy aby i czasu dużo nie tracili, i sędziom się nazbyt nie przykrzyli: niechaj by sędziowie przybili u domu sądowego tablicę, na której niechajby rozpisano porządnie, kto pierwej, a kto potem ma być sądzon, spisawszy porządkiem kauzy wedle porządku powiatów, w których pozwani mieszkają; a zasię1182 powiaty rozdzielić na parafie, która po której się ma sądzić, a w onej parafii porządkiem spisać każdego szlachcica pozwanego albo oblicznie1183, jako słyszę zachowuje się w Litwie, albo pozew na majętność położywszy, jako jest w Polsce obyczaj. A gdy się ten porządek spraw postanowi, nie będzie żadnej ciżby ani mieszaniny na miejscu sadowym, każdy będzie wiedział, na który dzień ma stanąć, w insze dni nie będzie spraw zatrudniał ani przekazał sędziom, a swój czas, będzieli chciał, może pożytecznie rozszafować1184; nie potrzeba by wołania woźnych, każdy pozwany wedle swego miejsca i porządku stawałby; kto by zaniedbał czasu swego, niechby go zdano1185. A tu już trzeba mówić o główniejszych sędziach, do których od innych sędziów wszyscy koronni stany apelować mogą, a od nich do nikogo inszego; o których, pamiętam, kiedy na sejmie mówiono; ale nie wiem, dla których przyczyn tę rzecz i przerwano, i przewleczono. A wszakże łacno się to może pokazać, żeby ta rzecz i każdego z osobna, i wszystkich ludzi wobec sprawom była bardzo potrzebna i wielce pożyteczna, gdyby się jacy1186 trudnościom sądów, jako je dzisiejszych czasów sprawują, przypatrzono. Bo tak wiele i tak wielkich spraw na każdy sejm przychodzi, że i czasu nie stawa, i sami sędziowie na to obrani nie mogą im dosyć uczynić1187, aby mieli wszystkie rozeznać i rozsądzić. Bo skoro się sejm skończy, ponieważ niezliczone mnóstwo spraw do sądu przychodzi, tedy je opuszczają a na drugi sejm odkładają; dla której przyczyny do tego przychodzi, iż wiele ich albo się o swe rzeczy jednają, chociaż z szkodliwymi i niesłusznymi umowami, albo je swoim przeciwnikom puszczają, nie mogąc wytrwać przewłoki1188 i wielkiego nakładu. A kiedy by te sprawy szły o małe rzeczy, toby łacniej ścierpieć; ale wielokroć bywają bardzo wielkie albo o granice imion1189, albo o całe imiona, albo insze nieznośne krzywdy. A między sędziami, które wedle zwyczaju na sejmiech1190 do tego obierają, bywają czasem takowi, którzy to w głos mówią, że wiele bywa takich spraw, co tym głowy ich nie sprostają. A ponieważ i rozum i sama sprawiedliwość potrzebuje tego, aby ta pospolita wszystkiego sarmackiego państwa rada była dobrze wszemi potrzebami do odprawowania spraw i sporów wszystkich ludzi opatrzona: tedyć też to zaiste bardzo niesłuszna rzecz, żeby która sprawa albo dla nieumiejętności sędziów chramać miała, albo będąc na inszy czas odłożona toczyć się mogła. Przeto o onych tak rozumieć mamy, że bardzo słusznej rzeczy żądali, którzy na to stali, żeby na kształt onych rzymskich decemwirów1191 ze wszystkich stanów koronnych pewne osoby obierano; którzy by nie tylko przez sejmowe dni, ale zawżdy od roku do roku siedzieli na sądziech 1192a odprawowali wszystkie sprawy, które by jakkolwiek do nich ze wszystkich powiatów przychodziły. Wniesion był dawno przedtem od ludzi mądrych i od ustawców praw ten obyczaj do rzeczypospolitych greckich. Byli w Atenach areopagitowie1193, mnóstwem znamienitych sądów bardzo sławni; a przetoż starodawni ludzie tak o tych sądziech powiadali, że i bogi nimi sądzono i bogowie tych sądów używali. Byli i amfiktionowie, pospolita rada z siedmiu greckich miast zebrana. Na ten obyczaj roty lub setnice sędziów w niektórych rzeczachpospolitych postanowiono, które i do tych czasów trwają, jako: wszystkiego narodu niemieckiego w Spirze, które miasto nad Renem leży; i także też wszystkiej francuskiej ziemi w Paryżu na tym miejscu, które parlamentem zową. Czemuż byśmy też i my nie mieli naśladować rzeczypospolitych dobrze postanowionych przykładów? Czemu byśmy się nie starali, aby byli ze wszelakich stanów obrani ludzie mądrzy a w sprawiech i wszelakich naukach ćwiczeni, którzy by sądzili sprawy ze wszystkich naszych powiatów do nich przez apelacje przychodzące; którzy by nie tylko uczeni, ale też i wielkimi cnotami ozdobieni być musieli, aby mogli i chcieli sprawiedliwość każdemu czynić; którzy by ani na bogatego ani na ubogiego, ani na szlachcica ani na nieszlachcica, na swego obywatela ani na cudzoziemca, na pana ani na niewolnika żadnego względu nie mieli ani między nimi różnice czynili, ale zawżdy jednaką a ustawiczną mieli wolą, każdemu przywłaszczać, co jego jest; którzy by nie którego pewnego czasu, ale zawżdy na każdy czas przez rok, wedle prawa na sądzie siedzieli; którzy by zarówno jednaką moc mieli na wszystkie ludzie w jednej rzeczypospolitej mieszkające; do których by szły apelacje od wszystkich urzędów, a od nich do nikogo inszego? A tych nie tylko by miał być urząd sądzić, ale też i jednać nie zgodne, a zwadliwe i niespokojne hamować, a przyczyny swarów wygubiać; a jeśliby inaczej porównać nie mogli, tożby dopiero usiadłszy na sądzie mieli prawem najdować a każdego przy jego prawie zostawić. Tym by się obyczajem i narzekaniu na przewłaczania sądów (jeśli się nie mylę) zabieżało i fortelom rzeczników mniej by się snąć miejsca albo nic nie zostawiło; zamknęłaby się też i onym droga, którzy aż do Rzymu albo do inszych niektórych krain biegają czasem dla maluczkich przyczyn, a zawżdy z wielką szkodą i pieniędzy, i obyczajów, bo wszystkiego w domu zaniedbawszy odchodzą przyjaciół, czeladzi 1194albo domostwa, kościołów i rzeczypospolitej. Lecz są niektórzy, co takowe sądy rozumieją być niepotrzebne, ponieważ wszystkie sprawy na wiecach, gdzie wojewodowie z kasztelany i z inszymi urzędniki zasiadają, mogą być odprawione. Ale w wielu takowych urzędnikach częstokroć pilności sądzenia i wiela inszych rzeczy nie dostawa; a ktemu, iże swoi są, łacno albo powinowactwo, albo wspólne obrażenie serca ich od prawego1195 rozsądku odwieść mogą — co by się nie tak łacno jęło tych, którzy by ze wszystkich powiatów za rozsądkiem wszystkiego sejmu na to obrani byli. Drudzy na takie sędzię dlatego nie zezwalają, żeby się zdała być rzecz niebezpieczna, aby takowi sędziowie mieli być ustawicznymi, bo będąc ze wszech stron bezpieczni nie baliby się sądów drugich ludzi. Ale ci, którzy tak mówią, zda się źle nie tak dalece tę rzecz, o której tu mówimy, ganią, jako się jej złego używania obawiają. Lecz nie lza1196 zaprzeć, że wiele wiela ludzi spraw od sejmu do sejmu odłożonych, zwątpiwszy o nich, a ktemu dla zbytnie wielkich nakładów porzucono, i zaniechano; które, kiedy by takie sądy, jakom tu powiedział, były i ustawicznie trwały, i mniejszym kosztem, i rychlej by odprawione były. Przy tym i to też rzecz jawna, iż jako to na rzeczypospolitej należy, aby w każdym rzemiośle rzemieślnicy byli pewni i doświadczeni, którzy by rzemiosło swoje robili: tak też to jest rzecz pożyteczna, aby byli niektórzy pewni ludzie, którzy by się bawili1197 naukami prawa, sami siebie i drugie ucząc, do których by możono od wszystkich innych sędziów apelować — których jeśliby się okrutności bano, alboby to ustawiczne ich na urzędzie trwanie podejrzane było, niech doczesnymi1198 sędziami będą; a gdyby już z onego urzędu wystali, toby wtenczas, jeśliby który na urzędzie wystąpił, niechaj by był karan. Bo ten był za dawnych czasów w Rzymie obyczaj, iż chociaż wszelka władność święta jest, wszakże gdy z urzędu wystawali, możono z nimi prawem czynić o uczynioną krzywdę i o złe na urzędzie zachowanie — czego więc bojąc się, pilnowali powinności swych ci, co urzędy trzymali, nie śmieli opuścić drogi cnoty i nie łacno się mogli do tyraństwa skłonić. A tak, jeśli się to nie podoba, aby ci sędziowie byli dożywotni, wtedy by niechaj byli na trzy albo cztery lata; których jeśliby się jakiej wady bano, wtedy się też niemniej i inszych wszelakich ludzi wady bać trzeba. Ledwie się kto może naleźć z tych sędziów na walnym sejmie obranych, co by nie miał do siebie tych wad, które mogą mieć ci, o których mówimy; a przeto, jeśliby tych dlatego miano odrzucić, niechaj żeby i oni także zgoła odrzuceni byli. Lecz jeśli się boimy tyraństwa takich sędziów, gdyby byli dożywotni: wygładźmyż wszystkie urzędy dożywotne z rzeczypospolitej, od których niemniej się trzeba tyraństwa bać, niźli od tych sędziów. Czemuż wtedy