CCXIV
Cesarz Karol chce wracać: aż przed nim jawią się przednie straże pogan. Od ich najbliższej chorągwi przychodzą dwaj posłowie. W imieniu emira oznajmiają mu bitwę: „Karolu dumny, nie tak łatwo powrócisz. Widzisz Baliganta, który jedzie za tobą! Wielkie są wojska, które przywiódł z Arabii. Nim przyjdzie wieczór, ujrzymy, czy jesteś mężny”. Karol gładzi ręką brodę, przypomina sobie swoją żałobę i wszystko, co stracił. Rzuca z daleka na cały swój orszak dumne spojrzenie, po czym krzyczy silnym i donośnym głosem: „Baronowie francuscy, na koń i do broni!”.