CXCII
Niestety, byli tak piękni, tak młodzi,
Tak zakochani, bezbronni i sami,
A chwila była owa, w której schodzi
Na serce urok, rozpala ogniami
Żądz i niestarty wiecznością czyn rodzi,
Który opłacić potem trzeba łzami.
I ogniem piekła, gorejącym gwoli192
Sprawcom rozkoszy cudzej lub niewoli!...