raczej nie zabiegamy, ile możemy, złemu używaniu, a rzeczy się dobrej i potrzebnej nie chwycimy? Mnie się zda, żeby się tyraństwu tym sposobem zabieżyć mogło, gdyby nie ci byli obrani, którzy się tego domagają, ale oni, którzy się w inszych rzeczach sprawiedliwie zachowali. A iżby się żaden w ten urząd upornie nie wtrącał, nie z drogi by było, aby oni pierwej losem obrani byli, którzy by potem wedle zdania swego obierali drugie, którzy by za najlepsze i najroztropniejsze rozumieli. Którzy wzgardziwszy takowymi sędziami chcą, aby król wszystkie sprawy sądził, nie inaczej czynią, jedno gdyby do wielkiego mnóstwa ludzi chorych jednego tylko lekarza chcieć dać, chociaż bardzo w tej nauce biegłego — ale gdyby on o wszystkich starania mieć nie mógł, woleliby, aby większa onych niemocnych część pomarła, niźli aby on lekarz udzielił nauki swej a dał sposób leczenia drugim, którzy by na miejscu jego leczyli niemocne a ku pierwszemu zdrowiu przywracali. Widzimy, że król żadnym sposobem nie może sprostać sądzeniu tak wielu i tak wielkich spraw; widzimy, jako wiele ludzi pierwej, niźli spraw ich król rozsądzi, bywają rozmaitymi sposoby od swych przeciwników ściśnieni, że z tęsknicy czekając umierają od miecza i innymi sposoby giną. Cóż to wtedy za szaleństwo! Widzimy, że król, będąc inszymi rzeczami zabawiony1199, żadnym sposobem tak wiela spraw sądzić nie może, a my nie staramy się o to, aby ten urząd komu inszemu zlecił, a takowe sędziów konsystorze1200 ustawił, którzy by koniec sporom czynili? A mieliby być obierani ze wszystkich stanów do tych konsystorzów, ponieważ by wszystkie stany mieli sądzić. Jeśliby szło o liczbę tych sędziów, zda się, żeby dziewiąci było dosyć — wszakże nic na tym, choćby ich mniej lub więcej było — albo by też z każdego powiatu jednego obrać. Lecz jeśli ono prawda, że wszelkie mnóstwo czyni zamieszanie: trzeba się strzec, ile być może, aby nie było nazbyt wiele sędziów. Lepiej i rychlej rozprawią rzecz, chociaż zawikłaną, kilku biegłych a ćwiczonych, niźli wiele nieumiejętnych, którzy by tylko dla liczby miejsce sądowe zasiedli. Zwykli tacy bawić się mową i ono rozszerzać, co nie krzeczy nie należy; zwykli bieglejszym przekazać, nadto, wota1201 więcej licząc, niźli je ważąc, zwykli się o ono zdanie, za którym idą, spierać. Ale my pewnej liczby zamierzyć nie możemy; wszakże dla przykładu dziewiąciu liczbę podawamy, a co o tej liczbie powiemy, to się niech i o innej rozumie. A tak niech tych sędziów, o których mówimy, będzie dziewięć: trzej z duchownego stanu, trzej z szlacheckiego, a trzej z miejskiego; od której liczby niechby je sądem lub ławicą dziewiąci osób zwano. Dlatego je lepak lichem1202 kładę: bo jeśliby byli cetnem1203, a nie zgadzaliby się w osądzeniu czego, zawżdy by jednego szukać trzeba, który by się albo do tego, albo do owego zdania przychylił, którego jednak do liczby lichem idącej nie trzeba. Bo chociażby też niezgodni byli sędziowie, wtedy większa liczba przechodziłaby mniejszą. A co powiedziałem, aby ci sędziowie byli obrani ze wszystkich stanów: to dlatego, aby każde trzy osoby swego stanu ludzi sądziły — acz na tym nic, chociażby każde trzy osoby, sądząc swoje ludzi, używały też drugich trzech osób miasto asesorów1204 albo poradników; bo aczkolwiek prawa są różne, którymi się one stany sądzą, wszakże podobieństwa z jednego prawda do drugiego mogą być przenoszone. Lecz by tego żądać trzeba, aby jedne prawa spisane były wszystkim ludziom, którzy jednego pana mają, jako też członki jednego ciała jednym duchem bywają oczerstwiane, ruszane i rządzone. Do której rzeczy uczynienia nie pomału by się droga podała tą dziewiącią osób, którzy by zawżdy byli wespółek1205, a o wszystkich rzeczach i sprawach wspólnie by się porozumiewali. Wiele szkód przychodzi z owych dylacji1206 sądowych zwykłych. Niechby przeto ci główni sędziowie ustawicznie na sądzie siedzieli, żadnego dnia nie wyjmując, okrom1207 tych, które w prawie duchownym za święte mają, jako są niedziele wszystkie i niektóre dni powszednie, ktemu też czas żniwa, który bywa od świętej Małgorzaty aż do św. Bartłomieja. W tę liczbę, zda mi sie, mają być policzone czasy wojenne i sejmowe. Czas rozsądzenia a kończenia każdej sprawy, która by do tych sędziów przychodziła, niechby był trzy miesiące: jeden miesiąc na przesłuchanie wszystkiej sprawy niech będzie obrócon, drugiego miesiąca niechby radzono o wyroku, a trzeciego niech wyrok uczynią — który by z pisma lepiej czytać; tak by ani pisarz ani strony żadnego wątpienia nie miały o wyroku na piśmie podanym, ponieważ o one, które nie z pisma skazują, niemałe swary między stronami bywają. A iżby strony prawujące się nie były zbytnimi nakładami od sądu obciążone: trzeba by postanowić jaką mierną1208 zapłatę tak za pisanie, jako też za pracę sędziów; nad którą ustawę aby się nie godziło więcej wyciągać. A niechby już ci sędziowie mieli moc sądzić, skazować i skutecznie kończyć wszystkie sprawy do nich przychodzące, bez dalszego odzywania — atak od ich wyroku niech nikomu nie będzie wolno apelować, chyba żeby była rzecz jaka nowa a niesłychana, która by i u sądów nigdy nie bywała i w prawiech nie była opisana. Tożby dopiero sędziowie do króla i na sejm odezwania dopuścili, a odesłaliby on wszystkiej sprawy postępek spisany; a on wyrok, który by król o onej sprawie uczynił, aby onym sędziom na potem był za statut, którym by i inne podobne sprawy sądzili. Mieszkanie tym sędziom, o których mówimy, trzeba by obrać na jakim miejscu zdrowym i wszelakich potrzeb dostatek mającym, a najwięcej tego pilnować, żeby to miejsce, ile może być, od wszystkich powiatów równo leżało; jako się zda być Kraków albo Piotrków. Niechby każdemu osobny gmach był naznaczon, a wszystkie gmachy żeby były podle1209 siebie, jako bywa w kolegiach. Niechajby te gmachy miały wszelakie wczasy dla samych sędziów i dla ich pisarzy, dla żon też ich (jeśliby je mieli) i dla dzieci i dla wszystkiej czeladzi. W pośrodku onego placu, który by między onymi domami był jako rynek, zbudowano by kościół, gdzie by się sędziowie ze wszystkim swoim domostwem nabożeństwem bawili a sprawy swoje Bogu nieśmiertelnemu poruczali, od którego sprawiedliwy sąd i wszystko dobre pochodzi. Podle kościoła niechby był gmach, w którym by sędziowie sądy sprawowali. A ponieważ żaden swym kosztem żołniersko nie służy1210, a każdy robotnik godzien jest zapłaty swej1211: przeto należy na rzeczpospolitą, aby takowym sędziom wszystkie potrzeby obmyślała: naprzód przeto niechby każdemu dano po wiosce blisko, gdzie by czasem mieszkali, ogrody i role sprawowali a stamtąd mieli potrzeby1212 ku wychowaniu należące. Ile by też każdemu z tych sędziów pieniędzy na rok miano dawać, skąd ich dostawać? W trzecich księgach powiemy. A iż łapaczów a trądów, jakom powiedział, wszędzie jest wielki poczet: aby te pożytki, o którychem powiedział, nie łowiły kogo do upraszania tego urzędu, niechby dano moc sędziom na sejmie obranym, aby oni od tego czasu wedle swego zdania pa miejsce zmarłych insze obierali i stawili taką wiernością, jako poprzysięgli, gdy je na ten urząd obierano. Które obieranie albo sejm albo, jeśliby go długo nie było, król niechby swą zwierzchnością potwierdzał, a obranego i potwierdzonego niechajby przysięgą wedle sposobu wyżej opisanego obowiązał. A iżby dla1213 jego niebytności w sądziech jakie omieszkanie nie było, niechby go tedyż do drugich sędziów odesłał. A jest to rzecz bardzo potrzebna, iż jako drudzy rzemieślnicy lepiej rozumieją o swym rzemieśle, niźli ci, co go nie umieją: tak by też i sędziowie takich sobie na ten urząd towarzyszów dostawali, których by dowcipu1214, biegłości w sądziech i dobroci świadomi byli. Inszym sposobem nie mogłaby się zagrodzić droga łapania tych urzędów, za czym by do tego przyszło, iż jako do biskupstw i innych beneficji, tak do tych urzędów wiele by się przez przyczynę cisnęło; a ci, na które by to należało, nie tych by sędziami czynili, które by do tego godnymi być rozumieli, ale tych, którym by abo życzyli albo którzy by im to dobrze osolili; a potem z nienagła przyszedłby ten urząd do ludzi złych, sędzić nieumiejących a nikczemnych — co jaką by skazę rzeczypospolitej przyniosło, z tych każdy poznawać może, którzy tylko dla tytułów a dla pożytków dostojeństw używają.

