CIV
Stał niby Atlas, tatarskiej by ordy
Nie przestraszył się, z gniewu Negra szydził.
Krew, co mu dały kastylijskie lordy,
Zagrała w żyłach; gdyby ją powstydził,
W sercu by mu się wgryzły przodków kordy
I duch praojców by go znienawidził.
Baba, zadając sobie próżną mękę.
Rzekł: „Nie chcesz w nogę, pocałujże w rękę!”