Rozdział XXV
Tego samego dnia, w Memfisie, Fenicjanin Dagon, dostojny bankier następcy tronu, leżał na kanapie pod werendą swego pałacu. Otaczały go wonne krzaki iglaste, hodowane w wazonach. Dwaj czarni niewolnicy chłodzili bogacza wachlarzami, a on, bawiąc się młodą małpką, słuchał rachunków, które czytał mu jego pisarz.
W tej chwili niewolnik, uzbrojony w miecz, hełm, włócznię i tarczę (bankier lubił wojskowe ubiory), zameldował dostojnego Rabsuna, który był kupcem fenickim osiadłym w Memfis.
Gość wszedł, nisko kłaniając się, i w ten sposób opuścił powieki, że dostojny Dagon rozkazał pisarzowi i niewolnikom, ażeby wynieśli się spod werendy. Następnie, jako człowiek przezorny, obejrzał wszystkie kąty i rzekł do gościa:
— Możemy gadać.
Rabsun zaczął bez wstępu:
— Czy dostojność wasza wie, że przyjechał z Tyru książę Hiram?...
Dagon podskoczył na kanapie.
— Niech na niego i jego księstwo trąd padnie!... — wrzasnął.
— On mi właśnie wspomniał — ciągnął spokojnie gość — że między wami jest nieporozumienie...
— Co to jest nieporozumienie?... — krzyczał Dagon. — Ten rozbójnik okradł mnie, zniszczył, zrujnował... Kiedy ja posłałem moje statki, za innymi tyryjskimi, na zachód po srebro, sternicy łotra Hirama rzucali na nie ogień, chcieli je zepchnąć na mieliznę... No, i moje okręty wróciły z niczym, opalone i potrzaskane... Żeby jego spalił ogień niebieski!... — zakończył rozwścieczony bankier.
— A jeżeli Hiram ma dla waszej dostojności dobry interes? — spytał gość flegmatycznie.
Burza szalejąca w piersiach Dagona od razu ucichła.
— Jaki on może mieć dla mnie interes? — rzekł zupełnie spokojnym głosem.
— On to sam powie waszej dostojności, ale przecież pierwej musi zobaczyć się z wami.
— No, to niech on tu przyjdzie.
— On myśli, że wasza dostojność powinna przyjść do niego. Przecie on jest członkiem najwyższej rady w Tyrze.
— Żeby on tak zdechł, jak ja do niego pójdę!... — krzyknął znowu rozgniewany bankier.
Gość przysunął krzesło do kanapy i poklepał bogacza w udo.
— Dagonie — rzekł — miej ty rozum.
— Dlaczego ja nie mam rozumu i dlaczego ty, Rabsun, nie mówisz do mnie — dostojność?...
— Dagon, nie bądź ty głupi!... — reflektował gość. — Jeżeli ty nie pójdziesz do niego ani on do ciebie, to jakże wy zrobicie interes?
— Ty jesteś głupi, Rabsun! — znowu wybuchnął bankier. — Bo gdybym ja poszedł do Hirama, to, niech mi ręka uschnie, że straciłbym na tej grzeczności połowę zarobku.
Gość pomyślał i odparł:
— Teraz rzekłeś mądre słowo. Więc ja tobie coś powiem. Przyjdź do mnie i Hiram przyjdzie do mnie, i wy obaj u mnie obgadacie ten interes.
Dagon przechylił głowę i przymrużywszy oko filuternie zapytał:
— Ej, Rabsun!... Powiedz od razu: ile on tobie dał?
— Za co?...
— Za to, że ja przyjdę do ciebie i z tym parchem będę robił interes?...
— To jest interes dla całej Fenicji, więc ja na nim zarobku nie potrzebuję — odparł oburzony Rabsun.
— Żeby się tobie tak dłużnicy wypłacali, jak to prawda!
— Żeby mi się nie wypłacili, jeżeli ja co na tym zarobię! Niech tylko Fenicja nie straci! — zakrzyczał z gniewem Rabsun.
Pożegnali się.
Nad wieczorem dostojny Dagon wsiadł w lektykę niesioną przez sześciu niewolników. Poprzedzali go dwaj laufrowie178 z kijami i dwaj z pochodniami; zaś za lektyką szło czterech służących uzbrojonych od stóp do głów. Nie dla bezpieczeństwa, lecz że Dagon od pewnego czasu lubił otaczać się zbrojnymi jak rycerz.
Wysiadł z lektyki z wielką powagą i podtrzymywany przez dwu ludzi (trzeci niósł nad nim parasol) wszedł do domu Rabsuna.
— Gdzież jest ten... Hiram? — zapytał dumnie gospodarza.
— Nie ma go.
— Jak to?... więc ja będę czekał na niego?
— Nie ma go w tym pokoju, ale jest w trzecim, u mojej żony — odparł gospodarz. — On teraz składa wizytę mojej żonie.
— Ja tam nie pójdę!... — rzekł bankier, siadając na kanapie.
— Pójdziesz do drugiego pokoju, a on w tej samej chwili także tam wejdzie.
Po krótkim oporze Dagon ustąpił, a w chwilę później, na znak gospodarza domu, wszedł do drugiej komnaty. Jednocześnie z dalszych pokojów wysunął się niewysoki człowiek z siwą brodą, ubrany w złocistą togę i złotą obręcz na głowie.
— Oto jest — rzekł gospodarz stojąc na środku — oto jest jego miłość książę Hiram, członek najwyższej rady tyryjskiej... Oto jest dostojny Dagon, bankier księcia następcy tronu i namiestnika w Dolnym Egipcie.
Dwaj dostojnicy ukłonili się sobie z założonymi na piersiach rękoma i usiedli przy oddzielnych stolikach, na środku sali. Hiram nieco odsunął togę, aby ukazać wielki złoty medal na swej szyi, w odpowiedzi na co Dagon zaczął bawić się grubym złotym łańcuchem, który otrzymał od księcia Ramzesa.
— Ja, Hiram — odezwał się starzec — pozdrawiam pana, panie Dagon, życzę panu dużego majątku i powodzenia w interesach.
— Ja, Dagon, pozdrawiam pana, panie Hiram, i życzę panu tego samego, co pan mnie życzy...
— Już się pan chcesz kłócić?... — przerwał zirytowany Hiram.
— Gdzie ja się kłócę?... Rabsun, ty powiedz, czy ja się kłócę?...
— Lepiej niech wasze dostojności mówią o interesach — odparł gospodarz.
Po chwili namysłu Hiram zaczął:
— Przyjaciele pańscy z Tyru bardzo pozdrawiają pana przeze mnie.
— Oni tylko to przysłali mi? — spytał drwiącym tonem Dagon.
— Co pan chcesz, żeby oni panu przysyłali?... — odparł Hiram, podnosząc głos.
— Cicho!... Zgoda!... — wtrącił gospodarz.
Hiram kilka razy głębiej odetchnął i rzekł:
— To prawda, że nam potrzebna zgoda... Ciężkie czasy nadchodzą dla Fenicji...
— Czy morze zatopiło wam Tyr albo Sydon?... — spytał z uśmiechem Dagon.
Hiram splunął i zapytał:
— Coś pan taki zły dzisiaj?...
— Ja zawsze jestem zły, jak mnie nie nazywają — dostojnością...
— A dlaczego pan nie nazywasz mnie — miłością?... Ja przecie jestem książę!...
— Może w Fenicji — odparł Dagon. — Ale już w Asyrii u lada satrapy czekasz pan w sieniach trzy dni na posłuchanie, a kiedy cię przyjmą, leżysz na brzuchu jak każdy handlarz fenicki.
— A pan co byś robił wobec dzikiego człowieka, który może pana na pal wbić?... — zakrzyczał Hiram.
— Co ja bym robił, nie wiem — rzekł Dagon. — Ale w Egipcie ja sobie siedzę na jednej kanapie z następcą tronu, który dziś jest namiestnikiem.
— Zgoda, wasza dostojność!... Zgoda, wasza miłość!... — reflektował ich gospodarz.
— Zgoda!... zgoda, że ten pan jest zwyczajny fenicki handlarz, a mnie nie chce oddać szacunku... — zawołał Dagon.
— Ja mam sto okrętów!... — wrzasnął Hiram.
— A jego świątobliwość faraon ma dwadzieścia tysięcy miast, miasteczek i osad...
— Wasze dostojności utopicie ten interes i całą Fenicję!... — odezwał się już podniesionym głosem Rabsun.
Hiram zacisnął pięści, lecz umilkł i odpoczął.
— Musisz jednak przyznać, wasza dostojność — rzekł po chwili do Dagona — że z tych dwudziestu tysięcy miast jego świątobliwość niewiele ma naprawdę.
