241.
Jak myśliciel zużytkowuje rozmowę. — Nie wsłuchując się nawet, można wiele usłyszeć, jeśli się umie patrzyć dobrze, choć samemu się znika na pewien czas z oczu. Ale ludzie nie umieją użytkować rozmowy: o wiele za dużo poświęcają uwagi temu, co mówią i co chcą odpowiedzieć, podczas kiedy słuchacz prawdziwy zadowala się często odpowiedzią tymczasową, żeby w ogóle cokolwiek powiedzieć jako zaliczkę za uprzejmość, natomiast w głębi swej pamięci unosi wszystko, co inny wyraził, wraz z odcieniem dźwięku i gestu, jakiego używał. — W zwykłej rozmowie każdy sądzi się być148 kierownikiem, jak gdyby dwa okręty, płynące obok siebie i kiedy niekiedy o siebie się zaczepiające, żeglowały każdy w dobrej wierze, iż okręt sąsiedni dąży za nim lub nawet jest przez niego holowany.