XVII. O walnych sejmiech

Gdyby sądy były dobrze postanowione, krótsze by sejmy bywały; które przedsię1215, aby co rok bywały, potrzeba: naprzód dla opatrzenia ran wszystkiego państwa, jeśliby się wynorzyły, i dla uleczenia ich; potem dla posłów postronnych, którzy od swych panów pospolicie na sejmy bywają posyłani; ktemu1216 dla wywiedowania1217 chęci postronnych narodów przeciwko nam: jeśli1218 u nas wszystko od nich bezpieczno, czyli się czego obawiać trzeba? Jeśli też jakich szkód albo trudności nam nie zadali? wojnę Jeśli trzeba przeciwko komu podnieść, czyli jakim inszym sposobem zabieżeć nieprzyjacielowi? Jeśli trzeba jaki podatek dla potrzeby rzeczypospolitej ustawić? Są też i insze potrzeby, które okrom1219 sejmu trudno mają być sprawowane, jako: sprawy o poczciwości, które w każdej rzeczypospolitej zwierzchnym panom albo królom postanowione są, urzędów niektórych rozdawanie, rozchodów z skarbu liczba i ostatka dopatrzenie, aby stąd możono wiedzieć, jeśli trzeba jakie pieniądze złożyć. Ale gdyby postanowiono główne sędzie, o których powiedziałem wyżej, daleko by krótsze sejmy były; tydzień albo dwa dosyć by sejmowi, na który podobno by nie trzeba tak wielu posłom ziemskim jeździć, jako zwykli; a jeśliby którzy przyjechali, pożyteczniej by było rzeczypospolitej, kiedy by z skarbu nic nie brali. Jako bowiem wielka suma pieniędzy na nie wychodzi! Którą gdyby na żołnierze albo na budowanie, albo na insze potrzeby obracano, nieźle by rzeczpospolitą opatrzono. Mogliby też sami swym kosztem tę rzecz dla rzeczypospolitej odprawować, która je majętnościami i przywilejmi rozmaitymi opatrzyła. Wiele panów przedniejszych wydawają nie jeden tysiąc złotych na sejmie przez to, iż się sejm bardzo długo wlecze. Kiedy by te nakłady na insze rzeczypospolitej potrzeby obracano, barzo1220 by to dobrze było. Ale o sejmiech niech będzie dosyć, wróćmy się do sądów.

XVIII.

1. O powodowej i pozwanej stronie, swoję rzecz sprawującej, 2. albo też i pospolitą. 3. O dozorcach praw. 4. O rzecznikach.

Imo1221 osobę sędziego muszą być dwie osobie1222 u sądu tego: kto skarży i kto odpór czyni. Oba ci najprościej rzecz swą przełożyć mają. Jeśliby który z nich co takiego fałszywie a przez potwarz1223 dla oszukania albo sędziego albo przeciwnej strony w prawie uczynił, albo wyrzekł: to i nie może się długo zataić i karania nie ujdzie; jest bowiem Bóg najsprawiedliwszy a najostrożniejszy sędzia, który wszelkie kłamstwo karze a żadnej nieprawości nie przepuszcza. Wiele osób powodowych albo też pozwanych czynią przedmowy do rzeczy, o którą idzie, nic nie należące; wyliczają swoje i przodków swych przeciwko1224 rzeczypospolitej zasługi, które jeśli są nie bardzo znaczne, wtedy przypominają te, które kiedyś dawno którykolwiek z jego herbowych, chociaż krwią daleko odłączonych, uczynił albo królowi albo rzeczypospospolitej; a iżby to z mniejszym wstydem było, częstokroć to czynią przez swoje rzeczniki, którzy im one ozdoby i tryumfy herbowe czasem choć gwałtem przypisują — z których potem ostrze dowodzą, że pozwana strona ma być srodze karana, jeśli powodowę stronę trzymają; albo żeby była wolną uczyniona, jeśli pozwaną. Często się przydawa, iż słuchając takowych piosnek,

Poloni tollant equites, peditesque cachinnum.

To jest:

Naśmieją się Polacy i jezdni i pieszy,

Ody je tymi baśniami hardy rzecznik cieszy.

A ponieważ takowe przedmowy nie są k rzeczy1225, bo bywają czynione albo dla zjednania łaski u sędziego i jego myśli od prawdy odwiedzenia, albo dla zatłumienia rzeczy strony przeciwnej, albo jednak dla przewłoki i rozerwania sądu: przeto mają być zniszczone i od sprawiedliwego sądu wyrzucone, a wołaniem woźnego (jako nie kiedy za rozkazaniem areopagitów1226 w Atenach uczyniono) mają być zabronione, a stronom ma być rozkazano, aby o samej rzeczy mówili jaśnie a po prostu, okrom1227 wszelakiego farbowania1228 i wszelakiego podejścia. Zgoła na sędziego należy, aby sądził okrom miłości i użalenia, okrom gniewu, waśni, zazdrości, okrom uporu o rzeczach jaśnie a szczerze powiedzianych, wedle samych tylko dowodów, nie mając baczenia na osoby, na zasługi albo na zachowanie. Bo sądzi nie dlatego, aby żądzom czyim był posłuszen, ale aby każdemu jego prawo przysądził. Przed laty stawiano u sądu zegarki cieknące, wedle których zamierzano stronom czas do mówienia, aby długą rzeczą czasu nie tracili; za czym by rzecznicy sędziemu nie zatrudniali rozsądku albo rozmysłu nie przekazali. Ale by to była sprawiedliwa rzecz postanowić to, aby żaden, o swoją rzecz mówiąc, od niej nie odstępował albo z inąd pomocy jakokolwiek wziętych nie używał. Trafnie bardzo Martialis szydzi z tych, którzy się w długich przedmowach, do rzeczy nic nienależących kochają, tymi wierszami1229:

Non de vi, neque caede, nec veneno,

Sed lis est mihi de tribus capellis:

Vicini queror has abesse furto,

Hoc iudex sibi postulat probari.