— Chcesz powiedzieć, wasza miłość — odparł Dagon — że siedm179 tysięcy miast należy do świątyń i siedm tysięcy do wielkich panów?... Zawsze jednak jego świątobliwości zostaje siedm tysięcy na czysto...
— Nie bardzo! Bo jak z tego wasza dostojność odejmiesz ze trzy tysiące, które są w zastawie u kapłanów, i ze dwa tysiące w dzierżawie u naszych Fenicjan...
— Mówi prawdę wasza miłość — rzekł Dagon. — Zawsze jednak jego świątobliwości zostaje ze dwa tysiące miast bardzo bogatych...
— Czy was Tyfon opętał?... — wrzasnął z kolei Rabsun. — Będziecie teraz wyliczali miasta faraona, bodajby go...
— Psyt!... — szepnął Dagon, zrywając się z krzesła.
— Kiedy nad Fenicją wisi nieszczęście!... — dokończył Rabsun.
— Niechże ja się raz dowiem, jakie nieszczęście?... — przerwał Dagon.
— Więc daj mówić Hiramowi, to się dowiesz — odparł gospodarz.
— Niech gada...
— Czy wasza dostojność wiesz, co się stało w zajeździe „Pod Okrętem”, u brata naszego, Asarhadona?... — zaczął Hiram.
— Nie mam braci pomiędzy szynkarzami!... — wtrącił szyderczo Dagon.
— Milcz!... — wrzasnął rozgniewany Rabsun i schwycił za rękojeść sztyletu. — Jesteś głupi jak pies, który szczeka przez sen...
— Czego on się gniewa, ten... ten handlujący kośćmi?... — odparł Dagon i również sięgnął do noża.
— Cicho!... Zgoda!... — uspakajał ich sędziwy książę i także opuścił suchą rękę do pasa.
Przez chwilę wszystkim trzem drżały nozdrza i błyszczały oczy. Wreszcie Hiram, który uspokoił się najpierwej, zaczął znowu, jakby nigdy nic nie zaszło.
— Parę miesięcy temu stanął w zajeździe Asarhadona niejaki Phut, z miasta Harranu...
— Miał odebrać pięć talentów od jakiegoś kapłana — wtrącił Dagon.
— Cóż dalej? — spytał Hiram.
— Nic. Znalazł łaskę u jednej kapłanki i za jej radą pojechał szukać swego wierzyciela do Tebów.
— Masz rozum dziecka, a gadatliwość kobiety — rzekł Hiram. — Ten harrańczyk nie jest harrańczykiem, ale Chaldejczykiem, i nie nazywa się Phut, ale Beroes...
— Beroes?... Beroes?... — powtórzył przypominając sobie Dagon. — Gdzieś słyszałem to nazwisko...
— Słyszałeś!... — mówił z pogardą Hiram. — Beroes to najmędrszy kapłan w Babilonie, doradca książąt asyryjskich i samego króla...
— Niech on będzie doradcą, byle nie faraona, co mnie to obchodzi?... — rzekł bankier.
Rabsun podniósł się z krzesła i grożąc Dagonowi pięścią pod nosem, zawołał:
— Ty wieprzu, wypasiony na faraońskich pomyjach... Ciebie Fenicja tyle obchodzi co mnie Egipt... Gdybyś mógł, za drachmę sprzedałbyś ojczyznę... Psie trędowaty!
Dagon zbladł i odparł spokojnym głosem:
— Co gada ten kramarz?... W Tyrze są moi synowie i uczą się żeglarstwa; w Sydonie siedzi moja córka z mężem... Połowę mego mienia pożyczyłem radzie najwyższej, choć nie mam za to nawet dziesięciu procent. A ten kramarz mówi, że mnie nie obchodzi Fenicja!...
Rabsun, posłuchaj mnie — dodał po chwili. — Ja życzę twojej żonie i dzieciom, i cieniom twoich ojców, ażebyś ty o nich tyle dbał, ile ja o każdy okręt fenicki, o każdy kamień Tyru, Sydonu, a nawet Zarpath180 i Achsibu181...
— Dagon mówi prawdę — wtrącił Hiram.
— Ja nie dbam o Fenicję!... — ciągnął bankier, zapalając się. — A ilu ja sprowadziłem tu Fenicjan, ażeby robili majątki, i — co mam z tego?... Ja nie dbam!... Hiram zepsuł mi dwa okręty i pozbawił mnie wielkich zarobków, a przecie, kiedy chodzi o Fenicję, ja usiadłem z nim w jednym pokoju...
— Bo myślałeś, że będziecie gadali o tym, ażeby kogo oszukać — rzekł Rabsun.
— Żebyś ty tak myślał o skonaniu, głupi!... — odparł Dagon. — Niby ja jestem dziecko i niby nie rozumiem, że jak Hiram przyjeżdża do Memfisu, to przecie on nie dla handlu przyjeżdża. Oj, ty Rabsun!... Tyś powinien ze dwa lata być u mnie chłopcem do zamiatania stajni...
— Dosyć!... — zawołał Hiram, uderzając pięścią w stolik.
— My nigdy nie skończymy z tym kapłanem chaldejskim — mruknął Rabsun z takim spokojem, jakby przed chwilą nie jego zwymyślano.
Hiram odchrząknął i zaczął.
— Ten człowiek ma naprawdę dom i grunta w Harranie i tam nazywa się Phut. Dostał listy od kupców chetyjskich do kupców sydońskich, więc w podróż zabrała go nasza karawana. Sam dobrze mówi po fenicku, płaci rzetelnie, nic osobliwego nie żąda, więc nasi ludzie nawet bardzo go polubili.
Ale — mówił Hiram podrapawszy się w brodę — gdy lew nakryje się skórą wołu, zawsze mu choćby kawałek ogona wylezie. Ten Phut był strasznie mądry i pewny siebie; więc naczelnik karawany po cichu zrewidował jego rzeczy. I nic nie znalazł, tylko medal bogini Astoreth. Dowódcę karawany medal ten kolnął w serce. Skąd Chetyjczyk ma fenicki medal?...
Więc gdy przyjechali do Sydonu, zaraz zameldował starszym, i od tej pory nasza tajna policja miała tego Phuta na oku.
Tymczasem jest to taki mędrzec, że gdy kilka dni posiedział w Sydonie, wszyscy go pokochali. Modlił się on i składał ofiary bogini Astoreth, płacił złotem, nie pożyczał pieniędzy, wdawał się tylko z Fenicjanami. I tak wszystkich otumanił, że dozór nad nim osłabł, a on spokojnie dojechał do Memfisu.
Tu znowu nasza starszyzna zaczęła czuwać nad nim, ale nic nie odkryła; domyślała się tylko, że musi to być wielki pan, nie zaś prosty mieszczanin harrański. Dopiero Asarhadon przypadkiem wyśledził, a nawet nie wyśledził, tylko wpadł na poszlaki, że ten niby Phut całą jedną noc przepędził w starej świątyni Seta, która tu wiele znaczy...
— Wchodzą do niej tylko arcykapłani na ważne narady — wtrącił Dagon.
— Jeszcze i to nic by nie znaczyło — prawił Hiram. — Ale jeden z naszych kupców wrócił miesiąc temu z Babilonu z dziwnymi wiadomościami. Za wielki prezent pewien dworzanin babilońskiego satrapy powiedział mu, że nad Fenicją — wisi bieda!...
„Was zabiorą Asyryjczycy — mówił ten dworzanin do naszego kupca — a Izraelitów wezmą Egipcjanie. W tym interesie nawet pojechał do tebańskich kapłanów wielki chaldejski kapłan Beroes i zawrze z nimi traktat.”
Musicie wiedzieć — ciągnął Hiram — że kapłani chaldejscy uważają egipskich za swoich braci. A że Beroes ma wielkie znaczenie na dworze króla Assara, więc wieść o tym traktacie może być bardzo prawdziwa.
— Na co Asyryjczykom Fenicja?... — zapytał Dagon, gryząc paznogcie182.
— A na co złodziejowi cudzy spichlerz?... — odparł Hiram.
— Co może znaczyć traktat Beroesa z egipskimi kapłanami?... — wtrącił zamyślony Rabsun.
— Głupi ty!... — odparł Dagon. — Faraon robi tylko to, co kapłani uradzą.
— Będzie i traktat z faraonem, nie bójcie się! — przerwał Hiram. — W Tyrze wiemy na pewno, że jedzie do Egiptu z wielką świtą i darami poseł asyryjski — Sargon... On niby to chce zobaczyć Egipt i ułożyć się z ministrami, ażeby w egipskich aktach nie pisano jako — Asyria płaci daninę faraonom. Ale naprawdę to on jedzie zawrzeć traktat o podział krajów leżących między naszym morzem a rzeką Eufratem.
