II

Wszystko gotowe: ogień, miecz i ręce,

By ich użyły, pełne dzikiej werwy.

Armia, niby lew, zęby swe zwierzęce

Ostrzy, a żyły napięła i nerwy:

Hydra człowiecza, co głodnej paszczęce

Dogadza, krwią się karmiąca i ścierwy.

Kolumna głową jej; ścięta z tułowu,

Nie kona, ale w mig odrasta znowu.