In Cannas, Mithridaticumque bellum,

Et periuria Punici furoris,

Et Syllas, Mariosque, Mutiosque

Magna voce sonas, manuque tota.

Iam dic Posthume de tribus capellis.

To jest:

Nie o gwałt, ani o mord, ani o truciznę,

Lecz o trzy kózki idzie, o moję iściznę1230,

Którę mój sąsiad ukradł, o to się żałuję;

A iż sędzia rozkazał, dowód ukazuję.

Ty zaś Kanny i wojnę Mitrydacką sławną,

I zdradliwą przysięgę Kartagińską dawną,

Syllasze, Mariusze, zacne Mucyjusze

Głosem i wszystką ręką1231 wołasz ze wszej dusze.

Już wżdy powiedz Postumie! o trzech kózkach moich,

A przestań oracyi o tych wojnach twoich.

Na powodowę stronę należy sprawę, którą przeciwko pozwanemu idzie, jaśnie mianować1232; a na pozwaną należy obronę swą jaśnie oznajmić. Bo tego zaniechawszy oba będą jakoby w ciemności chodzić, i sędziemu mgłę napuszczać będą, gdy nie będzie wiedział, czego by się przy onym sądzie miał trzymać. Onego też nie trzeba stronom cierpieć1233, aby mieli z wielkim mnóstwem ludzi albo zbrojno do sądu przychodzić; bo a na co takie gromady albo i broń, jedno aby strach zadano sędziemu i przeciwnej stronie? Słyszałem jednego zacnego człowieka i sądów dobrze świadomego, gdy powiedział, iż między możnymi podług stanu ludźmi żaden taki sąd od dawnego czasu nie był, na którym by możny, chociaż winny, prawo przegrał; bo takowe sprawy na ugodę przywodzą, aby się możnemu cokolwiek pożytku dostało, chociaż z wielką przecznej strony1234 krzywdą. A jeśli żeby się strafiło możnemu prawo przegrać, tedy i sędziemu, i stronie odpowiada i niebezpieczeństwem grozi. A tak wszelakie gromady, wszelakie oręża od miejsca sądowego będą oddalone. Sami oni niech przychodzą, między którymi sprawa jest do miejsca tego, na którym nie masz żadnego baczenia na osoby; bo się godzi, aby sędzia i majestatem urzędu swego, i prawami samymi od wszelkiego gwałtu był obwarowan, aby tym wolniej o każdej rzeczy wyrok sprawiedliwości służący czynił. Godzi się też stan ludzi ubogich przeciwko niebezpiecznym wszystkich możnościom opatrzyć i obwarować; godzi się wszystkim do sędziego przyjść jako do obrońcy sprawiedliwości a do tego, który by wątpliwe prawo wyłożył a przewrotnych ludzi chęci hamował. Niemniej też to potrzebna rzecz jest, aby byli ustawieni instygatorowie1235 przeciwko tym, którzy się czego dopuścili przeciwko rzeczypospolitej albo domaganiem urzędów, albo jakimi złymi uczynkami. A aczkolwiek każdemu ma być wolno o występki rzeczpospolitę obrażające prawem czynić, ponieważ takowe występki i krzywdy wszystkich się dotyczą; ale iż to przezwisko na sobie nosić jest rzecz ciężka, a urząd daleko ciężej: przeto nie tak w nienawiści będą ci, na które to wszystka rzeczpospolita włoży. Toż ma być rozumiano i o stronach pozwanych, aby miały pewne a z wyroku rzeczypospolitej postanowione rzeczniki swe. Który pozwany nie ma tak wiele majętności, żeby zmógł zapłacić swemu rzecznikowi, co by jego rzeczy bronił: temu rzeczpospolita niech rzecznika swoim kosztem obmyśli, żeby kto przez ubóstwo, albo dla nieumiejętności swej, albo dla obłądzenia sędziego niesprawiedliwie nie był skazan. A niech pilności przyłożą tak powodowie, jako i pozwani, aby statecznie w takiej powinności a czujnie sobie poczynali, bo tak to należy rzeczypospolitej, aby byli winni karani, jako i to, aby niewinni byli wolnymi czynieni. Powodowa strona aby się sama prawdą podpierała, uczciwa rzecz jest; ale łajaniem i nieuczciwymi słowy się puszczać, sprośna i nieludzka. W Rzymie czelniejsi1236 panowie mieli to sobie za uczciwą rzecz, tak instygować na winne obywatele, jako też i niewinnych bronić. A zaiste wielmożna rzecz jest, a wszem wobec, i prywatom1237, i którzy na urzędziech1238 są, poczciwa, onego, który cię nigdy z swej strony nie skrzywdził, obwiniać, a onego też bronić, od którego się żadnego pożytku nie spodziewasz — ale dla samej tylko rzeczypospolitej owego pozwać, a tego z niebezpieczności wybawiać. Tym ci sposobem Cicero Verresa pozwał i prawem przeciwko niemu postępował, a bronił Setiusa Murenę i inszych wiele. Zasię tenże Cicero świadczy, że toż był uczynił on Julius Cesarz, który najpierwej monarchię rzymską założył. Kato młodszy, starszy nad pospólstwem1239, gdy się pod przysięgą oświadczył, że tego, który by przez dary dostawał jakiego urzędu, miał pozwać, pozwał Murenę już naznaczonego na konsulat, jakoby przez dary onego urzędu dostał. Ale gdy od Mureny Cicero rzecz mówił, uczyniono go wolnym; a nie tylko nie był dlatego Katonowi nieprzyjacielem, ale też na tym urzędzie będąc wszystko wedle jego zdania czynił i przez wszystek czas żywota potem w wielkiej go uczciwości miał. Bo wiedział Murena, iż Kato nie z nieprzyjacielskiego serca, ale z miłości rzeczypospolitej wdał się był z nim w prawo; a tak on człowiek dobry nie czując się w tym, w czym mu winę dawano, nie odmienił dlatego przyjaźni swej przeciwko1240 Katonowi, ale to po sobie dawał znać, że mu jeszcze za to więcej powinien, że dla rzeczypospolitej tak ostrze postępował przeciwko wszystkim, o których mniemano, aby ją obrazili. I to by też nie z drogi było, aby, jako za dawnych czasów w Rzymie bywało i w greckich rzeczachpospolitych, tak by też u nas byli postanowieni dozorce lub stróżowie praw, których by urząd był, nie tylko samego gołego pisma praw przestrzegać, ale i przeciwko tym, którzy by je naruszali, mocnie stać i ważności i zacności ich bronić i tak o nich radzić, żeby albo dla nieużywania nie były odrzucone, albo uporem i śmiałością czyją gwałcone. Nadto jeszcze, aby takowi dozorce uczynki ludzkie, jakom w pierwszych księgach powiedział, znaczyli a do praw odzywali, a instygatorom1241, co by czynić trzeba, znać dawali; tym sposobem nienawiść między wiele ich podzielona byłaby znośniejsza. Kiedy by prawa tak krótce a jaśnie były spisane, żeby się ich każdy łacno1242 nauczyć, i one rozumieć mógł: wtedy by i to było, żeby same strony sprawy swe przed sędzią sprawowały, a rzeczników by nie potrzebowały; którzy jednak swymi farbami1243 wielekroć sprawy zatrudniają i na wiele lat przewłaczają, bo się z majętności tych, których rzecz sprawują, bogacić nauczyli. A tak należy na rzeczpospolitą, mieć przysięgłe rzeczniki, a zapłatę im postanowić, nad którą niechajby nic nie brali od tych, których rzecz sprawują.