— Oby ich ziemia pochłonęła! — zaklął Rabsun.
— Cóż ty o tym myślisz, Dagonie?... — spytał Hiram.
— A co byście wy zrobili, gdyby was naprawdę napadł Assar?...
Hiram zatrząsł się z gniewu.
— Co?... Wsiądziemy na okręty z rodzinami i skarbami, a tym psom zostawimy gruzy miast i gnijące trupy niewolników... Alboż nie znamy krain większych i piękniejszych od Fenicji, gdzie można założyć nową ojczyznę, bogatszą aniżeli ta?...
— Niech was bogowie bronią od takiej ostateczności — rzekł Dagon.
— Właśnie o to idzie, ażeby ratować dzisiejszą Fenicję od zagłady — mówił Hiram. — A ty, Dagonie, wiele możesz w tym interesie...
— Co ja mogę?...
— Możesz dowiedzieć się od kapłanów: czy był u nich Beroes i czy zawarł z nimi taką umowę?..
— Strasznie trudna rzecz! — szepnął Dagon. — Ale może ja znajdę takiego kapłana, który mnie objaśni.
— Możesz — ciągnął Hiram — na dworze faraona nie dopuścić traktatu z Sargonem?...
— Bardzo trudno... Ja sam temu nie wydołam...
— Ja będę z tobą, a złota dostarczy Fenicja. Już dziś zbiera się podatek.
— Sam dałem dwa talenty! — szepnął Rabsun.
— Dam dziesięć — rzekł Dagon. — Ale co dostanę za moją pracę?...
— Co?... No, dziesięć okrętów — odparł Hiram.
— A ty ile zarobisz? — spytał Dagon.
— Mało ci?... Więc dostaniesz piętnaście...
— Ja się pytam: co ty zarobisz? — nalegał Dagon.
— Damy ci... dwadzieścia. Dosyć?...
— Niech będzie. Ale pokażecie mi drogę do kraju srebra?
— Pokażemy.
— I tam, skąd bierzecie cynę?
— No...
— I tam, gdzie rodzi się bursztyn — zakończył Dagon.
— Żebyś ty raz zdechł!... — odparł miłościwy książę Hiram, wyciągając do niego rękę. — Ale już nie będziesz chował złego serca dla mnie za tamte dwie krypy?...
Dagon westchnął.
— Będę pracował, ażeby zapomnieć. Ale... jaki ja miałbym majątek, gdybyście mnie nie odpędzili wtedy!...
— Dosyć! — wtrącił Rabsun. — Gadajcie o Fenicji.
— Przez kogo ty się dowiesz o Beroesie i traktacie? — spytał Dagona Hiram.
— Daj spokój. Niebezpiecznie mówić, bo do tego będą należeli kapłani.
— A przez kogo mógłbyś zepsuć traktat?
— Ja myślę... Ja myślę, że chyba przez następcę tronu. Mam dużo jego kwitów.
Hiram podniósł do góry rękę i odparł:
— Następca — bardzo dobrze, bo on zostanie faraonem, może nawet niedługo...
— Psyt!... — przerwał Dagon, uderzając pięścią w stół. — Żeby tobie mowę odjęło za takie gadanie!...
— Oto wieprz! — zawołał Rabsun, wygrażając bankierowi pod nosem.
— A to głupi kramarz! — odpowiedział Dagon z szyderczym uśmiechem. — Ty, Rabsun, powinieneś sprzedawać suszone ryby i wodę na ulicach, ale nie mieszać się do interesów między państwami. Wołowe kopyto umazane w egipskim błocie ma więcej rozumu aniżeli ty, który pięć lat mieszkasz w stolicy Egiptu!... Oby cię świnie zjadły...
— Cicho!... cicho!... — wtrącił Hiram. — Nie dacie mi dokończyć...
— Mów, boś ty mądry i ciebie rozumie moje serce — rzekł Rabsun.
— Jeżeli ty, Dagon, masz wpływ na następcę, to bardzo dobrze — ciągnął Hiram. — Bo jeżeli następca zechce mieć traktat z Asyrią, to będzie traktat, i w dodatku napisany naszą krwią, na naszych skórach. Ale jeżeli następca zechce wojny z Asyrią, to on zrobi wojnę, choćby kapłani przeciw niemu wezwali do pomocy wszystkich bogów.
— Psyt! — wtrącił Dagon — jeżeli kapłani bardzo zechcą, to będzie traktat... Ale może oni nie zechcą...
— Dlatego, Dagonie — mówił Hiram — my musimy mieć za sobą wszystkich wodzów...
— To można.
— I nomarchów...
— Także można.
— I następcę — prawił Hiram. — Ale, jeżeli tylko ty sam będziesz pchał go do wojny z Asyrią, to na nic. Człowiek, jak arfa, ma dużo strun i grać na nich trzeba dziesięcioma palcami, a ty, Dagonie, jesteś tylko jednym palcem.
— Przecież nie rozedrę się na dziesięć części...
— Ale ty możesz być jak jedna ręka, przy której jest pięć palców. Ty powinieneś zrobić to, ażeby nikt nie wiedział, że ty chcesz wojny, ale — ażeby każdy kucharz następcy chciał wojny, każdy fryzjer następcy chciał wojny, ażeby wszyscy łaziebnicy, lektykarze, pisarze, oficerowie, woźnice, ażeby oni wszyscy chcieli wojny z Asyrią i ażeby następca słyszał o tym od rana do nocy, a nawet, kiedy śpi...
— To się zrobi.
— A znasz ty jego kochanki? — spytał Hiram.
Dagon machnął ręką.
— Głupie dziewczęta — odparł. — One tylko myślą, ażeby ustroić się, wymalować i pachnidłami namaścić... Ale skąd się biorą te pachnidła i kto je przywozi do Egiptu, o tym już nie wiedzą.
— Trzeba mu podsunąć taką kochankę, ażeby o tym wiedziała — rzekł Hiram.
— Skąd ją wziąć?... — spytał Dagon. — A... mam!... — zawołał, uderzając się w czoło. — Znasz ty Kamę, kapłankę Astoreth?...
— Co?... — przerwał Rabsun. — Kapłanka świętej bogini Astoreth będzie kochanką Egipcjanina?...
— Ty byś wolał, ażeby ona była twoją?... — szydził Dagon. — Ona nawet zostanie arcykapłanką, gdy będzie trzeba zbliżyć ją do dworu...
— Prawdę mówisz — rzekł Hiram.
— Ależ to świętokradztwo!... — oburzał się Rabsun.
— Toteż kapłanka, która je popełni, może umrzeć — wtrącił sędziwy Hiram.
— Żeby nam tylko nie przeszkodziła ta Sara, Żydówka — odezwał się po chwili milczenia Dagon. — Ona spodziewa się dziecka, do którego książę już dziś jest przywiązany. Gdyby zaś urodził jej się syn, poszłyby w kąt wszystkie.
— Będziemy mieli pieniądze i dla Sary — rzekł Hiram.
— Ona nic nie weźmie!... — wybuchnął Dagon. — Ta nędzna odrzuciła złoty, kosztowny puchar, który jej sam zaniosłem...
— Bo myślała, że ją chcesz okpić — wtrącił Rabsun.
Hiram pokiwał głową.
— Nie ma się czym kłopotać — rzekł. — Gdzie nie trafi złoto, tam trafi ojciec, matka albo kochanka. A gdzie nie trafi kochanka, jeszcze dostanie się...
— Nóż... — syknął Rabsun.
— Trucizna... — szepnął Dagon.
— Nóż to rzecz bardzo grubiańska... — zakonkludował Hiram.
Pogładził brodę, zamyślił się, w końcu powstał i wydobył z zanadrza purpurową wstęgę, na którą były nanizane trzy złote amulety z wizerunkiem bogini Astoreth. Wyjął zza pasa nóż, przeciął wstęgę na trzy części i dwa kawałki z amuletami wręczył Dagonowi i Rabsunowi.
Potem wszyscy trzej ze środka pokoju poszli w kąt, gdzie stał skrzydlaty posąg bogini; złożyli ręce na piersiach, a Hiram zaczął mówić zniżonym głosem, lecz wyraźnie:
— Tobie, matko życia, przysięgamy wiernie dochować umów naszych i dopóty nie spocząć, dopóki święte miasta nie będą zabezpieczone od wrogów, których oby wytępił głód, zaraza i ogień...
Gdyby zaś który z nas nie dotrzymał zobowiązania albo zdradził tajemnicę, niech spadną na niego wszystkie klęski i sromoty... Niech głód skręca jego wnętrzności, a sen ucieka od krwią nabiegłych oczu... Niech ręka uschnie temu, kto by mu pośpieszył z ratunkiem, litując się jego nędzy... Niech na stole jego chleb zamieni się w zgniliznę, a wino w cuchnącą posokę... Niech dzieci jego wymrą, a dom niech mu zapełnią bękarty, które oplwają go i wypędzą... Niech skona, jęcząc przez wiele dni samotny, i niech spodlonego trupa nie przyjmie ziemia ani woda, niech go ogień nie spali ani pożrą dzikie bestie...
