Paulina Kuczalska-Reinschmit

Po dobie entuzjastek i ich przyjaciół, zgrupowanych dokoła „Przeglądu Naukowego” (Hipolit Skimborowicz, Edward Dembowski, Karol Baliński, Teofil Lenartowicz, Julian Bartoszewicz i inni), po słynnym dzwonie na alarm Edwarda Prądzyńskiego (książka O prawach kobiety, 1873 r.) równocześnie z grzmiącymi artykułami młodych naszych pozytywistów (Piotr Chmielowski, Aleksander Świętochowski, Marian Bohusz, Adam Wiślicki, Ludwik Krzywicki, Stanisław Kempner, dr R. Dybowski i inni) staje na czele ruchu kobiecego w Polsce Paulina Kuczalska-Reinschmit, pierwsza niezmordowana rzeczniczka pełnych, bezkompromisowych praw kobiety. Gdy żądania entuzjastek nie wychodziły poza granice swobody kobiet w społeczno-prawnych stosunkach i ekonomicznej ich niezależności; gdy Prądzyński upominał się wprawdzie o bezpośredni udział kobiet przy wyborach, ale — z dodatkiem kompromisowej grzeczności „jeżeli można”... a władzę męża uważał za nietykalną — Paulina Kuczalska-Reinschmit po raz pierwszy rzuciła w tłum hasła zrównania kobiety z mężczyzną we wszystkich bez wyjątku dziedzinach prawno-politycznego i ekonomiczno-zawodowo-społecznego życia. Poszły za nią co dzielniejsze umysły kobiece, a przede wszystkim wybitne autorki współczesne: Orzeszkowa, Konopnicka, Rodziewiczówna, Mellerowa, Marrénowa, Szeliga, Dulębianka, Turzyma i inne.

W każdym z byłych trzech zaborów miał inny charakter ruch kobiecy. Ale każdemu przewodniczyła myśl programowa Pauliny Kuczalskiej. Nikt przed nią i po niej nie zdobył się na ten fanatyzm, który tak bezpośrednio dążył do jednej tylko mety.

*

Pochodziła z Ukrainy. Była córką Leona Kuczalskiego i Eweliny z Porczyńskich, właścicieli majątków Smolne i Bereźniaki w powiecie Czerkaskim, a wnuczką Edwarda Porczyńskiego, legionisty spod Samosierry, oznaczonego Krzyżem Virtuti Militari6.

Wychowana pod okiem światłej matki, ostatniej z entuzjastek, kształciła się pod kierunkiem wybitnych nauczycielek, sprowadzanych do domu, a następnie — profesorów uniwersytetów zagranicznych w czasie kilkoletniego swego pobytu na zachodzie.

Publicystyczną działalność rozpoczęła w 1881 r. Pierwsza praca jej ukazała się w „Echu” za redakcji Z. Sarneckiego. W „Przeglądzie Tygodniowym” prowadziła czas jakiś specjalną rubrykę „E pur si muove7”. Poza tym pisywała w „Tygodniku Ilustrowanym”, „Kurierze Warszawskim”, „Kurierze Codziennym”, „Ogniwie”, „Nowej Gazecie” i innych.

W saloniku na Marszałkowskiej bywały: Eliza Orzeszkowa, Maria Konopnicka, Waleria Marrenowa, dr Tomaszewicz-Dobrska, Maria Dulębianka i wiele, wiele innych. Tutaj zasięgały studentki gromadnie wskazówek co do nauki w wyższych uczelniach i pracy w różnych instytucjach. Tutaj dochodziły echa poczynań najwybitniejszych przodownic ruchu kobiecego za granicą, jak: Marii Deraimes, Anity Augsburg, Liny Morgenstern, Eliski Krasnohorskiej, Swietli i innych członkiń „Unii powszechnej kobiet”.

W 1889 r. brała Paulina Kuczalska czynny udział w pierwszym Kongresie Międzynarodowym „des Oeuvres et Institutions Féminines8 w Paryżu. Po powrocie do Warszawy zorganizowała polską grupę Unii Kobiet.

Z inicjatywy naszej działaczki urządził Komitet Społeczny III szwalni pierwszy jubileusz 25 lat prac Elizy Orzeszkowej. Na tajny zjazd przybyło blisko 100 kobiet z różnych miast polskich, żeby zgotować autorce Marty gorącą owację i zebrać specjalny fundusz, który umieszczono w Kasie Mianowskiego na rzecz prac naukowych pióra kobiecego uznanych przez Jubilatkę.