XIX. O tych, którzy mają egzekucję wyroku od sędziego skazanego czynić, a potem o kacie

Dobrze to zaprawdę postanowiono, iż, o czym sędziowie wyrok uczynią, to drudzy urzędnicy wykonywają, bo im mniej nienawistnymi bywają ci, którzy rzeczy od inszych osądzone wykonywać będą, tym łacniej1244 wykonanie koniec swój wziąć może. Nie wiem, jeśliby tu miała być zmianka o kaciech; bo i oni też są sługami sędziów, których rozkazanie wykonywają; a kiedy by ich nie było, wtedy by sędziowie wyrok swój, aby nie był daremny, musieli wykonywać. Co jeśliż urząd dlatego miecz nosi, aby winne ukarał, tedyć o tym mieczu, który katowi od sędziego bywa podan, ma być roznmiano, że jest urzędowy, a tak dla tego urzędu nie ma być kat od gromad ludzkich i od kościoła wyrzucon. Bo gdyby tak było, żeby wszyscy ludzie albo sromotą1245, albo zabronieniem kościoła będąc odstraszeni zbranialiby się urzędu katowskiego, a któż wtedy złoczyńcę będzie albo wiesił, albo ścinał, albo inszymi śmierciami tracił? Czyli sam sędzia? Czyli żaden człowiek? — zaprawdę, aby złości karane były, bardzo trzeba tego, aby kat od urzędu jawnie postanowion był. Nie mają się wtedy ludzie jego urzędem brzydzić, a nie ma być bezecnym, ani też jako od obcowania ludzkiego, tak od kościoła odłączon. To się mówić musiało, dla przewrotnych (jako mniemam) niektórych ludzi rozsądków, którzy tego mniemania są, że katowie nie tylko od towarzystwa świeckiego, ale i od kościołów świętych i od ceremonii od Boga postanowionych mają być wyrzuceni nie dla inszej przyczyny, jedno1246 iż rozkazaniu sędziów dosyć czynią.

XX. Osądzeni mają być karani

Wszyscy, którzykolwiek skazani są, niech będą przymuszeni, aby skazaniu dosyć uczynili, choć kogo na gardło skazano1247, tedy je ma dać, choć na pieniężną winę, albo na co inszego. Bo nie masz nic rzeczypospolitej tak szkodliwego, jedno1248 gdy niektórzy możni nie podejmują karności od rzeczypospolitej włożonej. Widzę też, że się to wielu ludziom podoba, aby żadne winy ani na sędziego, ani na stronę skarżącą nie przychodziły, ale albo na stronę obrażoną, albo na rzeczpospolitą. Bo gdyby tak było postanowiono, koniecznie i powód nie tak się będzie skwapiał1249 wdawać się z kim w prawo, i sędziowie nie dla swego pożytku będą kogo skazować. Karania od rzeczypospolitej ułożonego aby żadnemu odpuścić nie było wolno, ani królowi, ani żadnemu urzędnikowi, a daleko mniej jakiemu prywatowi1250. Co acz w każdej rzeczy ma być przyjęto, ale najwięcej o mężobójstwo, cudzołóstwo, gwałcenie panienek i insze takowe złości aby było karanie wykonywane, wiele na tym rzeczypospolitej należy. Po rzeczy osądzonej wiele przykazy1251 bywa u nas, aby wykonanie końca swego nie brało. Na króla wtedy to należy, karać te, którzy rzeczy osądzonej dosyć czynić a, co z sądu przyjdzie płacić, nie chcą — którzy jeśliby majętności nie mieli, niech będą karani więzieniem, biciem i inszym zasłużonym karaniem; jeśli osiadłość1252 mają, a idzie o jaką nagrodę rzeczy straconych, niechajby ją król wziął na się, a rzecz osądzoną z skarbu zapłacił temu, komu należy. Ganią to niektórzy, com powiedział, jakoby to była droga do tyraństwa, którego by się zwierzchni panowie pod zasłoną bronienia ubogich łacno chwycić mogli; ale jeśli dobrze baczę, nie byłaby tu żadna zasłona ani przyczyna stąd, żeby ubogich broniono; ale by tym sposobem rzeczy osądzone stwierdzone były, czym się stan rzeczypospolitej mocno zawiera. Bo na cóż wyroki czynią, jeśli ten, którego skazano, wyrokowi dosyć czynić nie chce? A wieleż jest tych skazanych, którzy by wyrokowi chcieli dosyć czynić? Ledwie jest kto, choćby też i najsprawiedliwszą miał, co by mu z wyroku dopuszczono przyjść do majętności skazanego; bo mu jej albo dochodzić bronią, albo, jeśliby doszedł, nazajutrz go z niej wypędzą. Ono lepak1253 bardzo śmieszna, że też i władności królewskiej, którą ramieniem królewskim zową, majętność czyje z wynalazku prawa wziąć, i baba jednym słówkiem zabronić może. Skazując więc sędziowie sowite i trojakie zakłady tym, co wyganiają z przysądzonych imion1254; ale nie wiem, jeśli kto kiedy płacił. A ci, którzy prawdę cierpią, nie tylko o majętność, ale i o gardło w niebezpieczności być muszą, tak w domu, jako i na stronie nie mogą być bezpieczni od tych, którzy im zadziałali. Wielom się tak zda, iż te sowite zakłady i trojakie, albo i dziewięciorakie więcej są dla przewłakania sprawiedliwości, niż dla podpomożenia jej wymyślone. Wiele ich jest, co by bardzo radzi bez tych sowitości byli, gdyby tylko ku swemu prawu przyszli, ale częstokroć rzecz osądzona na rafie więźnie1255.

XXI.

1. Praw kto ma poprawować? 2. Sposób ich skąd ma być bran? 3. Niechaj będą spisane słowy jasnymi, przydawszy przyczyny do każdego artykułu. 4. A o rzeczach jednakich niech będą jednakie. 5. Jeden lud jedne prawa niech ma. 6. Więcej mają ważyć, niż mandaty1256 królewskie.

Ale tego wszystkiego głowa1257 jest, aby prawa były poprawione, a pewną drogą i pewnym sposobem spisane. O czym często na sejmiech, które co rok bywają, radzono, ale zawżdy w onych poprawach czego nie dostawało. Niektóre rzeczy k woli1258 niektórym więcej, niźli wiele słuszności stanowiono; stare ustawy zarzucano, nowe wymyślano. Stądże to mamy, że tak wiele praw i ustaw naczyniono, iż żadnego dowcip1259 ani pamięć nie sprosta ku pojęciu wszystkich. A przedsię1260 nie bywają trwałe; wiele ich bywa, które przez rok w niwecz się obrócą, a sędziom wielką przynoszą wątpliwość, gdy nie wiedzą, czego się w sądzeniu najwięcej trzymać mają. Do tego jeszcze przydaj mandaty królewskie kwoli komu1261 dane; bo też one myśli sędziów nie pomału roztargnione czynią, gdy dwie drodze1262 mając przed sobą, nie widzą: którą się udać, którą do czynienia wyroku iść, jeśli mandatu, czyli ustaw więcej słuchać? Tym rzeczom nie może być zabieżano1263, jeśli nie będzie nalezion inszy sposób ugruntowania praw. O czym gdym ja wiele myślił, nic mi się nie zdało w tej mierze być pożyteczniejszego rzeczypospolitej, jedno1264 aby ze wszystkich stanów byli obrani co najbieglejsi nie tylko ci, którzy postępki sądów i ich obwarowanie wiedzą, albo którzy prawa i zwyczaje ojczyste umieją; ale też i ci, którzy postronnych praw świadomi są, jako: papieskich, rzymskich i inszych narodów; którzy i historie wszystkich wieków, i filozoficzne o obyczajach i prawach nauki, i Pisma świętego ustawy dobrze wiedzą; którzy postronnych narodów obyczaje widzieli i miasta, na ostatek którzy by w każdej nauce wolnej1265 biegli byli. Bo iż tacy byli oni starodawni ustawce praw1266 i prawnicy, którzy i greckie i rzymskie prawa spisali, świadczą to ich pisma; a przetoż i prawa dobrze a porządnie spisali i ludziom potomnym za długowieczne zalecili. Zaprawdę tacy ludzie albo co dobrego postanowią na wieczność, albo żaden inszy. Bo a co pewnego albo długo trwającego postanowić mogą ci, którzy się więcej około gospodarstwa, albo też nieco około sądów bawili, a praw i wszystkiej przystojności nic nie umieją: sama to rzecz często już jaśnie okazała. A tak, jeśli się to podoba, wybawmy już z tej pracy poprawowania praw, na każdy rok przychodzącej, ludzi szlacheckiego stanu, a zostawmy im sprawy wojenne, aby się tą zabawką parali a w niej się ćwiczyli. A tę wszystkę sprawę około praw poruczmy1267 ludziom w prawie biegłym, filozofom i historykom, jako tym, którzy wżdy1268 większy rozsądek mają, a skromniejszych i nie tak bestliwych1269 namiętności, jako insi ludzie, używają. Bo wielkie podobieństwo1270, że oni i roztropniej, i z mniejszym, albo snać1271 z żadnym na osoby baczeniem o rzeczypospolitej radzić będą i lepiej w każdej rzeczy przystojność obaczą, niźli ci, którzy zawżdy na jaśni między ludźmi żyjąc więcej albo czasowi, albo przyjacielom, albo własnym namiętnościom służyć zwykli. Wiele ich jest, co zdanie Ulpianowe ganią, który napisał, że zwierzchny pan ma być od praw wolen; co acz niezdrożne wyrozumienie ma, jako niżej okażę, wszakże iż ten Ulpian był mian za opiekuna Aleksandra Severa cesarza1272, przeto tego mniemania są ludzie, że to on więcej cesarskiej łasce, niźli prawdzie folgując napisał. Ale o tym niech się wiedzą ci, którzy tego są świadomsi. Aczkolwiek mniemam, że nie może być tego artykułu własne wyrozumienie z tych kilku tego w prawie biegłego człowieka słów wyciągnione, gdyż wszystkiego pisania prawnych ludzi, którzy za onego czasu byli, teraz nie mamy. Co jeślibyśmy się takich ustawców praw mieli bać; a panowie też zwierzchni mnóstwem namiętności częstokroć roztargnieni bywają, że nie mogą baczyć, co by było sprawiedliwego, i nie wiem, o którym z nich on wiersz napisano:

