6.
Słodka lutni! Lutni słodka! Kocham ja twój ton, twój upojny ton kumaka323! — z jak dalekich dziejów, z jak dalekich stron dziś nawiedza mnie twój ton? hen, z oddali, gdzie kochania cichy staw!
Stary dzwonie, słodka lutni! Każdy ból w serceć bił, ojca ból, ojców ból i praojców bole; tak dojrzała mowa twa, —
— źrzałą324 stała się jak jesień, jako popołudnie, jak me serce pustelnicze — oto głosisz się: źrzałym stał się świat i brunatnym grono,
— oto umrzeć chce, z szczęścia umrzeć pragnie. O, ludzie wyżsi wy, nie czujecież nic? Potajemnie woń tu bije,
— woń i zapach to wieczności, różą upojona, złota i brunatna winna woń, co z starego szczęścia bije,
— z upojnej, północnej szczęśliwości skonu, która śpiewa: świat głębin zwał, głębszych niż, jawo, myślisz, śnisz!