Tak niech się stanie!...
Po strasznej przysiędze, którą zaczął Hiram, a od połowy wykrzykiwali wszyscy głosami drżącymi wściekłością, trzej Fenicjanie odpoczęli zadyszani. Po czym Rabsun zaprosił ich na ucztę, gdzie przy winie, muzyce i tancerkach na chwilę zapomnieli o czekającej ich pracy.
Przypisy:
1. Aleksandria — miasto założone przez Aleksandra Wielkiego po podboju Egiptu, położone nad Morzem Śródziemnym, w zachodniej części delty Nilu. [przypis edytorski]
2. Damietta — miasto we wschodniej części delty Nilu, ok. 200 km na płn. od Kairu. [przypis edytorski]
3. ziarn — dziś raczej: ziaren. [przypis edytorski]
4. grunta — dziś raczej: grunty. [przypis edytorski]
5. jezioro Moeris (gr.) — dziś: jezioro Karun, położone w centrum oazy Fajum, ok. 80 km na płd.-zach. od Kairu. W starożytności miało powierzchnię kilkakrotnie większą niż obecne 230 km². Na rozkaz faraonów XII dynastii przekopano w obniżeniu płaskowyżu libijskiego kanał łączący naturalne jezioro z Nilem, dzięki czemu wykorzystano je jako zbiornik do odprowadzania niebezpiecznego nadmiaru wód podczas przyborów rzeki. Powiększenie jeziora, budowa tamy oraz systemu kanałów irygacyjnych zwiększyły tereny uprawne o tysiące hektarów, tworząc z oazy Fajum jeden z najżyźniejszych rejonów Egiptu. [przypis edytorski]
6. odegrywać — dziś: odgrywać. [przypis edytorski]
7. Rodowici Egipcjanie mieli barwę skóry miedzianą — podział na cztery rasy to interpretacja malowideł egipskich dokonana pod wpływem teorii rasowych z czasów autora. Na opublikowanej na początku XIX w. rycinie rekonstruującej fresk z grobowca Setiego I przedstawiono białoskórego Libijczyka (wschód), czarnoskórego Nubijczyka (południe), żółtoskórego Syryjczyka (zachód) oraz miedzianoskórego Egipcjanina jako reprezentujących ludy wszystkich części świata. Współczesne pomiary i badania wykazały, że budową ciała ani genetycznie starożytni Egipcjanie zasadniczo nie różnili się od współczesnych mieszkańców Egiptu. Miedziany odcień skóry na malowidłach egipskich zapewne wynikał z konwencji. [przypis edytorski]
8. klaff — właśc. klaft, gr. nemes, nie czapka, lecz wykonana z jednego kawałka materiału, wiązana w charakterystyczny sposób chusta osłaniająca czoło i całą głowę, z odsłonięciem uszu, zawiązana z tyłu na wysokości karku, z końcami opadającymi z przodu na ramiona. Klaft w złoto-błękitne pasy, z przymocowanym do wzmacniającego pasa na czole emblematem kobry, stanowił królewskie nakrycie głowy. Jednym z najbardziej znanych przykładów przedstawienia klaftu jest Wielki Sfinks w Gizie. [przypis edytorski]
9. współdziałać sobie — dziś: współdziałać ze sobą. [przypis edytorski]
10. kiedy upadła dynastia dwudziesta, a po [...] Ramzesie XIII wdarł się na tron [...] San-amen-Herhor — według dzisiejszej wiedzy ostatnim władcą dwudziestej dynastii egipskiej był Ramzes XI, panujący w latach 1114–1085 p.n.e. Wskutek ogólnego rozprężenia i konfliktu wewnętrznego w państwie po 19 latach jego panowania realną władzę w południowej części państwa, Górnym Egipcie, przejął Herhor, arcykapłan Amona w Tebach, zaś w części północnej, Dolnym Egipcie, jej namiestnik Smendes. Ramzes XI sprawował władzę już tylko tytularnie. Po jego śmierci wygasła XX dynastia i rozpoczął się Trzeci Okres Przejściowy, a Egipt faktycznie rozpadł się po raz kolejny na dwie części. Ramzes XI był ostatnim faraonem, który miał spocząć w Dolinie Królów, jednak miejsca jego pochówku nie odnaleziono. W wyniku błędnych interpretacji w XIX w. za ostatnich władców XX dynastii egiptolodzy uważali Ramzesa XII i Ramzesa XIII, dziś zaprzecza się ich istnieniu. [przypis edytorski]
11. ureus — wizerunek uniesionej, gotowej do ataku kobry, symbol bogini Wadżet, sprawującej boską opiekę nad faraonem i legitymizującej jego władzę. Ureus umieszczano na koronie lub diademie władcy, ponad czołem, oraz jako amulet i element dekoracyjno-magiczny budowli, sprzętów i biżuterii. [przypis edytorski]
12. wdarł się na tron i czoło swoje ozdobił ureusem [...] San-amen-Herhor — Inaczej niż w powieści, Herhor sprawował silną i niezależną władzę, lecz tylko na terenie Górnego Egiptu. Podobnie jak jego następcy na urzędzie arcykapłana Amona w Tebach, nigdy nie koronował się na faraona, nie używał oficjalnych tytułów władcy i formalnie był wasalem jedynego władcy całego, zjednoczonego Egiptu, którym po śmierci Ramzesa XI został Smendes, pierwszy faraon XXI dynastii. [przypis edytorski]
13. Amon — główny bóg Teb, samoistny stwórca, dawca życia i obrońca sprawiedliwości dla uciśnionych. Od czasów Nowego Państwa, po przeniesieniu stolicy do Teb, utożsamiany z bogiem słońca Re, stał się najwyższym bóstwem panteonu i narodowym bogiem Egiptu. [przypis edytorski]
14. Teby — największe miasto starożytnego Górnego Egiptu, położone nad Nilem, ok. 800 km na południe od Morza Śródziemnego. Główny ośrodek kultu Amona, z wielkim kompleksem świątyń tego bóstwa, jego żony, bogini Mut, oraz Montu, lokalnego boga wojny. Na początku Średniego Państwa, jako siedziba władcy-zjednoczyciela, Teby stały się stolicą państwa. Ponownie zostały stolicą pięćset lat później, kiedy władcy tebańscy pokonali obcych najeźdźców i kolejny raz zjednoczyli kraj, zapoczątkowując epokę Nowego Państwa. Mimo przeniesienia rezydencji faraonów do Delty w czasach XIX dynastii, Teby stanowiły, obok Memfis, największe miasto Egiptu. Po drugiej stronie Nilu w skalistej Dolinie Królów znajdowało się miejsce pochówku faraonów Nowego Państwa. [przypis edytorski]
15. Chonsu — egipskie bóstwo lunarne (związane z księżycem). Przedstawiany jako człowiek z dyskiem księżycowym na głowie lub jako postać z głową sokoła. W Tebach uznawany za syna Amona i Mut, tworzył z nimi triadę (trójcę). [przypis edytorski]
16. kraj Buchten — Bachtan, prawdopodobnie w północnej Syrii. Nazwa znana tylko z opowieści o księżniczce Bentresz. Według niektórych hipotez być może chodzi o znacznie odleglejszą Baktrię, w Afganistanie. [przypis edytorski]
17. uzdrowił tam córkę królewską imieniem Bent-res — opowieść o cudownym uzdrowieniu księżniczki Bentresz, siostry żony faraona Ramzesa II, pochodzi z inskrypcji na steli w świątyni Chonsu zbudowanej w Tebach przez Ramzesa III (1186–1155 p.n.e.). Inskrypcja powstała kilkaset lat później, za panowania perskiego lub w epoce ptolemejskiej. [przypis edytorski]
18. Mer-amen-Ramzes XII — Mer-amen (Meri Amon) oznacza „umiłowany przez Amona” i jest częścią rozbudowanego imienia. Starożytni Egipcjanie nie używali numerów przy imionach władców; podczas obejmowania władzy faraonowie przyjmowali imię tronowe. [przypis edytorski]
19. nomarcha (z gr. nomarchos) — zarządca nomu, czyli okręgu, jednostki administracyjnej starożytnego Egiptu. Ogółem państwo składało się z 42 nomów: Dolny Egipt był podzielony na 20 nomów, zaś Egipt Górny na 22 nomy. Sam podział, nazwy, obszary i stolice poszczególnych nomów pozostawały bez większych zmian od czasów predynastycznych. [przypis edytorski]