..... Fixit leges pretio, atque reficit.

To jest:

Stanowił ustawy dla darów i zaś je łamał:

tedyć nie wiem, komu by lepiej miała być poruczona sprawa około praw, jedno 1273onym, o którychem mówił, ludziom we wszelakich naukach ćwiczonym, na urzędy nie łakomym, a próżnej chwały nie łapającym. A jeśli się tak zda, przydajmyż do nich i onych, którzy około sędziów wiele czasu strawili, bo jest też to tych rzemieślników ta właściwa zabawa, w której rozum swój ćwiczyć i nauki swej używać będą mogli. Piszą o niektórych prawnikach albo ustawcach praw starodawnych, którzy ustawili prawa królom pożyteczne, ale poddanym niepożyteczne, niektórzy bojaźnią, drudzy nadzieją, drudzy miłością, drudzy też inszymi namiętnościami przypędzeni; jakimi i ci zdadzą się być, którzy nieszlachecki stan w nienawiści mając, wiele szlacheckiemu stanowi kwoli1274 uczynili. A przedsię prawa przyjęte są od ludzi częścią głupich, częścią bojaźliwych albo też rozmaitymi żądzami przypędzonych; ale pospólstwo nieuczone, głupie a niepotężne, łacno może być przypędzone ku znoszeniu wszystkiego. Tym rzeczom wszystkim zabieżeć należy na mądrego ustawcę praw, aby się czego nie dopuszczał w ustawowaniu praw, co by za dobre a przystojne nie mogło być poczytano. Nie godzi się temu być jednej stronie przychylnym, który o wszystkiej rzeczypospolitej radzi. Godzi się, aby ten od wszelakich namiętności był wolny, który do samej tylko słuszności wszystkie prawa kierować ma; bo tam nie może być miejsce dobrym radom ani przystojności, gdy serce opanowały złe a niestworne namiętności. I o tym też wątpić nie trzeba, że wiele z praw rzymskich przyjąć trzeba, i owszem, jeśliby co trwałego a statecznego w tej mierze uczynić chciano, wtedy musim od nich wziąć wszystek sposób praw. Ale wiem, iż niektórzy w prawie rzymskim wiele niedostatku być widzą. Justynian cesarz chciał je mieć krótsze, a przetoż popaliwszy, jako powiadają, starych prawników wielkie księgi, kazał wszystko prawo krótcej zebrać; zakazał też, aby żaden nic nazbyt szeroko, chyba krótko (a jakoby sumę, albo krótkie praw zebranie) o prawiech napisał. Drudzy inszych rzeczy w prawach potrzebują; a przetoż i Sasowie, i Fryzowie, i drudzy niemieccy narodowie, aczkolwiek rzymskiemu panowaniu poddani są, wszakże wiele ich wedle swych własnych praw żywie. Dzisiejszych czasów tak wiele jest o tym spisów, które więcej zatrudniają prawo, niźli wykładają, tak, iż słusznie wiele ludzi mądrych radzi by widzieli krótkie zebranie wszystkich praw. A przedsię by, gdyby kto prawa rzeczypospolitej swej pisać umyślił, temu by zaprawdę prawa rzymskie nie pomału były na pomoc, gdyż w nich wiele rzeczy jest od dawnych prawników i cesarzów bardzo mądrze postanowionych. Byli oni ludzie bardzo pilni, a w każdej wolnej nauce i z samego zwyczaju bardzo biegli; ale ich spisy, które teraz mamy, nie są całe, przetoż też pokazuje się w nich niektórych praw niezgoda, a czasem jednej rzeczy na tymże miejscu niepożyteczne powtarzanie. A wszakże sumariusz1275 prawa, nie wiem, skąd by mógł być lepszy wzięt, jako z tych to praw rzymskich. Wiele niepożytków przychodzi z niepewności nauki, a przeto z rzymskich praw trzeba wziąć drogę i sposób stanowienia praw, którego by i w szkołach uczono, i u sądów używano; mnóstwo księg niech będzie zarzucono, prosta a jasna umiarkowana droga niech będzie otworzona. Stąd pójdzie pewne zachowanie u sądów, a wiele trudności ustanie. Lecz niech będą spisane prawa słowy znacznymi, których by nie trza wykręcić; a o podobnych rzeczach sobie podobne, a jednym ludziom jedne; niech też będą jakie przyczyny przydane, które by słuszność prawa ukazowały. Bo owe nieznaczne słowa wiele nam wykładaczów narodziły i przyczyny rozmaitego prawowania dały. Jest to w naszych prawiech napisano, iż kto by komu sprośne słowo zadał, a natychmiast tego, co rzekł, nie odwołał, ma być karan sześciądziesiąt grzywien i zarazem ma odwołać. Pozową kogo o to, że zadawszy przykre słowo, natychmiast nie odwołał: on przed sędzią odwoływa, a powiada, że to słówko: natychmiast ma się rozumieć o onym czasie, którego będąc pozwany przed sędziego, na pierwszy dzień się stawi. Aleć to jest wykręcać, nie wykładać. Koniecznie on, co to prawo stanowił, tak to rozumiał, że albo wtedyż zarazem, albo w tejże rozmowie mają być takie przymówki odwołane. Bo takowe rzeczy zdadzą się być mówione nieumyślnie, ale albo z potknienia języka, albo z nagłego myśli poruszenia, a nie umysłem przymawiania albo sromocenia; a przetoż ustawca praw rozumiał to być rzecz godną odpuszczenia, jako i Mimus powiedział: że to na ludzkość należy, odpuszczać gdy się on wstyda, komu odpuszczają; i Julius Paweł w prawie biegły zostawił to na piśmie1276: Cokolwiek z zapalenia gniewu bywa albo czyniono, albo mówiono, to nie pierwej ma być za rzecz pewną wzięte, ażby ten, który to uczynił, w tym trwał, bo by się stąd pokazało, że to umyślnie uczynił. Ale a więc ci się tak zda, że ten nie chciał splugawić sławy twej, który dziś tobie przymówiwszy, nie chciał z dobrej woli tego odwołać, aż pozwany? Aza ten natychmiast słowa swe odwołał, kto aż w rok odwołał? Bo może to być, że o to sprawa u sądu nie będzie aż w rok. A tak często się temu dziwuję, iż sędziowie pospolicie tak nikczemnego wykładu u sądów używają, gdyż to i z przystojnością1277 się nie zgadza, jakom już ukazał, i własność tego słowa nie cierpi, aby to słowo: natychmiast, miało się tak rozumieć, jako oni kręcą. A kiedy by kto był, co by tak rozkazał słudze swemu: Sprawiwszy tą rzecz, którąm ci rozkazał, natychmiast się do mnie wróć; któryż sługa tak jest sprośny, żeby to słowo: natychmiast, tak wykładał: gdy od pana nowe rozkazanie o wróceniu będę miał? Mniemam, iże żaden, chyba żeby był szalony, albo żeby rozkazanie pańskie jasnymi słowy dane potwarzał i złością wywrócić chciał. Niech przeto u sądu nie będą takie potwarzy i plotki. Do każdego też artykułu prawnego niech będzie przydana jaka przyczyna okazująca słuszność, bo i ludzie mądrzy radniej im będą posłuszni, gdy je do słuszności ustosowane być ujźrą, i źli nie łacno je z tym wykładem wykręcą. Bo niech będzie ten artykuł, o którym mówiłem, w ten sposób napisany: Ci, co złorzecząc ku czci przymawiają, niech będą sześciądziesiąt grzywien karani, chybaby co z przygody1278 wymówiwszy przeciwną rzeczą bez odwłoki zaraz zganili; bo on godzien jest odpuszczenia, komu natychmiast uczynku jego żal; a nie ma być ten uczynek poczytan za umyślnie uczyniony, który jego powiadacz po chwilce odwołać gotów. Jeśliby wtedy do każdego artykułu tym