CXIII

Lecz do powieści. Korsarz zapłacony

Miał niewolnikiem napełnić stolicę.

Po formalnościach zwyczajnych puszczony,

U wrót seraju zarzucił kotwicę.

Ładunek zdrowy i nie zarażony

Posłano tegoż dnia na targowicę:

Gromadę Rosjan, Gruzińców, Czerkiesów,

Dla rozmaitych żądz i interesów.