XXXV

Biedakiem iestem iuż od młodu,

— Ot, niebożęta leda iacy! —

Ociec móy był z biednego rodu,

Toż praszczur, co był zwan Horacy.

Bieda nas ściga aż do trumny,

Gdzie zewłok przodków mych złożony:

Nie sterczy tam grobowiec dumny,

Nie uźrzysz bereł ni korony.