sposobem przyczyna była przydana, zaiste by nie dopuściła i onego: natychmiast, i tego: bez omieszkania złym wykładem wykręcić. Ale są niektórzy, co tak rozumieją, że się mniemanie o nich u ludzi naruszyło, jeśli ci, co im przymówiłi, tego albo nie odwołają u sędziego, albo się zgoła nie zaprzą. Czego ja nie ganię, i zdałoby mi się, aby ten artykuł tym wyrozumieniem był napisan, iż kto by pozwany do sędziego nie zarazem się zaprzał, albo nie odwołał onej przymówki, aby taki jako przymowca był sądzon. A com na przykład powiedział o jednym artykule, toż i o drugich niech będzie rozumiano. Ustałyby zaprawdę tym sposobem i w innych pozwanych i rzeczników, co spory sieją, niewstydliwe wykręty; mieliby też sędziowie i ludzie dobrzy, czym by prawdziwego wyrozumienia prawa bronić mogli. Niemniej też i to jest rzecz potrzebna, aby o rzeczach podobnych podobne prawa stanowiono, bo by się w tej podobności roztropność, dobra rada i przystojność jaśnie okazowała; a gdyby były sobie niepodobne, pokazowałaby się nierozmyślność, niedostatek rady, nieprawość i krzywda. Jest u nas prawo o sołtysie niepożytecznym, aby go ruszono z tego stanu i z majętności skupiono. Dobre zaprawdę prawo i godne tego, aby go w rzeczypospolitej używano; bo to na dobrego sołtysa należy, sądzić swoje obywatele, a wszystkich bojaźnią karania i nadzieją uczciwej nagrody w powinności ich zatrzymywać, a z majętności, którą mają większą niźli drudzy, wedle zwyczaju naszego aby czasu potrzeby wojnę służyli; a który by sołtys temu nie mógł dosyć czynić, ten nie ma być na tym urzędzie cierpian. Więcej mamy rzeczypospolitej życzyć, niźli pożytkom jednej osoby; lecz jeśli to należy na rzeczpospolitą, o tym staranie mieć: czemu też to prawo i na insze urzędniki nie ma być rozciągane? Ano z onych ludzi, którzy wyższe a zacniejsze urzędy trzymają, nierówno więcej złego do rzeczypospolitej przychodzi, niż z niepożytecznego sołtysa. Przeto jeśli ten tym sposobem, jakom powiedział, bywa z miejsca ruszan, czemu by też niepożyteczni wojewodowie, niepożyteczni starostowie, niepożyteczni sędziowie, niepożyteczni pisarzowie z miejsca nie mieli być ruszeni, ponieważ każdego z tych niegodność daleko więcej szkodzić może rzeczypospolitej, niźli wielu sołtysów? Ale podobno ci, którzy to prawo o sołtysiech stanowili, byli panowie sołtysów, a tak postanowili prawo takie, jakie chcieli, to jest: straszliwe sołtysom, a im samym nic. Lecz a cóż inszego jest tyranem być, jeśli że to nie jest? gdyż w tej mierze nie mieli baczenia na rzeczpospolitą. Bo kto chce o rzeczypospolitej dobre staranie mieć, ma i wszystkie części jej opatrzyć, i większe części na większym baczeniu mieć; na których, gdy będą w dobrym porządku, więcej należy zdrowie rzeczypospolitej, niźli na drugich. Bo jeśli niektóre tylko będziesz miał na baczeniu, albo tylko drobniejszych, opuściwszy większe, poprawujesz: od chudego końca (jako jest u naszych w przypowieści) rzeczy bardzo wielkie poczynasz; kraje ciała, a jakoby włosy i paznokcie ochędożyć chcesz, a o głowę i oczy i ręce, chociaż się źle mają, nic nie dbasz. Widzimy, że to prawo nie każdemu oddawa, co jest jego, bo jednym strach zadawa, a drugie na wszem czyni bezpieczne; ma wtedy albo wygładzone być, albo tym sposobem, jakom powiedział, rozszerzone. Nie godzi się wam, którzy rzeczy ludzkie sądzicie, jeden tylko stan ludzki dla niegodności karać, a na ten jeden stanowić, co się im godzi, a co nie godzi, ku któremu końcowi, a do którego czasu? A samym sobie tak folgować, iż też, chociażbyście byli nikczemniejsi a w powinności waszej najniedbalsi, żaden około was dobrego porządku uczynić nie może. Co jeśli że więcej rzeczpospolitą, niż swoje pożytki miłujecie, wtedy sami od siebie ten urząd począć macie. To niech będzie dosyć o prawie; teraz będziemy mówić o jego wykładzie. Pospolicie panowie wykładają niepożytecznego sołtysa być onego, którego ziemię albo grunty na swój pożytek obrócić mogą. Lecz nie jest to wykładać, ale prawa dobrze napisane wykręcać; boć zaprawdę niepożytecznym ma być on rozumian, kto nie czyni tego, co na jego powinność należy, albo kto żadnego pożytku, rzeczypospolitej albo komukolwiek dłużen, nie czyni. Bo jeśliby on wykład miejsce miał, wtedy by się panom takowym podała do tego droga, aby podobne łupili, których by majętność posieść chcieli. Ale oni wykrętacze przydawąją przyczynę swego wykładu, że muszą czynić wielki nakład na czeladź, na rozmaite sprzęty i na rozkosze. A czemu nie mają czynić? Ale Paweł apostoł świadczy1279, że nie mają być czynione złe rzeczy, aby z nich przychodziły dobre; ani dzwonnica (jako nasi mówią) ma być oddzierana dla przykrycia kościoła. A czemuż ty wtedy ludziom chleb z gęby wydzierasz, czemu je do ubóstwa przywodzisz? Aza nie wiesz, że wiele ludzi zacnych przed tobą, na którycheś ty miejsce nastąpił, nie mniejsze nakłady czynili, niźli ty; a przedsię hojnie żyli, ubogie podpomagali, przyjacioły bogacili, kościoły nadawali — a wżdy się na majętność poddanych swoich najmniej nie targali? Którą gdy im ty nad ich wolą wydzierasz, może mniemasz, żebyś stąd miał bogatszym zostać? I owszem, czym dalej, tym więcej będziesz potrzebował; a w krótkim czasie, jeśli się nie upamiętasz, przeklęctwo Boże uczujesz, i nie długo cudzego używać będziesz. Zaprawdę na rzeczpospolitą należy, takowe wykładacze na ostrowy dalekie zasyłać, którzy złym a przewrotnym wykładem wielkie zarazy dobrym obyczajom przynoszą. A zabieży się łacno takowym wykładom, jeśli że prawem odjęta im będzie moc okupowania sołtysa swego i o jego niepożyteczności rozsądek; bo każdy sąd potrzebuje trzech osób, a żaden sprawy swej nie może być sędzią. Niechaj żeby się wtedy tej rzeczy, jako i inszych, toczył rozsądek u sędziów ziemskich, a niepożytecznemu sołtysowi niechaj będzie wolno darować albo za słuszną ceną przedać majętność swą, nie panu i nie temu, komu by on chciał, ale temu, kto by się samemu sołtysowi podobał. Lecz pożyteczna rzecz jest, taki stan ludzi rzeczypospolitej mieć i bronić go, częścią dla sądów, które we wsiach i w niektórych miasteczkach sprawują, częścią też dla służby wojennej. Te raczej rzeczy trzeba obmyślać, niż swowoleństwa tego panom dopuszczać, którzy z tymi sołtysy co chcą, czynią. Ma się tedy o to starać ustawca, aby artykuły prawne krótkim wykładem objaśnił dla bałamutów i wykrętaczów, i o rzeczach jednakich aby jednakie prawa napisał. Tenże ma prace przyłożyć, aby jedne prawa napisał wszystkim powiatom, które pod jednego pana rozkazowaniem są. Boć to zaprawdę za dziw jeden być może