Fikcjonariusz

Zakłamane tylko losy własne stają się mocniejszym snem,

Mechaniczność się wzmaga i rozwydrzone skupienie,

Pustka zaś po wydarciu się pocisku

Komplikuje się w mechanizm wprawiany w ruch (korbą).

Witold Wirpsza, Nowy podręcznik wydajnego zażywania narkotyków

Do faktów!

A potem — tak — negocjacje w sprawie nieagresji.

Byle nie zbyt ciche.

Krzyczy się po to, żeby było jaśniej.

A potem, owszem, zaglądanie w zęby —

mankamenty mózgów.

Złoto też czasem chce się zmienić w króla.

A potem, pamiętam, znoszenie bez przeszkód.

Safari z jakąś przecież frajdą.

Umywanie rączek źle robi na skórę.

Do faktów! Był mat na macie.

A potem, tak jakby, słanie się na dechach

i szeptanie w uszy:

teraz się ze mną,

przy mnie się

kochaj,

teraz się dla mnie,

do mnie się

nagnij.