XI

Famatus Malcher gada z żoną:

«Zali to Baśka?7 Zali dwórka?

Nie dla przybłędy kwitnie ono

Sławetnych Gąsków dumna córka!

Próżno w narzędzia brząkać strojne,

Próżno barwiczką piększyć lice:

Mieszczańskie dziewki za dostojne

Na galskich diuków kochanice!

Latorośl Gansów cnego domu,

Virtute lśkniąca, jako zorza,

Nie zada Gąskom Zofka sromu,

Nie splami cordis ani łoża!

Mało się trwożę... Ba! nic wcale

Ową pielgrzymką nieustanną:

Dziewka jak lelja... Ale... ale...

Pilnuj mi córy, moja panno!»