Modlitwa biednej kobiety

Rabbi Hakadosz1019 w czas straszliwej posuchy zarządził odbycie postu. Żydzi pościli i tłumnie nawiedzali bóżnicę1020, błagając Boga o deszcz. W dzień błagalnych modłów pewna kobieta zbudowała z mokrej gliny piecyk i wystawiła go na tarasie do wysuszenia. Wszyscy Żydzi byli wtedy w bóżnicach. Dęto w szofar1021 i modlono się o deszcz. Natomiast właścicielka piecyka modliła się o to, żeby słońce jak najdłużej grzało. Posunęła się w swojej modlitwie tak dalece, że prosiła Boga tymi słowy:

— Stwórco Świata! Nie słuchaj ich modłów. Nie ześlij deszczu, zanim mój piecyk nie będzie suchy.

I Bóg wysłuchał modlitwy biednej kobiety.