IV

A w tem, coś grał — i co? zmówił ton — i co? powié,

Choć inaczej się echa ustroją,

Niż gdy błogosławiłeś sam ręką Swoją

Wszelkiemu akordowi —

A w tem, coś grał, taka była prostota

Doskonałości Peryklejskiéj4,

Jakby starożytna która Cnota,

W dom modrzewiowy wiejski

Wchodząc, rzekła do siebie:

Odrodziłam się w Niebie,

I stały mi się arfą5 — wrota,

Wstęgą — ścieżka...

Hostię — przez blade widzę zboże...

Emanuel6 już mieszka

Na Taborze7!”