CXLII
Wreszcie głos Julia z piersi wydobyła:
„Na Boga! mężu, czy cię szał ogłupił?
Co to ma znaczyć? Bogdajbym nie żyła,
Nimeś mnie biedną na ofiarę kupił!
Po co tu przyszła ta zgraja opiła?
Czyś się szaleju najadł, czyś się upił?...
Ja bym umarła, niżbym cię oszukać
Miała... tak — szukaj!” Mruknął: „Idę szukać”.