Z inicjatywy Pauliny Kuczalskiej i jej staraniem nadesłały Orzeszkowej podczas tego jubileuszu „w hołdzie dla twórczyni Marty” adresy, opatrzone licznymi podpisami, różne stowarzyszenia niemieckie. Między innymi: Allgemeiner Deutscher Frauen Verein, Deutscher Frauen Verein Reform., Vorstand des Allgemeinen Deutschen Frauen Vereins „Frauenwohl”.

Nadeszły również listy od Liny Morgenstern, Marii Albrecht, Józefiny Friderici.

Orzeszkowa — wobec tylu dowodów sympatii napisała wówczas List otwarty do kobiet niemieckich w kwestii równouprawnienia kobiet wobec nauki, pracy i dostojności ludzkiej, o czym zawiadomiła redakcję „Steru”, redagowanego przez Paulinę Kuczalską we Lwowie od 1895 do 1898 r. (notka jej ukazała się w nr 24 w 1906 r.).

List był komentowany i cytowany przez liczne rzesze kobiece w kraju i zagranicą, a „Ster” okazał się niezbędnym organem równouprawnienia, w którym zabierali głos najwybitniejsi rzecznicy ruchu kobiecego: Piotr Chmielowski, Żeromski, Rodoć, Orzeszkowa, Konopnicka, Dulębianka, Męczkowska, dr Budzińska-Tylicka, K. Bujwidowa i legion innych.

Poruszano tam najważniejsze zagadnienia bieżące i tezy zasadnicze. Znalazła się na łamach sprawa gimnazjów żeńskich i żądanie zwiększenia liczby seminariów kobiecych. Sprawa praktykantek-nauczycielek i wstępu do uniwersytetu. Omawiano szczegółowo pierwsze wybory posłanki do Sejmu z kurii9 miejskiej, pierwsze we Lwowie zgromadzenie przedwyborcze kobiet wyborczyń w 1895 r. itp.

Podczas pierwszej Wystawy Krajowej we Lwowie10 (1892 r.) zorganizowała Paulina Kuczalska tam zjazd kobiet ze wszystkich dzielnic Polski, a na Zjazd Pedagogów Polskich przygotowała referaty: O wstęp kobiet do uniwersytetu, O gimnazja żeńskie, O szkoły zawodowe dla dziewcząt itp., wygłoszone przez K. Bujwidową i inne.

W 1894 r. utworzyła Paulina Kuczalska przy Towowarzystwie Popierania Przemysłu i Handlu w Warszawie pierwszą placówkę kobiecą, tzw. „Delegację pracy kobiet”.

Publiczne zebrania niewieście, rozprawy, narady, starcia stanowiły wówczas taką nowość, że prasa zachowawcza uderzyła w dzwon na trwogę. Zaczęto drwić, ośmieszać owe „kurze kongresy” w ulotkach i karykaturach. Nie zraziło to jednak organizatorek. Prowadziły dalej rozpoczęte dzieło. Współpraca kobiet w cechach, spółki gospodyń, kursy dokształcające dla pracownic, pierwszy zjazd w sprawie udziału kobiet w samorządzie miejskim i wiejskim, to były tematy wieczorów dyskusyjnych w zamkniętym kole Delegacji. Na szerszych placówkach poruszano zasadnicze i podstawowe zagadnienia ruchu kobiecego. „O prawach politycznych kobiet” mówiła Paulina Kuczalska publicznie na wiecu Demokracji Postępowej w Warszawie 1906 r., broniąc stanowiska niezależnego ruchu wyzwoleńczego kobiet.

W dziejowej chwili ogólnego porywu wolności podjęła działaczka nasza wydawnictwo „Steru” w Warszawie. Było to w 1906 r. Paulina Kuczalska nawoływała kobiety do pracy nad sobą, do walki o równe prawa, by wspólnie z mężczyzną prowadzić dzieło przebudowy ustroju społecznego, mającego być dla Ojczyzny dźwignią jasnej przyszłości.

W 1907 r. został zalegalizowany Związek Równouprawnienia Kobiet Polskich. Paulina Kuczalska-Reinschmit stanęła na czele jego, przewodnicząc mu do końca życia. Związek rozwijał bardzo żywotną działalność, otwierał oddziały na prowincji, słał petycje, urządzał kursy, odczyty, podjął wydawnictwa. Wyszły wówczas broszury pióra przewodniczącej: Wyborcze prawa kobiet, Młodzież żeńska a sprawa kobieca, Z historii ruchu kobiecego. Wyszły też prace jej w języku niemieckim, drukowane w Handbuch der Frauenbewegung. Szczególną doniosłość miał referat: Der Stand der Frauenbildung in Polen („Stan wykształcenia kobiet w Polsce”), zamieszczony wcześniej, bo jeszcze w 1902 r., ale już związany ściśle z następnymi studiami i przemyśleniami autorki.

