CCLXXV

Bawarowie i Sasi weszli do sali obrad, i Puatweni, i Normandowie, i Francuzi. Alemanowie i Tyojczycy są tam w wielkiej liczbie; Owerniacy są najdworniejsi. Spuszczają z tonu z przyczyny Pinabela. Jeden powiada do drugiego: „Trzeba tego poniechać. Dajmy pokój sądom i prośmy króla, aby odpuścił Ganelonowi na ten raz; niech Ganelon służy mu odtąd wiernie i z miłością. Roland umarł, już go nie ujrzycie; złoto ani srebro go nie wrócą. Szalony, kto by stawiał czoło Pinabelowi!”. Nie masz takiego, który by się przeciwił, wyjąwszy Tiery’ego, brata wielmożnego Żofra.