I

Nie ma trudniejszej rzeczy dla poety

Niźli wiersz pierwszy — i może ostatni,

Często, gdy Pegaz dolatuje mety,

Wywichnie skrzydło i wieszcz, orłom bratni,

Niby Lucyper, gdy anielskie czety

Z nieb go strąciły — spada i już z matni

Piekła /nie wyjdzie, bo grzech jego — pycha,

Co się piąć każe, choć go niemoc spycha.