246.
Milczenie ze wstrętu. — Oto ktoś, jako myśliciel i człowiek przeżywa głęboką, bolesną przemianę i następnie składa o tym świadectwo publiczne. I słuchacze nie spostrzegają nic! Sądzą, że jest jeszcze zupełnie ten sam! — To zwykłe doświadczenie przyprawiło o wstręt niejednego już pisarza: oceniali zbyt wysoko intelektualność ludzi, i kiedy błąd swój spostrzegli, ślubowali sobie milczenie.