CLXXVIII

Lekka tam piana rzucona z oparu

Lśni jak ta, srebrną co kiścią uwieńcza

Brzeg szumiącego szampanem pucharu;

Ta bujna rosa ducha, ta serc tęcza.

Niech słucha kazań, kto się piekieł żaru

Obawia; niech się z księżmi pozaręcza...

Dla nas kobiety, wino, śmiech, śpiewanie,

Jutro sodowa woda i kazanie!