CXXI

Otóż dzieweczki naszej strój był wcale171

Piękny, w kolory przeróżne pisany,

Zwój włosów spadał na szyję niedbale,

Gwiazdami drogich kamieni usiany.

Na pasku lśniły rubiny, opale,

Welon z najdroższej materii był tkany.

Palce w pierścieniach — ale wstyd mnie reszty...

Na bosych stopach panna miała meszty172.