SCENA VII
Dulska — Juliasiewiczowa — Mela
DULSKA
Słyszałaś?... mamusia? jak to sobie prędko taka pani pozwala... Dusi mnie formalnie... No! no
JULIASIEWICZOWA
Będę mówić ze Zbyszkiem. Niechże ciocia idzie do swego pokoju — proszę cioci.
DULSKA
Zlituj się... rób wszystko, co można... powiedz, że ja i Felicjan tego nie przeżyjemy — że się go wydziedziczy... że złamanego centa nie dostanie nigdy — że...
JULIASIEWICZOWA
Dobrze, dobrze — już wiem. Tylko niech ciocia mnie zostawi samą.
DULSKA
Idę... idę... mojaś ty, zrób wszystko... ja już z sił opadam!
Wychodzi.
MELA
we drzwiach
Pst... pst... ciociu!...
JULIASIEWICZOWA
A! czego chcesz?
MELA
Cóż mama? pozwala?
JULIASIEWICZOWA
Proszę Meli iść do siebie i nie pokazywać się tutaj!
MELA
Ach, Boże! Boże! co to będzie!
Znika.