SCENA CZWARTA

KLARA

sama

powtarzając bezwiednie:

„Tym sposobem dusze nasze będą razem.” O Boże! — co się ze mną dziś dzieje — jakże ja czuję się szczęśliwą. Serce moje zatopione w słodyczy niewypowiedzianej, o jakiej dotąd nie miałam pojęcia. — powtarza: „Ja i mój przyjaciel będziemy grać dla pani,” — dla mnie — dla mnie grać będą”.. powtarza:

«I radbym wznieść dłoń

Do nieba z modlitwą rzewną

Oby zachował cię Bóg

Tak piękną, czystą powiewną.»