Rondo

Gdym wrócił z więzienia twardego,

Tchu niemal pozbywszy w tey głuszy,

Czyż ieszcze y więcey katuszy

Mam zaznać od losu srogiego?

Toć sądzę, iż radniey się wzruszy

Y zbawić mnie zechce od złego,

Gdym wrócił...

Któż chciałby mi życzyć iuż tego,

Bych zmarniał na ciele y duszy:

Ach, Bóg mi niech serce rozkruszy.

Niech dążę radośnie do Niego,

Gdym wrócił...