Przy niezliczonej ilości zajęć swoich, przy urządzaniu częstych zjazdów (na pierwszy przybyły delegatki z Radomia, Sieradza, Łodzi, Piotrkowa, Sierpca, Turka, Siedlec, Wilna, Petersburga i Ukrainy) znalazła Kuczalska-Reinschmit czas jeszcze na napisanie sztuki psychologicznej Siostry, która wymierzyła policzek prawu podwójnej moralności i szablonom towarzyskiej obłudy.

Wytrwała, znojna praca znalazła po latach uznanie. W maju 1911 r. urządzono bardzo uroczysty jubileusz Paulinie Kuczalskiej w Resursie Obywatelskiej. Z tłumu zebranych kobiet, spieszących wyrazić hołd i cześć najwybitniejszej w Polsce przywódczyni ruchu kobiecego, spłynął niezwykle podniosły nastrój.

Brało udział w uczczeniu jubilatki 16 stowarzyszeń kobiecych, obejmujących wszystkie stany, zawody, obozy — od włościanek w barwnych strojach dzielnicowych i robotnic do inteligentek i najwybitniejszych uczonych. Nadesłano kilkadziesiąt telegramów z różnych stron Polski od redakcji pism, od literatów, działaczy i działaczek społecznych, od zwolenników ruchu kobiecego począwszy, kończąc na oświatowo-społecznych zrzeszeniach różnego typu, a także z zagranicy, od licznych stowarzyszeń i wybitnych działaczek feministycznych, od dwu grup Litwinek — z Szawel i Wilna.

Podczas wielkiej wojny11 Paulina Kuczalska była już obłożnie chora na serce, ale umysł jej, wciąż żywy, pracował nieustannie, nastrajał i pobudzał innych do pracy dla dobra wskrzeszonej Ojczyzny.

W 1915 i 1916 r. Związek Równouprawnienia Kobiet Polskich słał memoriały, opracowane przez swoją przewodniczącą, do:

1) Komendanta Straży Obywatelskiej, aby w okresie podejmowanych reform przyczynił się do sprawy zniesienia w Polsce reglamentacji prostytucji — zamknięcia domów nierządu.

2) Do Komitetu Obywatelskiego o zamianowanie inspektorek fabrycznych na równych prawach z inspektorami.

3) Do Komisji Szkół Wyższych o przyjmowanie do Uniwersytetu i Politechniki Warszawskiej młodzieży obojga płci.

4) Do Rady Miejskiej m. Warszawy o przyznanie kobietom praw wyboru i wybieralności na równi z mężczyznami.

Gruntowna wiedza, umysł obejmujący najrozleglejsze zadania ruchu kobiecego, otwierały przed Pauliną Kuczalską szerokie i nigdy niezamykające się pola działania.

W dobie twórczych wysiłków narodu, w dobie wzruszeń najwyższych, kiedy wstawała wolna Polska, wydobyła z siebie ten wysoki ton zamierzeń i dążeń polityczno-społecznych, który był bodźcem i wskaźnikiem dla zastępów kobiet, jakie gromadziła dokoła siebie, upominając się o powołanie ich do głosu.

Wielką zasługą Pauliny Kuczalskiej było to, że jedna z pierwszych podjęła oddziaływanie na młodzież żeńską w kierunku uświadamiania jej co do przyszłych obywatelskich zadań. Że w licznych artykułach, broszurach i pełnych mądrej treści przemówieniach wyjaśniała dziewczętom ich stosunek do sprawy kobiecej, nawoływała je do współpracy ze starszymi. Że wskazywała, jaką potężną dźwignię duchowej tężyzny i rozwoju stanowi dążenie do równouprawnienia.

Los pozwolił jej doczekać plonu z posiewu ziarn rzuconych. Konstytucja odrodzonego Państwa Polskiego w § 12 przyznała kobiecie obywatelce równouprawnienie społeczne i polityczne.

Skon Pauliny Kuczalskiej-Reinschmit w 1921 r. wywołał wśród rzeczniczek i rzeczników ruchu kobiecego ból i żal głęboki, płynący nie tylko z uznania jej wytrwałej, niezmordowanej pracy i szlachetnej ideologii, ale także z niezłomnego przekonania, iż zwycięstwo musi być po stronie szermierzy dobrej sprawy.

Nazwisko tej pierwszej bezkompromisowej bojownicy o prawa kobiet zaryło się w historii ruchu kobiecego na zawsze.