CXLVII
Na tom, jak jaka pustelnica dzika,
Praw się płci mojej i wieku wyrzekła?
Na tom starego wzięła spowiednika,
Od którego by wnet inna uciekła,
A i ten w cnocie mojej nie wytyka
Plam, tak ją czysta białość już powlekła.
On nie chciał wierzyć, bym zamężna była...
Cóż byś rzekł, gdybym z trwogi poroniła?...