CXXXIX

Więc wstała sama, wszyscy za nią wstali,

A cel rzekomy tak rannego wstania

Był: widzieć, jak się wschód na niebie pali.

Piękny to widok, gdy się z mórz wyłania

Świetlany Febus, a chmury jak biali

Duchowie od gór zlatują; śpiewania

Słychać ptaszęce i natura chowa

Żałobę niby młoda, płocha wdowa.