20. chetyjski (daw.), dziś: hetycki — należący do ludu Hetytów (w powieści: Chetów), którzy przywędrowali do Anatolii (dziś Turcja) ok. 2000 r. p.n.e. Hetyci założyli tam państwo, które w XIV–XIII w. p.n.e. osiągnęło szczyt potęgi, stało się drugim imperium Bliskiego Wschodu i rywalizowało z Egiptem o dominację w Syrii. Około roku 1190 p.n.e. najazdy tzw. Ludów Morza, których inwazję udało się odeprzeć Egiptowi, spowodowały nagły upadek państwa hetyckiego. Powstały liczne państewka późnohetyckie w południowo-wschodniej Anatolii i północnej Syrii, które przetrwały do VIII w. p.n.e. Kiedy B. Prus tworzył swoją powieść, wiedza o Hetytach była uboga: uważano, że ich państwo znajdowało się na terenach północnej Syrii i wiedziano, że faraon Ramzes II podpisał traktat pokojowo-sojuszniczy z władcą Hetytów, poślubiając jego córkę. [przypis edytorski]
21. arcykapłan Amenhotep — namiestnik i najwyższy kapłan Amona w Tebach za panowania Ramzesa IX i dwóch jego następców. Na początku panowania Ramzesa XI usiłował zagarnąć władzę i został z użyciem wojska usunięty z urzędu przez działającego na rozkaz faraona namiestnika Nubii. Niewykluczone jednak, że autor przypadkowo nadał znane egipskie imię postaci według niego fikcyjnej. [przypis edytorski]
22. wół Apis — święty byk Apis, symbol siły i męstwa, uważany za wcielenie Ptaha, głównego boga Memfisu. Apisa czczono w sanktuarium, a po śmierci świętego zwierzęcia wybierano kolejne, kierując się szczególnymi znakami, jakie musiały występować na jego ciele. [przypis edytorski]
23. Ramzes Wielki — Ramzes II (1304–1237 p.n.e.), trzeci faraon XIX dynastii, najwybitniejszy władca okresu Nowego Państwa, często uważany za największego i najpotężniejszego faraona w całej historii Egiptu. Panował 66 lat, umacniając i poszerzając odziedziczone imperium. Poprowadził kilka kampanii wojennych w Syrii, w Libii i Nubii. Z królem Hetytów Hattusilisem III wynegocjował i zawarł traktat o pokoju i współpracy, najstarszy zachowany traktat w historii. Wsławił się budową monumentalnych świątyń i pomników w całym kraju. [przypis edytorski]
24. grób Cheopsa — piramida Cheopsa (Chufu, ok. 2580 p.n.e.), drugiego faraona IV dynastii. Największa z piramid na płaskowyżu Giza, licząca 149 m wysokości. [przypis edytorski]
25. korpus Menfi — czyli korpus memficki. Grecka nazwa miasta „Memfis” pochodzi od egipskiego Menfe. [przypis edytorski]
26. Pi-Uto (egipskie: Per-Wadżet, gr.: Buto) — miasto nad ujściem sebenickiego ramienia Nilu do Morza Śródziemnego, 160 km na północ od Memfis. Stolica 5. nomu Dolnego Egiptu. Centrum kultu bogini Wadżet, protektorki Dolnego Egiptu. [przypis edytorski]
27. Zatoka Sebenicka — ujście do Morza Śródziemnego jednego z ramion Nilu, nazwanego od gr. nazwy miasta Sebennytos, stolicy 12. nomu Dolnego Egiptu. [przypis edytorski]
28. Chetem (egipskie chetem: warownia) — faraonowie zbudowali sieć ufortyfikowanych placówek broniących Egiptu także od wschodu; w Biblii jako jeden z przystanków podczas wędrówki Izraelitów z delty Nilu na półwysep Synaj wymieniono Etam, „na skraju pustyni”. [przypis edytorski]
29. ziemia Gosen — obszar we wschodniej części delty Nilu, biblijna ziemia Goszen, gdzie zamieszkiwali Hebrajczycy w czasie tzw. niewoli egipskiej, i skąd wyprowadził ich Mojżesz. [przypis edytorski]
30. jenerał — dziś popr.: generał. [przypis edytorski]
31. Gorzkie Jeziora — Małe i Wielkie Jezioro Gorzkie, dwa słonowodne jeziora na południu Przesmyku Sueskiego łączącego Egipt z półwyspem Synaj, przez które przebiega naturalna granica między Egiptem a Azją. Obecnie stanowią część trasy Kanału Sueskiego. [przypis edytorski]
32. Pi-Bailos — dziś: Bilbeis, miasto we wschodniej części Delty Nilu, położone ok. 85 km na północny-wschód od Memfis oraz ok. 80 km na zachód od Przesmyku Sueskiego, a 20 km na południe od Az-Zakazik. [przypis edytorski]
33. jezioro Timsah (arab.) — Jezioro Krokodyli, słonowodne jezioro położone na Przesmyku Sueskim, na północ od Gorzkich Jezior. Obecnie przez jego wschodnią część przebiega trasa Kanału Sueskiego. [przypis edytorski]
34. sykomorów — dziś popr.: sykomor; sykomora — jeden z gatunków figowca, drzewo powszechne w Egipcie, Palestynie i Syrii. Z trwałego i lekkiego drewna wyrabiano skrzynie, trumny i inne cenne sprzęty. Owoce jadalne, ale mniej smaczne niż owoce figowca pospolitego. [przypis edytorski]
35. tamaryndus — tamarynd a. tamaryndowiec, drzewo tropikalne ze wschodniej Afryki. Daje smaczne owoce, cenione jest też jego drewno. [przypis edytorski]
36. zapuszczony (tu daw.) — opuszczony, przymknięty; zapuścić powieki (daw.) — opuścić powieki, przymknąć oczy. [przypis edytorski]
37. oddział konnych uzbrojony w lance — anachronizm. [przypis edytorski]
38. sajdak — wyposażenie łucznika składające się z futerału na łuk oraz futerału na strzały (kołczanu). [przypis edytorski]
39. Tutmozis — gr. Totmes, egip. Dżehutimes, imię noszone przez czterech faraonów Nowego Państwa, m.in. wielkiego zdobywcę Totmesa III. [przypis edytorski]
40. czyliż (daw.) — czy, czyż. [przypis edytorski]
41. skarabeusz — rodzaj dużych, czarnych chrząszczy o metalicznym połysku. Toczące kulkę nawozu skarabeusze symbolizowały wędrówkę słońca po niebie i ponowne narodziny. Pod postacią skarabeusza czczono słonecznego boga Chepri. Bardzo popularne były amulety, pierścienie i pieczęcie w kształcie skarabeuszy, wytwarzane z kamienia, metali, kości słoniowej. [przypis edytorski]
42. Każdy ze świętych żuków toczył przed sobą glinianą kulkę — skarabeusze odżywiają się nawozem, a w utoczonej z niego kulce samica składa jajo, z którego rozwija się młode. [przypis edytorski]
43. Menes — utożsamiany z Narmerem, ok. 3100 p.n.e., pierwszy władca I dynastii, uważany za twórcę państwa, zjednoczyciela dwu krajów: Górnego i Dolnego Egiptu. Według tradycji założył miasto Memfis, leżące pomiędzy obiema krainami. [przypis edytorski]
44. uten a. deben — jednostka wagi, około 91 gramów. W czasach opisywanych w powieści monet jeszcze nie znano. Wartość towaru wyrażano w jednostkach wagowych miedzi, srebra lub złota. [przypis edytorski]
45. Światło słoneczne, wysłuchaj mnie! [...] Słuchaj i zrób sprawiedliwość, najszlachetniejszy ze szlachetnych... — gadanina chłopa autentyczna. [przypis autorski]
46. Ozyrys (mit. egipska) — jeden z najważniejszych bogów Egiptu. Brat i mąż Izydy, panował jako władca ziemi. Zabity przez swego brata, Seta, został wskrzeszony przez Izydę, z którą przed powtórną śmiercią spłodził Horusa. Następnie panował w świecie pozagrobowym, sądząc zmarłych. Odradzał się w swoim synu Horusie, który przejął po nim władzę ziemską. Jako umierający i powracający do życia był bogiem wegetacji, odradzającej się przyrody i wiecznego życia. Przedstawiany w postaci człowieka w koronie władcy i z insygniami królewskimi, owiniętego w bandaże na kształt mumii. [przypis edytorski]
47. pola Ozyrysa — kraina zmarłych, do której po śmierci trafiali sprawiedliwi. Żyzne pola tej krainy zapewniały dostatni żywot wieczny, ale zmarli musieli je uprawiać. [przypis edytorski]
