Drzewa daktylowe
Zapytano kiedyś Hilela, dlaczego przyrównuje się cadyków1043 do drzew daktylowych? Odpowiedź brzmiała tak:
— Już nieraz mówiłem, iż nie ma nic lepszego dla człowieka nad czynienie dobra. Kochać bliźniego całym sercem i duszą to największa micwa1044. Czym bylibyśmy, gdybyśmy dbali tylko o siebie? Popatrzcie tylko na łaskę, jaką czyni daktylowe drzewo człowiekowi, który je zasadził. Daje mu owoce do spożywania, lulawy1045 (palmowe gałązki) do odprawiania błogosławieństwa, liście do ochrony przed palącym słońcem, skorupy do ukręcenia sznura, cienkie gałązeczki do zrobienia sitka, drzewo do zbudowania domu, wytwarzania mebli i różnych naczyń.
— Bardzo słusznie — powiedzieli uczniowie Hilela. — Ale teraz powiedz nam, do czego podobni są ludzie?
— Do pola, na którym rośnie zboże.
— Wyjaśnij nam to dokładnie.
— Słoma, ściernie i plewy — oświadczył Hilel — kłóciły się o to, dla kogo pole zostało zasiane. W końcu pszenica wtrąciła się do dyskusji. Zaczekajcie aż do chwili, kiedy wszyscy znajdziemy się w spichlerzu. I kiedy chwila ta nastąpiła, gospodarz wszedł do spichlerza, żeby wymłócić zboże. Plewy poszły z wiatrem, słoma rzucona została na ziemię, ściernie wypalone, pszenicę zaś gospodarz złożył w kopę. I każdy człowiek na widok pszenicy odmówił błogosławieństwo, i wygłosił hymn pochwalny na cześć Boga, który ją stworzył.
Góry i doliny
Kiedy Hilel stwierdził, że wśród uczonych w Piśmie są tacy, co żywią pogardę dla prostaków, zwanych am-haarec1046, dlatego że ci ciężko pracują na kawałek chleba i nie zajmują się studiowaniem Tory1047, wygłosił taką przypowieść:
— Góry zwróciły się do dolin tymi słowy: jakie wy, doliny, jesteście małe i niewiele znaczące. Jakże wielki jest świat, który widzimy, i jaki zły i marny jest wasz los! Wasze oczy nie widzą pól i ogrodów, miast i wsi. Nie korzystacie z pierwszych promieni słońca, które wschodzi po to, żeby oświetlić ziemię.
Na to odpowiedziały doliny:
— Gdybyście nam zwróciły ziemię i piasek, które od nas zabrałyście podczas stawania się górami, to byśmy były na równi z wami.
Uczeni w Piśmie, wysłuchawszy przypowieści, poprosili Hilela o dokładne wyjaśnienie jej sensu. Hilel tak ją skomentował:
— Gdyby wasi bracia nie uprawiali pól i nie wydobywali z ziemi chleba dla wyżywienia ludzi, to byśmy wszyscy zginęli z głodu. Dlatego też boski mąż, Mojżesz, pobłogosławił Zewulona1048 tymi słowy: „Raduj się, Zewulonie, kiedy wychodzisz do pracy na polu, i ciesz się, Issacharze1049, w namiocie Boga, albowiem kiedy nie ma chleba, nie ma też Tory”.
Uczeni wyciągnęli ze słów Hilela właściwą naukę. Przestali się wywyższać nad swoimi braćmi, którzy życie spędzali na uprawianiu ziemi.