Do Anny

Z czasem wszytko3 przemija, z czasem bieżą lata,

Z czasem państw koniec idzie, z czasem tego świata.

Za czasem ustaje dowcip4 i rozum niszczeje,

Z czasem gładkość5, uroda, udatność wiotczeje.

Z czasem kwitnące łąki krasy6 postradają,

Z czasem drzewa zielone z liścia opadają.

Z czasem burdy7 ustają, z czasem krwawe boje,

Z czasem żal i serdeczne8 z czasem niepokoje.

Z czasem noc dniowi, dzień zaś nocy ustępuje,

Czasowi zgoła wszytko na świecie hołduje.

Szczera miłość ku tobie, Anno, me kochanie,

Wszytkim czasom na despekt9 nigdy nie ustanie.

Do Księcia Imci Krzysztofa Radziwiłła, wojewody wileńskiego i hetmana wielkiego W. K. L10.

Miej, Książę, niedoszłego żniwa różne snopy.

Znam11, żem nie był na skale ślicznej Kalijopy12

I nie wiem, kędy płyną kastalijskie zdroje13:

Tyś mój Febus14, tyś, Książę, Hipokrene15 moje.

Ty mi ducha dodawasz, ty wyjmujesz z ceny

Tych, co teraz ubogie biczują Kameny16.

Tobie jeśli w smak będą moje głuche strony17,

Jasne głową wyniosłą przesiągłem tryjony18.