48. etiopski namiestnik — chodzi o Nubię, rejon na południe od I katarakty nilowej, tj. dzisiejszy południowy Egipt i północny Sudan. Podbitą Nubią rządził namiestnik faraona, mający do dyspozycji sformowane z miejscowych wojowników wojska garnizonowe. W czasach Nowego Państwa oddziały nubijskie pełniły rolę elitarnych sił strażniczych i policyjnych w całym państwie egipskim. Grecy w czasach antycznych używali nazw: Etiopia, Etiopowie na określenie wszystkich terenów i ludów na południe od Egiptu. [przypis edytorski]
49. Izrael zwłóczy ze składaniem haraczu... przeciw Hetytom musimy na wschodzie trzymać wielką armię — po atakach Ludów Morza i załamaniu cywilizacji epoki brązu, Palestyna i Syria uwolniły się spod hegemonii egipskiej. Potężne państwo Hetytów faktycznie już nie istniało, ale funkcjonowały dziesiątki małych państewek. [przypis edytorski]
50. Babilon — wielkie miasto w środkowej Mezopotamii (dziś: Irak), nad Eufratem. W tym czasie był stolicą państwa Babilonii. [przypis edytorski]
51. Niniwa — miasto w północnej Mezopotamii (dziś: Irak), nad Tygrysem, od trzeciego tysiąclecia p.n.e. ważne centrum kultu bogini Isztar. Za panowania Sennacheryba (705–682 p.n.e.) ustanowiona nową stolicą państwa asyryjskiego. W czasach opisywanych w powieści miała niewielkie znaczenie polityczne, zaś stolicą Asyrii było miasto Assur (Aszur). [przypis edytorski]
52. talent — starożytna jednostka wagi, używana w Mezopotamii, przyjęta na Bliskim Wschodzie, następnie przez Greków i Rzymian. Zależnie od kraju talent był równy od 27 do 32 kilogramów. Dzielił się na 60 min. [przypis edytorski]
53. Jehowa — Jahwe, imię narodowego Boga Żydów. [przypis edytorski]
54. pułk Ptah — czyli korpus Menfi, memficki. Ptah był głównym bogiem miasta Memfis. Korpusy wojsk egipskich nosiły nazwy głównych bóstw: armia Ramzesa Wielkiego walcząca w bitwie pod Kadesz składała się z korpusów „Amon”, „Re”, „Ptah” i „Set”. [przypis edytorski]
55. nomarcha Habu — zarządca położonego na południowo-wschodnim krańcu Delty 8. nomu Dolnego Egiptu o nazwie A-bet, na terenie którego miały odbyć się manewry. [przypis edytorski]
56. pułk grecki — obecność greckich oddziałów najemnych w armii egipskiej jest poświadczona dopiero za panowania Psametycha I (664–610 p.n.e.), który nawiązał bliższe stosunki ze światem helleńskim. [przypis edytorski]
57. Mut — bogini-pramatka, żona Amona z triady tebańskiej. Przedstawiana pod postacią sępa, później jako kobieta w nakryciu głowy ze skrzydłami sępa. [przypis edytorski]
58. grunta — dziś raczej: grunty. [przypis edytorski]
59. Hyksosi — grupa plemion przybyłych w XVIII–XVII w. p.n.e. z Azji Zachodniej, które przez powolną infiltrację osiedliły się na wschodnich terenach Delty. Zorganizowały się, obrały władcę i stopniowo opanowały cały Dolny Egipt. Hyksosi założyli nową, XIV dynastię faraonów, rządząc Egiptem przez ponad sto lat, choć ich władza nad Górnym Egiptem była nominalna. Ok. 1560 p.n.e. książętom tebańskim udało się pokonać przybyszów i ponownie zjednoczyć kraj, co stanowiło zakończenie Drugiego Okresu Przejściowego i początek Nowego Państwa. Dawniej uważano, że opanowanie Egiptu przez Hyksosów było nagłym najazdem. [przypis edytorski]
60. nasz duch, nieśmiertelny Ka — według Egipcjan jeden z kilku składników duchowych człowieka. Najbliższa pojęciu ducha jako czynnika ożywającego ciało. [przypis edytorski]
61. chamsin — gwałtowny, gorący i suchy wiatr pustynny wiejący w północnej Afryce i na Półwyspie Arabskim, pojawiający się najczęściej od kwietnia do czerwca. Porywy chamsinu wywołują burze piaskowe i pyłowe. [przypis edytorski]
62. Z jakiejże to racji mówisz, że lepiej być oficerem aniżeli pisarzem? [...] Dlatego, o pisarzu! zmień swoje zdanie o szczęściu oficera. — autentyczne. [przypis autorski]
63. drachma — starożytna grecka moneta, na ogół srebrna. [przypis edytorski]
64. piętr — dziś raczej: pięter. [przypis edytorski]
65. Tyr — dziś: Sur, miasto portowe na wybrzeżu Morza Śródziemnego, w dzisiejszym Libanie. W starożytności jedno z największych fenickich miast kupieckich, słynne z wytwarzania drogocennego purpurowego barwnika. Tyryjczycy prowadzili szeroko zakrojony handel morski, założyli wiele kolonii na wybrzeżach Morza Śródziemnego (m.in. Kartaginę). [przypis edytorski]
66. paraszytowie (z gr. paraschistes) — przygotowujący zwłoki zmarłych do balsamowania i pochówku. [przypis edytorski]
67. toga — długa męska szata noszona przez Rzymian. Tu w znaczeniu: długa szata. [przypis edytorski]
68. Hetyci — lud, który przywędrował do Anatolii (dziś Turcja) ok. 2000 r. p.n.e. Hetyci założyli tam państwo, które w XIV–XIII w. p.n.e. osiągnęło szczyt potęgi, stało się drugim imperium Bliskiego Wschodu i rywalizowało z Egiptem o dominację w Syrii. Około roku 1190 p.n.e. najazdy tzw. Ludów Morza, których inwazję udało się odeprzeć Egiptowi, spowodowały nagły upadek państwa hetyckiego. Powstały liczne państewka późnohetyckie w południowo-wschodniej Anatolii i północnej Syrii, które przetrwały do VIII w. p.n.e. Kiedy B. Prus tworzył swoją powieść, wiedza o Hetytach była uboga: uważano, że ich państwo znajdowało się na terenach północnej Syrii i wiedziano, że faraon Ramzes II podpisał traktat pokojowo-sojuszniczy z władcą Hetytów, poślubiając jego córkę. [przypis edytorski]
69. Punt — kraina we wschodniej Afryce, na południowy wschód od Egiptu, skąd Egipcjanie sprowadzali drogą morską aromatyczne żywice, złoto, heban, kość słoniową, skóry żyraf, lampartów oraz dzikie zwierzęta. Najprawdopodobniej na wybrzeżu dzisiejszej Erytrei. [przypis edytorski]
70. malachit — ceniony kamień półszlachetny o zielonej barwie. [przypis edytorski]
71. Horus — bóg nieba, czczony pod postacią sokoła, jeden z najstarszych i najważniejszych bogów Egiptu. Syn Ozyrysa i Izydy, który po śmierci ojca jako następca tronu walczył z Setem o władzę nad światem żywych. Jako bóstwo królewskie był opiekunem faraonów i państwa egipskiego. Według innych wierzeń, syn boga słońca Re, czczony wspólnie z nim jako bóstwo solarne. [przypis edytorski]
72. gwicht (daw., z niem.) — ciężarek u wagi, odważnik. [przypis edytorski]
73. wódz ich, Messu, jest to kapłan zdrajca — biblijny Mojżesz, który został przygarnięty przez córkę faraona i wychowany jako książę Egiptu, a następnie na polecenie boga Jahwe wyprowadził Izraelitów z Egiptu. Izraelici mieli zabrać ze sobą drogocenne przedmioty pod pozorem pożyczki od Egipcjan. [przypis edytorski]
74. Izis a. Izyda — bogini przyrody, pełna dobroci patronka macierzyństwa, rodziny, sztuki i magii. Siostra i żona Ozyrysa, matka Horusa. Często przedstawiana jako matka siedząca z małym dzieckiem, Horusem, na ręku. Jako żona władcy Ozyrysa wyobrażana z symbolem tronu na głowie. [przypis edytorski]
75. letkiewicz (daw.) — człowiek lekkomyślny, niepoważny. [przypis edytorski]