poczytano, iż ci, którzy w jednej rzeczypospolitej mieszkają a którzy jednemu panu posłuszni są, różnych praw używają; bo rzeczpospolita jest jako jedno ciało jednego zwierzęcia, którego wszystkie członki jednym się duchem oczerstwiają, i wszystkie jego sprawy od jednego źródła płyną; albo jest jako ciało duchowne kościoła do Chrystusa pana, do jednej głowy swej przyłożone. Ponieważ wtedy jedne prawa Chrystus dał wszystkim członkom tego ciała, które jest kościół: czemu też nie jednakie prawa mają być dane wszystkim ludziom, którzy pod jednym panem żywą? Zaprawdę jeden ci jest sposób sprawiedliwości: który przywłaszcza każdemu prawo jego. Czemuż wtedy nie jednakie prawa są, które od sprawiedliwości każdemu bywają dane? Czemuż ta majętność, którą mi prawo chełmieńskie daje, prawem maydeburskim bywa mi odjęta? Czemu wedle prawa polskiego majętność brata zmarłego siostrze żywej odejmują, a taż majętność prawem mazowieckim bywa przysądzona? Musieli ci ludzie, którzy takie prawa tak różne a z sobą niezgodne stanowili, rodzić się jedni na wschód słońca, drudzy na zachód słońca. Aczkolwiek, mamyli prawdziwie o tym rozumieć, jednakąć światłość poznawania i rozsądzenia prawdy przyrodzenie wszystkim ludziom dało; ale iż nie jednako bywa wyćwiczone, przeto do tego przychodzi, iż jedni ostrzej widzą, niźli drudzy. Ale Boże daj, aby prawa cesarskie i papieskie jednakie były. Bo a czemu one urodzonym ze dwu bratów, albo sióstr, pojmować się dopuszczają, a te nie dopuszczają? czemu one tego, kto by pannę zgwałcił, nie przymuszają do tego, aby ją pojął, a te przymuszają? Na ostatek czemu one tym, którzy mowę z przyrodzenia mają, chociaż okrom słów, by jedno przyzwolenie wspólne między nimi zakroczyło, pojmować się dopuszczają, a te nie dopuszczają? A te rzeczy i inszych bardzo wiele Bartholus uczony prawnik obficie przekłada. Zaiste to prawem nie może być, co od sprawiedliwości różno idzie, bo sprawiedliwość jest jako źródło, z którego wszystkie prawa pochodzą. Ponieważ przeto jedno musi być prawidło sprawiedliwości, którym słuszna i niesłuszna rzecz bywa rozsądzona, a ma być ustawiczne i wieczne, tedyć też za tym idzie, że prawa, które są dobre, jednakie być mają — chyba żeby była tak wielka różność w rzeczach, żeby też prawa musiały być na różnych miejscach różnie położone. Ale przedsię, ile może być, trzeba o tym pilność mieć, aby o jednych albo jednakich rzeczach jednakie prawa były stanowione; bo dla różności praw i prawnicy są różni, i wiele się ostrożności prawnych i wykrętów narodziło, które niezliczonego prawowania na wiele lat trwającego narodziły. A gdy się to już o poprawieniu i stanowieniu praw skończy, toż dopiero to trzeba ustawić, aby nic przeciwko prawom nie mogło być ważno, ani samo rozkazanie królewskie. Bo rzeczpospolita nie wedle woli królewskiej, ale wedle praw pisanych ma być rządzona. Tyranów to jest wyrok, którym zmyślają, jakoby król mógł co przeciwko prawom; a tak jako jedna pochodnia, do złych pożądliwości serca królewskie zapalająca, ma być zagaszon a z rzeczypospolitej zgoła wyrzucon. Lecz ono, co niektórzy mówią, że zwierzchny pan wolny jest od praw, zda się, że to rozumieją o panu, który by był we wszem doskonały, a taki ma być najmędrszy i najsprawiedliwszy nad wszystkie inne ludzie; który jeśliby był taki, a cóż by mu po prawiech, ponieważ by z dobrej woli swej czynił wszystko, co by jakkolwiek prawo rozkazało? I owszem taki pan byłby żywym prawem i wzorem każdemu ku naśladowaniu przed oczy położonym. Ale iż wiele panów czuli do siebie krewkość swoję, przeto napisali1280, że ona rzecz majestatu królewskiego godna, iż się zwierzchny pan do tego przyznawa, że jest pod prawem i zwierzchność jego wisi ze zwierzchności prawa: rozumieli to, iż większa rzecz jest panowanie poddać pod moc praw, niźli panować; a co się inszym nie godzi, to się i im samym nie godzi. Które zdanie więcej ma być przypominane zwierzchnemu panu, aby się znał być człowiekiem; to jest: zwierzęciem poddanym błędom, a iżby wiedział, że moc ustawowania praw jest mu od rzeczypospolitej dana i stanowi je imieniem rzeczypospolitej, której osobę na sobie nosi. A ponieważ i on sam do tejże rzeczypospolitej jako głowa do wszystkiego ciała należy, przeto słusznie z inszymi członkami żyć ma. Zdanie Ulpianowe mało zgodne jest; chybaby który pan tak był sprawiedliwy, jako Chrystus, albo oni ludzie sprawiedliwi, na które prawa nie stanowiono, jako powiada Paweł1281. Ale bo on rozumie, że im prawie nie są położone, że oni duchem Bożym bywają rządzeni, a z dobrej woli swej czynią to, co rozkazano. Ale nie wiem, jeśli się Ulpian na to oglądał; bo mówi, że niewiasta cesarzowa też wolności od cesarza ma, acz nie jest wolna od praw — skąd się znaczy, że Ulpian to kwoli1282 cesarzowi pisał. O jako lepiej napisał Arystoteles1283! Nie człowiekowi, pry1284, dopuszczam panować, ale rozumowi, to jest: prawu przyrodzonemu a rozsądkowi ludzi mądrych, do spraw potrzebnemu. Lecz pan stróżem a obrońcą jest praw, bo nie godzi się nikomu samemu mieć prawa w swojej mocy; byłaby to rzecz tyrana, niedobrego pana. Godzi się tedy, aby i nad królami, i nad wszystkimi urzędnikami zwierzchność miały prawa, którymi by się przeciw popędliwościom serdecznym obwarowali, a pewną nauką i siebie i swój lud rządzić mieli. Teć są rzeczy, któreśmy o ustanowieniu nowych praw, albo poprawieniu dawnych, też o sędziach i o innych rzeczach k tym należących powiedzieć mieli. W pierwszych też księgach powiedziałem i o obyczajach, i o osobach, które by obyczaje rządziły i ich broniły; Boże daj! Aby się temu wszyscy przypatrowali a wedle możności i powinności swej temu dosyć czynili. Wielkie jest wszędzie, a jakoby śmiertelne, praw i karności rozruszenie1285, które pospolicie oznajmia rozruszenie a zginienie rzeczypospolitej. Przeto też więcej pilności i srogości urzędowej trzeba, aby i obywatele swe w powinności ich zatrzymawał, bystrość hamował, karności bronił, a sądy srodze sprawował; zaś obywatelom przystoi, aby urzędu swego posłuszni byli, to wszystko, com powiedział, u siebie rozważali, a postronnymi się przykłady karali. Ten ci jest zaprawdę czas, którego pospolite klęski opłakiwać, a wiszące nad nami ustawicznymi modlitwami oddalać mamy; bo którzy nie poprawują obyczajów a praw nie są posłuszni, o tych ma być rozumiano, że na wszystkie spolną nędzę przyciągają — zaprawdę godni, aby z rzeczypospolitej byli wykorzenieni; aby dla ich złości i dobrzy skarani nie byli, i wszystka rzeczpospolita nie zginęła. Drugie rzeczy, któreśmy obiecali, już wyprawujmy.