SCENA PIERWSZA

Ragueneau, Pasztetnicy; później Liza.

Ragueneau siedzi przy małym stoliku, z miną natchnioną, liczy na palcach i pisze.

PIERWSZY PASZTETNIK

wnosząc półmisek z pieczystym, przystrojonym w ogon pawi

Pieczony paw!...

DRUGI PASZTETNIK

z półmiskiem ciasta

Ciasteczka!...

TRZECI PASZTETNIK

z blatem175 placków

Placki migdałowe!...

CZWARTY PASZTETNIK

z babką

Babka!...

KUCHCIK

z półmiskiem

Duszone mięso!...

RAGUENEAU

odkłada pióro i podnosi głowę

Promienie różowe

Świtu błyszczą na rondlów miedzi jak polewa...

Każ milczeć temu Bogu, który w tobie śpiewa

O, Ragueneau!... Godzina lutni później spłynie;

Trzeźwa godzina pieca trzyma berło ninie176...

wstaje, przygląda się jakiemuś półmiskowi i do jednego z kucharzy

Ten sos tu jest za krótki!... Przedłużyć go można...

KUCHARZ

O ile?...

RAGUENEAU

O trzy stopy177...

Oddala się.

KUCHARZ

zdziwiony

Co?... Jak?...

KUCHCIK

wnosząc półmisek

Prosię z rożna!...

RAGUENEAU

stanąwszy przed kominem

Odwróć oczy, o, boska muzo, pełne czarów,

By ich nie zaczerwienił skwar kuchennych żarów!...

do jednego z pasztetników, pokazując mu ciastka

W tych ciastkach całkiem krzywo siedzi konfitura:

Hemistychy178 po bokach, a w środku cezura179!...

do drugiego, pokazując mu pasztet niedokończony

Uwieńczyć dachem trzeba te grzankowe mury!...

do Kuchcika, który siedząc na ziemi, wdziewa na rożen sztuki drobiu

A ty, co drób na rożnie mieścisz różnopióry,

Przełóż skromne kurczęta wspaniałym indykiem,

Jak Malherbe180 długie wiersze króciutkim wierszykiem,

Tutaj stopę przedłużaj, a tam znowu skracaj,

I strofki pieczystego przy ogniu obracaj!...

INNY UCZEŃ

wnosząc półmisek przykryty serwetą

Jegomość! Z brioszowego181 ciasta i ze sera

Upiekłem niespodziankę dla was... Patrzcie!...

Odkrywa półmisek, na którym widnieje duża lira z ciasta.

RAGUENEAU

zachwycony

Lira!...

UCZEŃ

Struny jej, patrzcie jeno, z czystego karmelu!...

RAGUENEAU

wzruszony

A laur ze strączków grochu!...

daje mu pieniądz jakiś

Masz, mój przyjacielu!...

Wypij za moje zdrowie dobrą wina flaszkę!...

spostrzegając wchodzącą Lizę

Ale sza!... Oto jejmość182!... Pieniądz schowaj w taszkę183,

I zmykaj!...

do Lizy, pokazując jej lirę z miną zakłopotaną

Patrz, waćpani, to ładne?...

LIZA

To śmieszne!...

Kładzie na bufecie stos torebek z papieru.

RAGUENEAU

Aaa!... Tutki184?... Dzięki!...

przypatruje im się

Boże!... Me książki ucieszne!...

Wiersze moich przyjaciół podarte, pocięte!...

O, waćpani wznowiłaś tu dzieło przeklęta!

Aby w tutki zawijać pączki i krokantki185,

Rozdarłaś Orfeusza186, jak niegdyś bachantki187!...

LIZA

A toż lepszego zrobić nie sposób użytku

Z tego, co wpływa w zamian jadła i napitku,

Jakie waść każesz dawać tym nędznym piszczykom188!...

RAGUENEAU

uroczyście

Mrówko!... Nie bluźń natchnionym tym pasikonikom!...

LIZA

Nim się w konszachty wdałeś waść z tymi półgłówki,

Nie lżyłeś od bachantki mi, ani od mrówki...

RAGUENEAU

Do tego użyć wierszy!...

LIZA

Phi!...

RAGUENEAU

Mdleję ze zgrozy!...

Jakiż tedy użytek robisz aśćka z prozy?...