76. grali w szachy — szachy były w Egipcie nieznane (powstały w Azji setki lat później). Chodzi najpewniej o senet, egipską grę rozgrywaną pionami na prostokątnej planszy 3x10 pól, bardzo popularną od zamierzchłych czasów, lecz w przeciwieństwie do szachów częściowo losową. Inną grę planszową, mehen (wąż), rozgrywano na planszy w kształcie zwiniętego w spiralę węża. [przypis edytorski]
77. arcaby (daw.) — warcaby. Warcaby w dzisiejszym kształcie są znane od XII w. n.e., ale uważa się, że pochodzą od gry senet, rozgrywanej w Egipcie już w XXVI w. p.n.e. [przypis edytorski]
78. O Baal Tammuz!... o Baaleth!... o Astoreth! — wielkie bóstwa czczone przez Fenicjan. Baal (hebr.) — dosł.: Pan, tytuł bóstw używany również w zastępstwie imienia głównego boga ludów zachodniosemickich (Palestyny, Fenicji, Syrii), władcy świata, boga burzy i deszczu; Tammuz — starożytny mezopotamski bóg umierającej i odradzającej się przyrody, którego kult rozpowszechnił się na Bliskim Wschodzie; Baaleth (hebr.) a. Baalat — Pani, tytuł bogini Astarte jako głównego bóstwa fenickiego miasta Byblos; Astoreth (hebr.) a. Astarte, a. Asztarte — zachodniosemicka bogini miłości, płodności i wojny, królowa niebios, utożsamiana z mezopotamską boginią Isztar. [przypis edytorski]
79. Sydon — miasto nad Morzem Śródziemnym, w dzisiejszym Libanie. Jedno z najstarszych i najważniejszych fenickich miast kupieckich, rywalizujące z Tyrem. [przypis edytorski]
80. Chetem (egipskie chetem: warownia) — faraonowie zbudowali sieć ufortyfikowanych placówek broniących Egiptu także od wschodu; w Biblii jako jeden z przystanków podczas wędrówki Izraelitów z delty Nilu na półwysep Synaj wymieniono Etam, „na skraju pustyni”. [przypis edytorski]
81. Migdol (z hebr.: wieża, warowne miasto) — zapewne wymienione w Biblii Migdal-Gad w Judzie lub Migdal-El, kilkadziesiąt km na wschód od nadmorskich miast fenickich. [przypis edytorski]
82. parch — strup na skórze wywołany chorobą grzybiczą; tu: daw. pogardliwe określenie osoby narodowości żydowskiej. [przypis edytorski]
83. Takens — Ta-Seti, 1. nom Górnego Egiptu, najdalej wysunięty na południe. [przypis edytorski]
84. Ses — zapewne Set, 11. nom Górnego Egiptu, na południe od dzisiejszego Asjut. [przypis edytorski]
85. Neha-Ment — zapewne Am-Chent, 18. nom Dolnego Egiptu, w południowo-wschodniej części Delty, lub Atef-Chent, 20. nom Górnego Egiptu, graniczący od północy z obszarem oazy Fajum. [przypis edytorski]
86. Neha-Pechu — Am-Pehu, 19. nom Dolnego Egiptu, w północno-wschodniej części Delty. [przypis edytorski]
87. Sebt-Het — Ka-Heseb, 11. nom Dolnego Egiptu, w centralnej części Delty. [przypis edytorski]
88. Habu — A-bet, 8. nom Dolnego Egiptu, w południowo-wschodniej części Delty. [przypis edytorski]
89. morg a. morga (daw.) — hist. miara powierzchni ziemi, równa 0,56 hektara, używana w Europie w XIX w. [przypis edytorski]
90. koszerny — w religii żydowskiej: nadający się do spożycia zgodnie z żydowskimi przepisami religijnymi. [przypis edytorski]
91. Sotis (gr.) — gwiazda Syriusz, najjaśniejsza gwiazda nocnego nieba. Pierwsze po okresie niewidoczności pojawienie się Syriusza na wschodnim horyzoncie tuż przed wschodem słońca zbiegało się w czasie z początkiem przyboru wód Nilu. Dzień ten wyznaczał w starożytnym Egipcie początek nowego roku. [przypis edytorski]
92. arfa (daw.) — harfa. [przypis edytorski]
93. Jesteś piękniejsza od wszystkich dziewcząt [...] i słodyczy moich owoców nie psuję czczym paplaniem... — autentyczne. [przypis autorski]
94. Bądź pozdrowiony, o Nilu [...] ty dajesz odpoczynek rękom milionów nieszczęśliwych i na wieki utrwalasz świątynie — autentyczne. [przypis autorski]
95. czyliż (daw.) — czy, czyż. [przypis edytorski]
96. Num, właśc. Chnum — bóg opiekuńczy wylewów Nilu, czczony szczególnie w Górnym Egipcie. Twórca ludzi, których uformował z gliny na kole garncarskim. Przedstawiany jako człowiek z baranią głową. [przypis edytorski]
97. nie kazać (tu daw.) — zabronić. [przypis edytorski]
98. nicestwo — nicość; marność, bezwartościowość, niemoc. [przypis edytorski]
99. Semempses (gr.) — Semerchet (ok. 2890–2870 p.n.e), przedostatni faraon I dynastii. [przypis edytorski]
100. piramida Kochom — znajdująca się 3 km od wioski Kahun, na skraju oazy Fajum, piramida faraona XII dynastii Senusereta II (1897–1878 p.n.e.). [przypis edytorski]
101. Boetos (gr.) — Hetepsechemui (ok. 2850 p.n.e.), założyciel II dynastii faraonów egipskich. [przypis edytorski]
102. Bubastis (gr.) — Per-Bastet, miasto we wschodniej Delcie, w pobliżu dzisiejszego Az-Zakazik. Centrum kultu bogini miłości i płodności Bastet, stolica 18. nomu Dolnego Egiptu. [przypis edytorski]
103. Neferches (gr.) — Chasechemui (przed 2686 p.n.e.), ostatni faraon II dynastii. [przypis edytorski]
104. Za faraona Semempsesa ukazywały się... Za Boetosa rozwarła się ziemia... Za panowania Neferchesa wody Nilu przez jedenaście dni były słodkie jak miód. — zaczerpnięte z historii Egiptu spisanej w III w. p.n.e. przez kapłana egipskiego Manethona. [przypis edytorski]
105. wytrząsać się — natrząsać się, wyśmiewać się. [przypis edytorski]
106. weźmij — dziś: weź. [przypis edytorski]
107. pisarzów — dziś popr.: pisarzy. [przypis edytorski]
108. Baal Sydon — „Pan Sydonu”, tytuł boga. Baal używane również w zastępstwie imienia głównego boga ludów zachodniosemickich (Palestyny, Fenicji, Syrii), władcy świata, boga burzy i deszczu. [przypis edytorski]
109. fotelu — dziś popr. forma D. lp: fotela. [przypis edytorski]
110. książęty — dziś popr.: książętami. [przypis edytorski]
111. prezenta — dziś popr.: prezenty. [przypis edytorski]
112. przyprawny (daw.) — sztuczny, dodatkowy. [przypis edytorski]
113. azali (daw.) — czy, czyż. [przypis edytorski]
114. jestli (daw.) — czy jest; czyż jest. [przypis edytorski]
115. kijmi — dziś popr.: kijami. [przypis edytorski]
116. piętr — dziś popr.: pięter. [przypis edytorski]
117. na procenta — dziś popr.: na procent. [przypis edytorski]
118. Sochem — Chem, gr. Letopolis, stolica 2. nomu Dolnego Egiptu, ok. 30 km na północny zachód od Memfis. [przypis edytorski]
119. On (hebr.) — gr. Heliopolis, stolica 13. nomu Dolnego Egiptu, ok. 20 km na północ od Memfis. [przypis edytorski]
120. Cherau — na wschodnim brzegu Nilu, ok. 20 km na północ od Memfis. [przypis edytorski]
121. Tetaui — Iczitaui, miasto na zachodnim brzegu Nilu ok. 30 km na południe od Memfis, niedaleko dzisiejszego al-Liszt. [przypis edytorski]
122. Snofru (ok. 2613–2589 p.n.e.) — założyciel IV dynastii, przypisuje mu się budowę co najmniej trzech piramid: przebudowę zaczętej przez jego ojca schodkowej piramidy w Meidum, Piramidy Łamanej w Dahszur (5 km na południe od Memfis) oraz Czerwonej Piramidy w Dahszur, pierwszej typowej piramidy o kształcie ostrosłupa, w której został pochowany. Pierwszy grobowiec władców Egiptu o kształcie piramidy, kamienna piramida schodkowa, jaką opisuje autor, została wzniesiona kilkadziesiąt lat wcześniej w Sakkarze (5 km na północny zachód od Memfis) na polecenie władcy III dynastii Dżesera (Dżosera) (ok. 2667–2648 p.n.e.) przez architekta Imhotepa, mędrca-kapłana uznawanego także za twórcę egipskiej medycyny, czczonego później jako opiekun skrybów. Piramida Dżesera składa się z sześciu segmentów. [przypis edytorski]
