CII
Najstarsi stare w bibliotece księgi
Węszyli, pod sąd malowidła brali,
Przechadzali się w parku dla mitręgi
I nad cieplarnią się zastanawiali,
Na skromnych szkapkach zataczali kręgi
W dziedzińcu; inni gazety czytali
Albo, z suchymi patrząc w zegar usty,
Czekali sześciokrzyżykowi — szóstej.