CXXXII

Słyszano także pomruki w gromadce,

Wdów jeszcze krzepkich, co się kryły w cienie

(Niestare wdowy są jak ptaki w klatce):

„Kiedyż, u licha, zacznie się gwałcenie?...”

Lecz śród rabunku i rzezi, jak w jatce,

Cielesna rozkosz jest w niewielkiej cenie.

Więc czy uciekły przed zniewagą — sądzę,

Że... że uciekły; może jednak błądzę.