123. Judea — górzysta południowa część historycznej Ziemi Izraela. [przypis edytorski]
124. fotelu — dziś popr.: fotela. [przypis edytorski]
125. wżdy (daw.) — przecież. [przypis edytorski]
126. niemnogi (daw.) — nieliczny. [przypis edytorski]
127. nomes (gr. nomos), dziś: nom — jednostka administracyjna starożytnego Egiptu. [przypis edytorski]
128. cyrkuł (daw., z łac. circulus: krąg, koło) — okręg, dzielnica. [przypis edytorski]
129. obudzać — dziś: budzić. [przypis edytorski]
130. Tyr — wielkie miasto kupieckie w Fenicji (dziś: Sur w Libanie). [przypis autorski]
131. Rafia — dziś: Rafah, miasto blisko wybrzeża Morza Śródziemnego ok. 30 km na południe od Gazy, na granicy Egiptu i Izraela. [przypis edytorski]
132. Pi-Bast — Per-Bastet, gr. Bubastis, miasto we wschodniej Delcie, w pobliżu dzisiejszego Az-Zakazik, ok. 80 km na północ od Memfis. Stolica Am-Chent, 18. nomu Dolnego Egiptu. [przypis edytorski]
133. kraj Chetii, dziś popr.: Hatti — kraj Hetytów, obejmujący tereny Anatolii (Azja Mniejsza). Po upadku mocarstwa Hetytów ok. 1190 p.n.e. nazwa terenów późnohetyckich państewek południowo-wschodniej Anatolii i północnej Syrii. [przypis edytorski]
134. Harran — miasto w północno-wschodniej Mezopotamii, bogaty ośrodek kupiecki położony na skrzyżowaniu dróg handlowych. [przypis edytorski]
135. Chetyjczyka — dziś popr.: Hetyty. [przypis edytorski]
136. Istar, Isztar — babilońska i asyryjska bogini wojny, miłości i płodności, związana przede wszystkim z seksualnością. Pani Nieba, utożsamiana z gwiazdą zaranną (planetą Wenus). Stała się główną boginią Mezopotamii, spokrewnioną z zachodniosemicką Astarte. [przypis edytorski]
137. Bretor i Hagit — duchy północnej i wschodniej okolicy świata. [przypis autorski]
138. Tyfon — w mitologii greckiej najstraszliwszy z potworów, syn Gai i Tartaru. Łączony z egipskim Setem, bogiem burz, pustyń i obcych krajów, który po czasach Nowego Państwa i zawładnięciu Egiptem przez obce ludy w Trzecim Okresie Przejściowym i Okresie Późnym, został zdemonizowany i uznany za boga zła i chaosu. [przypis edytorski]
139. współka — dziś: spółka. [przypis edytorski]
140. chetyjski — dziś popr.: hetycki. [przypis edytorski]
141. Chaldea — dawna nazwa terenów Babilonii, tj. środkowej i południowej Mezopotamii; kapłani chaldejscy słynęli w starożytności ze znajomości astronomii i astrologii. [przypis edytorski]
142. Hor-set — Planeta Jowisz. [przypis autorski]
143. Horka — planeta Saturn. [przypis autorski]
144. ...i straszne imię Boga żywego — zaklęcia magów. [przypis autorski]
145. Wielu z nich gromadzą — dziś popr.: wielu z nich gromadzi. [przypis edytorski]
146. wielu kapłanów [...] weszli [...] i zwodzą — dziś popr.: wielu kapłanów weszło... i zwodzi. [przypis edytorski]
147. dynastia czternasta — panująca w Drugim Okresie Przejściowym przed przejęciem kontroli nad Deltą przez Hyksosów. Według części uczonych obejmująca królów rządzących Dolnym Egiptem równocześnie z władcami XIII dynastii (1802–1649 p.n.e.). [przypis edytorski]
148. Paras — hebr. nazwa Persji. [przypis edytorski]
149. złowrogi układ gwiazd... powtórzy się za pięćset lub sześćset lat od strony Asyrii i ludu Paras — Asyryjczycy na kilka lat zdobyli Egipt w 671 p.n.e., Persowie podbili go w 525 p.n.e. [przypis edytorski]
150. Akka — ważne nadmorskie miasto handlowe na południu Fenicji (dziś w północnym Izraelu). [przypis edytorski]
151. Edom — kraj ciągnący się na południe od Judei i Morza Martwego aż do Morza Czerwonego. [przypis edytorski]
152. Elath, dziś: Ejlat — miasto portowe na północnym krańcu Zatoki Akaba (Morze Czerwone), oddzielającej półwysep Synaj od półwyspu Arabskiego. [przypis edytorski]
153. król Assar — władcą Asyrii był wówczas Tiglat-Pileser I (1114–1076 p.n.e.), wsławiony szeregiem wypraw wojennych przeciwko plemionom aramejskim i państwom syrohetyckim zagrażającym jego państwu od zachodu. Podbił Syrię, zmusił fenicki Sydon i Byblos do płacenia daniny oraz złupił główne miasta Babilonii, której jednak nie udało mu się podporządkować. [przypis edytorski]
154. robić wiosłami (daw.) — wiosłować. [przypis edytorski]
155. Aa — Chensu, 2. nom Dolnego Egiptu, ze stolicą w Chem (powieści: Sochem, gr. Letopolis), ok. 30 km na północny zachód od Memfis. [przypis edytorski]
156. Sochem — Chem (gr. Letopolis), stolica Chensu, 2. nomu Dolnego Egiptu. [przypis edytorski]
157. Hator a. Hathor — bogini nieba, miłości i radości. Żona Horusa z Edfu, utożsamiana z Izydą. Przedstawiana jako krowa lub kobieta z krowimi rogami. [przypis edytorski]
158. Athribis (gr.) — stolica 10. nomu Dolnego Egiptu, ok. 70 km na północ od Memfis. [przypis edytorski]
159. Anu — egipskie Junu, bibl. On, gr. Heliopolis, stolica 13. nomu Dolnego Egiptu, ok. 20 km na północ od Memfis. [przypis edytorski]
160. Queneh — właśc. Kemet, dosł: „Czarna Ziemia”. Tak nazywali swój kraj Egipcjanie, od czarnego mułu pokrywającego pola uprawne, w odróżnieniu od jasnej barwy otaczających go pustyń. [przypis edytorski]
161. Hak — Hek-At, 13. nom Dolnego Egiptu, ze stolicą w Junu (w powieści: Anu, gr. Heliopolis), w pobliżu od wierzchołka Delty, 30 km na północ od Memfis. Centrum kultu Atuma-Re. [przypis edytorski]
162. Atum — bóg stwórca, jako bóstwo solarne (słoneczne) powiązany z Re. Jedno z najstarszych i najważniejszych bóstw Egiptu. Przedstawiany jako król w koronie Górnego i Dolnego Egiptu. [przypis edytorski]
163. jubilerowie — dziś popr.: jubilerzy. [przypis edytorski]
164. zadowolnić — dziś popr.: zadowolić. [przypis edytorski]
165. tkaczów — dziś popr.: tkaczy. [przypis edytorski]
166. zasieli — dziś popr.: zasiali. [przypis edytorski]
167. pisarzów — dziś raczej: pisarzy. [przypis edytorski]
168. ośm — dziś popr.: osiem. [przypis edytorski]
169. ośmdziesiąt — dziś popr.: osiemdziesiąt. [przypis edytorski]
170. Ka — Ka-chem, 10. nom Dolnego Egiptu ze stolicą w Athribis, na południu Delty. Sąsiadujący z nomem 13. Hek-At. [przypis edytorski]
171. Sebak — dziś: Sobek, Sebek, bóg krokodyl, władający wodą. Centrum jego kultu była oaza Fajum. [przypis edytorski]
172. osięgnie — dziś popr.: osiągnie. [przypis edytorski]
173. sekreta — dziś popr.: sekrety. [przypis edytorski]
174. sieli — dziś popr.: siali. [przypis edytorski]
175. latających — dziś popr. forma B. lm r.nmos.: latające. [przypis edytorski]
176. ze siebie — dziś popr.: z siebie. [przypis edytorski]
177. konwalij — dziś popr.: konwalii. [przypis edytorski]
178. laufer (daw., z niem.) — goniec. [przypis edytorski]
179. siedm — dziś popr.: siedem. [przypis edytorski]
180. Zarpath (hebr.) — Sarepta, miasto fenickie na wybrzeżu Morza Śródziemnego, w połowie drogi pomiędzy Sydonem i Tyrem, dziś Sarafand w Libanie. [przypis edytorski]
181. Achsib — bibl. Akzib, miasto fenickie pomiędzy Tyrem a Akką, dziś w północnym Izraelu. [przypis edytorski]
182. paznogcie — dziś popr.: paznokcie. [przypis edytorski]