Zachęcające warunki pracy

Wielki Instruktorze, czy nie powiedziałeś

jej, przypadkiem, co trzeba zrobić,

żeby włączyć poetę lat dziewięćdziesiątych?

Bezbłędnie wypowiedziała formułę:

„Jeżeli masz coś tu, i tu, to wiesz,

co napisać”. Poczułem palec w sercu,

i w mózgu. Zwróć uwagę na kolejność,

Wielki Instruktorze. Wrobiłeś mnie:

wlokę się jak ciężarówka zapchana świniami;

ręce mi drętwieją, kiedy słyszę ten kwik;

jak tak dalej pójdzie, wpadnę na pobocze

i zostanę rzeźnikiem. Wielki Instruktorze,

przestań strzępić jęzor bez potrzeby,

spróbuj zebrać myśli, i oświeć tych, którzy

wycinają drzewa, bo właśnie zjedli śniadanie

i nie mogą się zdecydować, czym popić.

Sprawa Szatowa

Tylko dlatego, że mi się podoba

Isabelle Huppert [Maria Szatow],

wyrwałaś, co było do wyrwania,

i narobiłaś nieziemskiego hałasu,

posyłając do diabła ludzi,

którzy przecież zapłacili,

żeby zobaczyć, jak oni go

tam, w tym śniegu, a nie za

patrzenie na dupka, co zamiast

wstać i zamknąć za tobą drzwi,

opuścił głowę i jęczy:

„Chrupki! Oddaj chrupki!”