SCENA XIV

Wykrętowic i Chór.

WYKRĘTOWIC

Litości! Cóż ja, niebożątko, pocznę:

Zdechnę, jeśli się kręcić nie wyuczę!

zwraca się do Chóru błagalnie

O Chmury! Dyć wy dajcie mądrą radę!

CHÓR

Radzimy tobie tak, o siwa głowo:

Masz-li ty doma dorosłego syna.

Poślij go w zamian za siebie w naukę!

WYKRĘTOWIC

Mam ci ja synka pięknego, dzielnego.

Alić się nie chce uczyć! Wżdy co czynić?

CHÓR

I ty to ścierpisz!

WYKRĘTOWIC

Ha — cóż; śliczny, bujny,

Krew to po matce pańska, ba, książęca!

Ale poń pójdę: nie zechce mnie słuchać,

Wyścigam z domu, dalibóg, na zawsze!

Do Sokratesa

Zaczekaj chwilkę na mnie, tu w tym miejscu.

Wykrętowic wbiega do swego domu.