LVII

Wszytko umiała przeinaczyć;

Mamiła mnie, niby przez czary:

Zanim człek zdołał się obaczyć,

Z mąki zrobiła popiół szary;

Na żużel rzekła, że to ziarno,

Na czapkę, że to hełm błyszczący,

Y tak zwodziła mową marną,

Zwodniczem słowem rzucaiący...